20 maja 2018

"Egomaniac" - Vi Keeland


Tytuł: Egomaniac
Tytuł oryginalny: Egomaniac
Autor: Vi Keeland
Cykl: -
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Liczba stron: 392
Moja ocena: 8/10
Opis wydawcy
Emerie Rose poznaje Drew Jaggera w nietypowych okolicznościach. Bierze go za przestępcę, który włamał się do jej biura. Okazuje się jednak, że przystojniak jest właścicielem lokalu, a Emerie została oszukana przez człowieka, który wynajął go jej bezprawnie.

Po kilku godzinach spędzonych na posterunku Drew lituje się nad dziewczyną i składa ofertę nie do odrzucenia. W zamian za pomoc w biurze pozwala jej zostać w lokalu, dopóki nie znajdzie własnego. Terapeutka małżeńska i cyniczny prawnik rozwodowy zostają skazani na pracę obok siebie.

Pełna temperamentu Emerie powinna być wdzięczna i nie komentować pracy Andrew. Nie może się jednak powstrzymać. Para wdaje się w potyczki słowne i dokucza sobie na każdym kroku. Z każdym dniem przyciąganie między nimi jest coraz większe.

http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/egomaniac/





   Vi Keeland zadebiutowała na Polskim rynku książką "Gracz", która bardzo mi się podobała. Od razu wiedziałam, że przeczytam wszystko co wyjdzie z pod pióra tej autorki. Następnie pojawiła się trylogia "MMA Fighter", czyli "Walka", "Szansa" i "Przebaczenie", które już mniej mi się podobały, ale czytało się dość przyjemnie. W końcu niedawno, w marcu pojawiła się kolejna jej książka, "Egomaniac", który utwierdził mnie w przekonaniu, że biorę wszystko co Pani Keeland napisze.


"Najlepsze chwile naszego życia rodzą się ze złych pomysłów."


   "Egomaniac" już od samego początku wywołał na mojej twarzy uśmiech, przez zabawne pierwsze spotkanie bohaterów.
   Emerie zajmuje się terapią par. Pomaga im w radzeniu sobie ze związkiem na odległość, ale także w codziennych problemach. Przeprowadzając się z Oklahomy do Nowego Jorku za swoim najlepszym przyjacielem, ale równocześnie za obiektem westchnień - Baldwinem, od razu udaje jej się wynająć biuro za bardzo atrakcyjną cenę, pozbywając się przy tym wszystkich swoich oszczędności. Kiedy wszystko zaczyna się układać, niespodziewanie (dla niej) w biurze zjawia się facet, którego początkowo bierze za włamywacza. Im dłużej jednak z nim rozmawia, tym bardziej zdaje sobie sprawę, że została perfidnie oszukana, a włamywacz przed nią jest prawdziwym właścicielem biura.
   Drew, prawnik rozwodowy, na czas remontu swojego biura, wyjeżdża na krótkie wakacje. Wracając, w swoim miejscu pracy zastaje zadomowioną dziewczynę, która bierze go za włamywacza i atakuje. Po krótkim wyjaśnieniu i wizycie na policji, decyduje się zaproponować jej ugodę. W zamian za to, że pozwoli jej zostać w biurze, ona będzie mu pomagać w pracy.

   Tę książkę przede wszystkim tworzą bohaterzy. Drew to bezczelny, pewny siebie, sarkastyczny facet, który jak już pokocha, to całym sercem. Emerie wcale nie jest mu dłużna. Jest prawdziwa, ale również sarkastyczna. Podczas gdy w wielu książkach bohaterki obraziłyby się, na co drugie zdanie Drew, Emerie odbiera to jak powinna - żartem. Ile razy narzekamy na bohaterki, że o wszystko się obrażają, nawet o głupie słówka i żarty? Bardzo często i szczerze mówiąc, ciężko spotkać wyrozumiałą bohaterkę. A Emerie taka jest i dzięki temu jest wiarygodna.


"- Co cię tak śmieszy?
- Nie jesteś z Nowego Jorku, prawda?
- Nie. Dopiero co się przeniosłam z Oklahomy. Ale co to ma do rzeczy?
Zrobiłem krok w jej stronę.
- Przepraszam, ale muszę ci to powiedzieć. Zostałaś oszukana, Oklahoma."


   Autorka dopuściła do głosu obojga bohaterów, dzięki czemu mamy wgląd w ich życie, myśli i uczucia. Nie raz już pisałam, że taki zabieg najbardziej mi się podoba. Tak jak Emerie jest romantyczką, tak Drew stroni od miłości, uważając że takowa nie istnieje. Ponadto ich przekomarzanie się i flirt, doskonale podsycają ciekawość czytelnika, co się wydarzy i kiedy. Sceny erotyczne natomiast pojawiają się dość późno i nie są przytłaczające, a wręcz powodują szybsze bicie serca.

   Warto również wspomnieć o wątku nieodwzajemnionej miłości. Emerie dla faceta, którego skrycie kochała, postanowiła przeprowadzić się setki kilometrów, byle tylko być bliżej niego. On tymczasem traktował ją TYLKO jak przyjaciółkę. Do czasu oczywiście, dopóki na horyzoncie i w pobliżu bohaterki nie pojawił się Drew. Ten wątek pokazuje zaślepienie zauroczeniem, to jak w takim momencie dajemy się traktować i mylnie odbieramy sygnały. I że prawdziwa miłość to coś więcej. Na szczęście autorka świetnie poradziła sobie w tej sytuacji i z zaciekawieniem śledziłam losy całej trójki. Żeby było jasne - nie ma mowy o trójkącie miłosnym, więc bez obaw. 


"- Ślimaki - prychnąłem, a potem dodałem: - Mogłem się domyślić.
- O co ci chodzi?
- O nic. - Tak naprawdę chciałem powiedzieć, że Baldwin sam jest ślimakiem i jeśli zje to paskudztwo, to będzie to kanibalizm."


   Uważam, że "Egomaniac" to jak dotychczas najlepsza książka autorki i myślę, że jeszcze nie raz nas zaskoczy. Vi Keeland wie jak pisać by dialogi były realistyczne, bohaterzy sympatyczni a w książce nie było nudno. Do tego w odpowiednim momencie potrafi zaskoczyć tak, że musiałam kilka razy przeczytać jedno zdanie, by uwierzyć. Nie sugerujcie się kolejną okładką z facetem z gołą klatą, martwiąc się, że dostaniecie erotyk z seksem wylewającym się ze stron. Nie. Musicie uwierzyć mi na słowo, że przy tej pozycji się pośmiejecie, wzruszycie, zarumienicie i najważniejsze - wspaniale spędzicie z nią czas, bo oderwać się od lektury graniczy z cudem :).



"Czasami to, czego szukamy, przychodzi, gdy przestajemy szukać. - Autor nieznany."




Inne książki autorki:




16 maja 2018

"Confess" - Colleen Hoover


Tytuł: Confess
Tytuł oryginalny: Confess
Autor: Colleen Hoover
Cykl: -
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Matylda Biernacka
Liczba stron: 304
Moja ocena: 9/10
Opis wydawcy
Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno, zamieniając słowa w obrazy, w których ukrywa też własne tajemnice.
Auburn pojawia się w jego galerii akurat wtedy, gdy Owen szuka asystentki. Dziewczyna od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przekorne przeznaczenie stawia na swoim. Wydaje się, że Owen jest dla niej szansą na znalezienie ukojenia i wsparcia, a ona dla niego natchnieniem i nowym kolorem w autoportrecie.
Wzajemne uczucie dodaje życiu barw, jednak tajemnice zaczynają tworzyć rysy na ich związku. Auburn odkrywa, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze. Głos serca podpowiada jednak, że miłość wymaga największych poświęceń.
Wszystkie wyznania, które przeczytacie w tej powieści, są prawdziwe.

http://otwarte.eu/book/confess



"Zawsze będę cię kochał, nawet kiedy nie będę już mógł.
Zawsze będę cię kochała, nawet jeśli nie powinnam."


   Colleen Hoover to autorka, której książki trzymam w "rezerwie". Chodzi mi głównie o to, że nie zawiodłam się jak do tej pory na jej powieściach i jak tylko w Polsce pojawiał się nowy tytuł, to chciałam rzucić wszystko i zacząć czytać. Jednak tak już mam, że im bardziej chcę przeczytać daną książkę, to dłużej ona musi odleżeć na półce (by jej za szybko nie skończyć.. taka moja dziwna logika :D). Tym sposobem "Confess" czekała na swoją kolej dokładny rok.

   Niewiele jest książek, w których to już sam prolog doprowadza mnie do łez i to jest jedna z nich. Kompletnie nie wiedziałam czego się po nim spodziewać i przyznam szczerze, że obawiałam się najgorszego. W sensie, że jeden z bohaterów będzie śmiertelnie chory, na co ani trochę nie miałam ochoty. Na szczęście tak nie było, a to co dostałam w kolejnych rozdziałach utwierdziło mnie w przekonaniu, że autorka kolejny raz sprawiła, że serce szybciej mi biło, że byłam zaskakiwana i pozwoliła mi polubić głównych bohaterów.

   Auburn jest bohaterką, która nie ma łatwo w życiu, dlatego stojąc pod pracownią "Confess" i czytając wyznania anonimowych ludzi, w jakiś sposób się z nimi utożsamia. Dodatkowo pracownia natychmiastowo szuka pracownika, a ona potrzebuje gotówki. Mimo początkowego niezdecydowania, zgadza się pomóc przy wystawie obrazów.
   Owen żyje z poczuciem winy, w samotności i bólu. Dziewczyna stojąca na progu jego pracowni, od razu zwraca jego uwagę, a on desperacko poszukuję asystentki na wieczór. Ten wieczór zmieni wszystko.


"Powiedz mi o sobie coś, o czym nikt nie wie. Coś, co mogę zatrzymać dla siebie."


   Po pierwsze pragnę wspomnieć o pomyśle z anonimowymi wyznaniami, który jak dla mnie jest genialny. Ludzie zwierzają się nie tylko z wstydliwych rzeczy, ale także z tych bolesnych, krzywdzących, jak i radosnych i dobrych. Ponadto są one inspiracją dla Owena, do tworzenia obrazów. Niewątpliwym plusem jest to, że nie musimy wyobrażać sobie tych obrazów, które mają znaczenie w książce, bo mamy możliwość je podziwiać. Ja osobiście jestem zakochana i szczerze mówiąc widziałabym je na ciele jako tatuaż (jestem miłośniczką tatuaży, więc każdy obrazek, zdjęcie czy grafika, które mi się podobają, od razu pojawiają się w mojej głownie na ciele).



 
   Bardzo polubiłam bohaterów, ale nie na tyle by stawiać ich obok moich ulubionych. Po prostu zostali dobrze i realnie wykreowani, zdobyli moją sympatię i im kibicowałam. I to tyle. Chociaż na siłę mogłabym się przyczepić do Auburn, bo jej niektóre decyzje były dla mnie niezrozumiałe. Jednak ze względu na jej przeszłość i samotność, przymykam na to oko. Do Owena nie mam za to żadnych zastrzeżeń. To bezinteresowny i dobry człowiek.


"Bezinteresowność. To powinno być podstawą każdej relacji. Jeśli jakaś osoba naprawdę się o ciebie troszczy, więcej przyjemności sprawi jej to,jak ty się przez nią czujesz, a nie to, jak ona czuje się przez ciebie."


   Colleen Hoover w swoich książkach porusza ciężkie tematy i w tym przypadku również tak było. Nie mogę zdradzić o co chodzi, bo odebrałabym wam przyjemność z odkrywania sekretów i przeszłości bohaterów, ale kolejny raz autorka mnie zaskoczyła. To jedna z takich książek, których nie da się odłożyć, bo chcemy wiedzieć co będzie dalej, jak się rozwiąże dana sytuacja i jak poradzą sobie z nimi bohaterzy.

   Z jednej strony cieszę się, że tyle zwlekałam z czytaniem, bo to właśnie teraz potrzebowałam takiej historii. Być może też bardziej doceniłam sztukę, która się tu pojawia. Autorka pisze w przystępnym, lekkim stylu i jej książki pochłania się na raz. Ja jestem jej ogromną fanką, więc dla mnie książka była tylko przyjemnością.

   "Confess" to piękna historia dwójki ludzi, która jak im się początkowo wydaje, nie ma prawa istnieć. Tylko czy my, ludzie, mamy cokolwiek do powiedzenia naszym uczuciom? Gdybyśmy byli w stanie je kontrolować, miłość byłaby mniej bolesna. To książka o sile miłości, wybaczaniu, stawianiu na swoim i wzajemnym zrozumieniu. Pokochałam ją od pierwszej strony i to się nie zmieniło aż do samego końca. Polecam szczególnie fanom Hoover, fanom gatunku i oczywiście malarstwa.


"Myślę, że miłość jest trudna do zdefiniowania. - mówię. - Możesz kochać poszczególne cechy pewnej osoby, ale nie kochać jej ogólnie."



PS. Mam już za sobą też serial na podstawie książki, więc również może uda mi się napisać o nim kilka słów.




12 maja 2018

"Sexy Bastard. Cash" II - Eve Jagger


Tytuł: Cash
Tytuł oryginalny: Cash
Autor: Eve Jagger
Cykl: Sexy Bastard (tom 2)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Liczba stron: 328
Moja ocena: 7/10
Opis wydawcy
Kiedy Cash Gardner widzi kobietę, od razu wie, czego by się napiła i co mógłby z nią robić w łóżku. Ten najgorętszy barman w Atlancie ma perfekcyjnie opanowane dwie umiejętności – serwowanie kolorowych drinków i dziki seks. 
Młoda i ambitna prawniczka Savannah szuka prawdziwej miłości. Gdy wchodzi do baru Altitude, od razu wpada w oko Cashowi, który nie marnuje czasu i od razu zaczyna z nią śmiało flirtować. W końcu to dla niego codzienność.
Mimo ostrzeżeń ze strony przyjaciół, Savy daje się ponieść pokusie i szybko przekracza granice, które sama sobie nakreśliła. W miarę rozwoju tej nietypowej relacji Cash stara się ukryć przed nią swój sekret z przeszłości. Czyżby zaczynało mu na niej zależeć?

http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/sexy-bastard-cash-2/



   Pierwszą część serii "Sexy Bastard" czyli "Hard", przeczytałam jakoś pół roku temu i oprócz niedorzecznego pierwszego spotkania bohaterów, nie pamiętam niestety nic więcej. Podejrzewałam więc, że w przypadku "Cash'a" będzie podobnie, czyli przeczytam i zapomnę. Niestety nie pomyliłam się. Przeczytałam tę książkę kilka dni temu i już powoli zapominam co się w niej działo.


"Potrzeba to nie miłość i nieważne, co z nią zrobisz, nigdy się miłością nie stanie."


   To co było wielkim minusem w poprzedniej części, czyli zbyt szybka relacja bohaterów, tak tutaj niewątpliwie jest plusem. Po pierwsze Cash i Savannah znają się od jakiegoś czasu, więc coś już o sobie wiedzą. Po drugie nie wskakują sobie od razu do łóżek i trzeba chwilę na to poczekać. Dodatkowo zaczynają od przyjaźni, która stopniowo przeradza się w coś więcej, aż w końcu dostrzegają, że się w sobie zakochują.

   Skoro jestem już przy bohaterach, to warto wspomnieć, że autorka postarała się przy ich kreacji. Cash to uczciwy, wygadany i czarujący barman, który strzeże swoich sekretów i nie dopuszcza do swojej przeszłości nikogo. Skory do pomocy i troszczący się o przyjaciół, zdecydowanie zdobył moją sympatię. Z Savannah było podobnie, to pewna siebie i sarkastyczna prawniczka, zraniona w przeszłości przez mężczyznę, z którym planowała spędzić przyszłość. Na zewnątrz twarda jak skała, ale w środku wrażliwa i pragnąca miłości. Według mnie pasują do siebie idealnie.

   Warto zaznaczyć, że Eve Jagger nie przekombinowała tej powieści. Oczywiście w trakcie lektury znajdują się momenty, przez które puls podskoczy, serce zabije mocniej, ale też rozśmieszy, bo poczucia humoru w niej nie brakuje. Jednak nic nie jest wciśnięte na siłę, nie ma zbędnych dramatów i rozstań bohaterów.


"To właśnie różnica między potrzebą a kochaniem. Coś, czego potrzebujesz, możesz łatwo zastąpić czymś, co zaspokaja cię w ten sam sposób, jednak miłości nie da się zastąpić czymś innym. Miłość to coś, o co walczysz."


   "Cash" to nie jest wybitna książka. Mimo, że znajduje się w kategorii erotycznej, to nie jest przesycona scenami łóżkowymi. A kiedy już się pojawiają, to są wyważone, nie przesadzone i nie przeciągane jak to często się zdarza. Niewątpliwie to bohaterzy tworzą tę historię i są największym plusem tej książki.

   Oceniłam "Cash'a" tak samo jak "Hard", czyli na 7/10, ale w moim odczuciu jest dużo lepsza. Czytało mi się szybciej i z większym zainteresowaniem. To naprawdę przyjemna, lekka lektura, którą spokojnie można przeczytać w jeden wieczór, odprężyć się i być usatysfakcjonowanym z lektury, mimo że jak pisałam na początku, nie zapadnie w pamięci na długo. Polecałabym zacząć od pierwszego tomu, bo w końcu bohaterzy wszystkich części są przyjaciółmi i każdy tom to ciąg dalszy historii. Jednak jeśli nie macie ochoty na część rozpoczynającą tę serię, to spokojnie można zacząć od "Cash'a", bo nie zawiera spoilerów z "Hard". Z pewnością sięgnę po kolejne tomy, bo bardzo ciekawi mnie historia Knoxa i Jacksona :)



Cykl "Sexy Bastard":
Tom 2. Cash
Tom 3Knox
Tom 4. Jackson