15 lipca 2018

Muzyka, która łączy, ale też dzieli - "Poza rytmem" - Brittainy C. Cherry


Tytuł: Poza rytmem
Tytuł oryginalny: Behind the Bars
Autor: Brittainy C. Cherry
Cykl: The Music Street Series (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Data wydania: 6 czerwca 2018
Liczba stron: 384
Moja ocena: 7,5/10
Opis wydawcy
Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu.

Była licealną pięknością, podczas gdy ja grałem niezdarnie na ulicy. Łączyły nas jedynie muzyka i samotność.
W jej oczach dostrzegałem, że nie zawsze uśmiechała się szczerze, choć jej głos dawał mi nadzieję, której poszukiwałem od tak dawna.

Pewnego dnia jednak, dziewczyna zniknęła mi w okamgnieniu.

Kilka lat później stanęła przede mną na nowoorleańskiej ulicy. Zmieniła się, ale ja również byłem już inny. Życie sprawiło, że staliśmy się wycofani, zamknięci, oschli. Czas odebrał nam lekkość.

Nawet jeśli nie byliśmy już tacy, jak kiedyś, moje złamane serce rozpoznało jej smutek. Wróciła, więc nie mogłem pozwolić, by ponownie mi się wymknęła.

Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu, ale gdy spotkaliśmy się po latach, stałem się dla niej huraganem.

źródło: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/286



   Brittainy C. Cherry to jedna z tych autorek, której książki biorę w ciemno. W jej powieściach znajduję to czego szukam, czyli pięknie opisaną przyjaźń i miłość, wulkan emocji, wyrazistych bohaterów i wspaniałą historię. Niestety nie każdą jej powieść skończyłam z zadowoleniem, bo wciąż nie mogę przeżyć tego, że "Powietrze, którym oddycha" mnie zawiodło. Bywa i tak, na szczęście w pozostałych powieściach, autorka mi to wynagrodziła. Czy i tym razem dostałam godną zapamiętania książkę? Zapraszam do dalszej części opinii.


"Czasami ludzie nie potrzebują słów, Elliotcie. Czasami trzeba dać im czas, by pogodzili się z własnymi emocjami, a obecność innego człowieka daje poczucie, że nie są sami."


   Mam mały problem z ocenieniem "Poza rytmem", bo czuję się jakbym stała na rozdrożu. Z jednej strony to była naprawdę świetna, pełna emocji i bólu książka. Z drugiej jednak w pewnym stopniu czuję się rozczarowana.  I jeśli czekacie teraz na wyjaśnienie dlaczego, to muszę napisać, że sama nie wiem. Czuję jakąś lukę, pustkę, czegoś mi brakowało, albo coś przeoczyłam. Nie do końca jednak jestem w stanie napisać o co chodzi. Nie zrozumcie mnie źle, ja jestem zachwycona tą książkach, jednak paradoksalnie czuję też zawód.

   "Poza rytmem" idealnie ukazuje przemianę bohaterów. Na początku poznajemy bohaterów w wieku 16 lat, na szkolnych korytarzach. Nie jest to jednak przyjemna część. Jasmine to popularna, ładna i lubiana dziewczyna. Jednak Elliot to wyrzutek, który stał się obiektem kpin i drwin. Codziennie dręczony, zastraszany i wyzywany. Sprawy nie poprawia fakt, że bohater się jąka, co tylko podsyca niechęć do niego. Nasi bohaterowie to dwie kompletnie odmienne osobowości. Jasmine widzi w Elliocie coś więcej, niż chudego, mizernego okularnika, dręczonego przez jej kolegów. Elliot natomiast nie potrafi zrozumieć dlaczego śliczna, popularna dziewczyna chce się z nim przyjaźnić. I co jest w stanie dla niego zrobić. Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają, jednak w tej powieści bohaterzy wewnątrz toczą swoje walki i dla obojga z nich jest jeden sposób na uśmierzenie bólu. Rytm.

   W tej książce nie dostaniecie super przystojniaka, pewnego siebie i lubianego. Elliot to całkowite przeciwieństwo i autorka naprawdę zrobiła świetną robotę tworząc jego kreację. Od samego początku ten chłopak zyskuje sympatię czytelnika, a im dalej w treść, ta sympatia tylko się nasila. Jemu się kibicuje, współczuje i chce się mu pomóc. Jasmine natomiast chociaż kreowana na tą popularną, tak naprawdę żyje pod ciągłą presją, pchana w świat show biznesu przez matkę. Ona nie zwraca uwagi na szczeble popularności, a w ludziach dostrzega więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Poza tym nie ma mowy by się poddała. Mimo ciężaru, który nosi i presji, którą czuje, prze do przodu służąc pomocą i wierząc w spełnienie marzeń.
   Pojawia się też matka, niespełniona artystka, która przelewa swoje ambicje na córkę, zapominając o ludzkich uczuciach. Przykro było czytać o kobiecie zaślepionej pieniędzmi i zdobyciem sławy, która nie chciała dostrzec, że jej córka pragnie czegoś innego.


"Muzyki nie odbiera się oczami, ją się czuje. Muzyka nie ma koloru, wykracza ponad wszelkie stereotypy."


   Najważniejszym bohaterem tej książki jednak jest muzyka. To ona jest nadzieją, uzdrowieniem i życiem. Wszyscy kochający równie mocno muzykę co ja i bohaterzy, będę odczuwać każdą melodię, nutę i słowo. Jestem niezwykle poruszona umiejętnością autorki w dokładnym opisaniu uczuć poprzez melodię, której przecież nigdy nie słyszałam i nie usłyszę. Jazz, Soul, występy uliczne, śpiew (nie zawsze ten, który chce się pokazać światu). Zaślepienie rodzica, ale i miłość rodzica, niekoniecznie tego z krwi. "Poza rytmem" ukazuje, że rodzic to ten, który wychowuje, kocha i wspiera, że więzy krwi nie mają znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku.


"Ilekroć myślałam o domu, nie miałam przed oczami miejsca. Myślałam o ludziach. Myślałam o tych, którzy ukształtowali kobietę, jaką się stałam, o tych, którzy kochali mnie z moimi bliznami i nazywali je pięknymi, o tych, którzy kochali mnie mimo popełnianych przeze mnie błędów.
To właśnie był dla mnie dom."


   Brittainy C. Cherry napisała piękną, mądrą, ale i smutną książkę. Punkt zwrotny w połowie powieści łamie serce, wyciska łzy i sprawia, że jesteśmy wściekli. Nie mogłam wybaczyć tego co zrobiła autorka. Jednak to wydarzenie sprawiło, że Elliot zdobył w sobie siłę, ale kosztem szczęścia, muzyki i życia. Zbudował wokół siebie mur, którego nikt nie był w stanie zburzyć. Do czasu, aż w jego życiu po latach, znów pojawiła się jego przyjaciółka, druga połówka i jego Jazz.

   Naprawdę podobała mi się ta książka, wywołała we mnie mnóstwo emocji, jednak tak jak napisałam na początku - czegoś mi zabrało, coś jest nie tak, dlatego długo wahałam się z oceną. To jedna z tych książek, której najchętniej bym w ogóle nie oceniała, bo nie wiem jaka ocena jest najbardziej słuszna.

   Polecam fanom autorki, muzyki i miłośnikom niebanalnych historii. Bo autorka napisała bombę emocjonalną, która poruszy nawet najbardziej twarde serca.




"...muzyka nie powinna żyć w piwnicy. Powinna się rozprzestrzeniać, by leczyć ludzkie blizny."



8 lipca 2018

Wakacyjna okładka nie zawsze oznacza lekką powieść - "Kocham tylko tak" - Kate Sterritt


Tytuł: Kocham tylko tak
Tytuł oryginalny: Love Me Way
Autor: Kate Sterritt
Cykl: -
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Ewa Westwalewicz-Mogilska
Data premiery: 28 czerwca 2018
Liczba stron: 347
Moja ocena: 9/10
Opis wydawcy
Emerson Hart poznała Merekiego, kiedy miała zaledwie dziesięć lat. Połączyła ich wielka przyjaźń, która z biegiem czasu przerodziła się w miłość. Kiedy dziewczyna dorosła, pewnego dnia utraciła wszystko, co było jej drogie, a Mereki nie był już chłopcem, którego pokochała.

Emerson nie może zrozumieć, dlaczego wszystko się tak zmieniło. Wtedy w jej życiu pojawia się Josh, który przypomina jej Merekiego. Serce Emerson zaczyna się otwierać, chociaż wydawało się, że tylko jeden chłopak ma do niego klucz. Ten, którego naprawdę kochała.

Ta historia trafi prosto do Waszego serca. To opowieść o dojrzewaniu, wybaczaniu i odnajdywaniu siebie, kiedy wydaje się, że wszystko jest już stracone.

źródło opisu: http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/kocham-tylko-tak/





   Gdy po raz pierwszy zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach, pomyślałam, że będzie to lekka, zabawna i przyjemna pozycja, idealna na lato. I gdy faktycznie dalej można tak myśleć po pierwszych stronach, tak im dalej w treść, tym bardziej robi się poważnie i boleśnie. Wierzycie w przeznaczenie? Bo ja po tej powieści chyba zacznę.


"- Jeśli zbudujesz wieżę życia z rzeczy, które cię uszczęśliwiają, twoje życie będzie pełne barw i światła, ale jeśli zlekceważysz swoje pasje i nie będziesz inwestować w odpowiednie rzeczy i odpowiednich ludzi, życie będzie płaskie i nudne. Będziesz żyć w ciemnościach."


   Emerson od dziecka uciekała do "swojego świata", w którym każdy był taki sam. Życie z matką, która nie przepada za swoim dzieckiem i przybranym bratem, który ją wyśmiewa i dręczy, nie było ani łatwe, ani miłe. Kiedy więc jako dziesięciolatka poznaje niejakiego Merekiego/Ki, praktycznie od razy łączy ich przyjaźń, która kilka lat później przeradza się w zauroczenie, zakochanie, pierwszą i prawdziwą miłość. Los z nich jednak kpi, bo dzień który okazuje się jednym z najlepszych, staje się też jednym z najgorszych..
   Mija pięć lat a Emerson dalej żyje w "przeszłości" z Ki. Pracując w sklepie z babeczkami, jedno zamówienie odmieni jej dotychczasowe życie. Poznając Josha coś w niej zaczyna się łamać, a ona sama zaczyna wychodzić ze skorupy, w której żyła ostatnie kilka lat. Tylko co Josh ma z tym wspólnego? Przecież jej serce należy do Ki.

   Nie przychodzi mi nic innego do głowy, jak słowo PIĘKNA historia. Niech nie zmyli was okładka (jak mnie na początku), bo to nie będzie łatwa, wakacyjna książka. To pełna bólu, cierpienia, odrodzenia i nadziei powieść. Ciężko mi napisać coś sensownego, kiedy skończyłam ją chwilę temu i dalej jestem pełna emocji i podziwu dla autorki.

   "Kocham tylko tak" została podzielona na dwie części. Pierwsza część opowiada o Emerson jako dziecku, a potem jako nastolatce. Ta część jest o sile przyjaźni, pierwszej miłości i odkrywaniu swoich pasji.  Uchwycone zostało wszystko co w tych latach najważniejsze. Siła miłości, bliskości drugiego człowieka, uczenie się siebie, odnajdywanie się w pasji, odkrywanie talentów.
   Druga część natomiast, to ta bardziej emocjonalna, wpływająca na czytelnika i łamiąca serca. Opowiada o Emerson jako dorosłej kobiecie, próbującej poradzić sobie z przeszłością i teraźniejszością. Żyjąca w zaprzeczeniu, rozpaczy, samotności i bólu. W tej części autorka ukazała "naprawę" siebie, wrócenie do sztuki i ponowne otwarcie serca.
   Kate Sterritt bardzo dobrze uchwyciła zmianę jaka zaszła w bohaterce. W pierwszej części to jeszcze nastolatka, więc jej (i Ki zresztą też) zachowanie miejscami jest infantylne i irytujące, jednak mi to nie przeszkadzało i wydało mi się bardzo naturalne. W drugiej części infantylność znika i czuć dojrzałość bijącą od Emerson. Każdy bohater został wykreowany z dokładnością i starannością, dzięki czemu wypadają realnie.

   Nie byłam przygotowana na tak dobrą powieść, więc jestem bardzo zadowolona z zaskoczenia, które dostałam. Autorka praktycznie do końca jedną kwestię zostawiła otwartą i zżerała mnie ciekawość o co chodzi i co się stało. Dopiero z czasem zaczęłam rozumieć, a jak padło wyjaśnienie, siedziałam z otwartymi ustami nie wierząc, że Pani Sterritt udało się mnie tak zmanipulować i "oszukać" - co dla mnie było ogromnym plusem. Zakończenie natomiast zostawiło mnie we łzach, bo nie ma możliwości by się nie wzruszyć (szczególnie dla takich wrażliwców jak ja). Dlatego awaryjnie zaopatrzcie się w paczkę chusteczek, bo istnieje możliwość, że i z was wyciśnie łzy.

   Jestem zachwycona, wzruszona i niesamowicie szczęśliwa, że mogłam tę książkę przeczytać. Dziękuję wydawnictwu za wydanie jej, bo jeśli o mnie chodzi, to jedna z lepszych powieści przeczytanych w tym roku. 

  "Kocham tylko tak" to jak wspomniałam na początku, pełna cierpienia, ale i nadziei książka. Nie wahajcie się przed sięgnięciem po nią, bo to jedna z tych książek, które zostają z czytelnikiem na długo. Ja polecam z całego serca i natychmiast chcę pozostałe książki autorki, które mam ogromną nadzieję, również się u nas pojawią.

"Są ludzie, którzy przez chwilę lub przez całe życie starają się podciąć ci skrzydła, podczas gdy inni pomagają ci w nauce latania."








Za egzemplarz i możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiece

5 lipca 2018

W pogoni za uzależnieniem, czyli "Twoim śladem" A. Meredith Walters


Tytuł: Twoim śladem
Tytuł oryginalny: Lead Me Not
Autor: Meredith Walters
Cykl: Twisted Love (tom 1)
Wydawnictwo: YA!
Tłumaczenie: Dorota Konowrocka-Sawa
Data premiery: 6 lipca 2016
Liczba stron: 479
Moja ocena: 8/10
Opis wydawcy
Gdy miłość staje się wyzwaniem, przekleństwem i spełnieniem.

Aubrey, studentka psychologii, jest koordynatorką w grupie uzależnień. Mieszka z koleżanką w wynajętym mieszkaniu. Pewnego razu koleżanka trafia do "latającego" klubu Kompulsja, oferującego narkotyki i alkohol. Prymuska Aubrey nigdy by się tam nie wybrała, ale trzeba było ratować przyjaciółkę. Miejsce wydało jej się odpychające i magnetycznie przyciągające zarazem… Poznaje tam tajemniczego Maxxa Demelo, który wzbudza jej zachwyt nieprzeciętną urodą i charyzmą. Aburey nic nie wie o drugim życiu Maxxa. Czy podąży jego śladem?

źródło opisu: http://www.empik.com/twoim-sladem-walters-meredith,p1123726097,ksiazka-p




"Powstanę jak Feliks z popiołów jako lepszy człowiek. I znajdę siłę, by pójść, dokądkolwiek powiedzie mnie przeznaczenie."



   Książki o uzależnieniach nie są ładne, nie są przyjemne, za to oferują smutek, rozżalenie i cierpienie. Odnoszę wrażenie, że temat narkotyków to temat tabu i większość autorów go nie dotyka, co jest błędem, bo dzięki temu osoby nieświadome mogą zobaczyć (a raczej przeczytać), co uzależnienie robi z człowiekiem, samym zainteresowanym jak i jego bliskimi.

   Fabuła jest dość prosta i schematyczna, ale napisana na tyle ciekawie, że chce się czytać więcej i więcej. 
   Aubrey to studentka psychologi, pomoc w koordynowaniu w grupie uzależnień. Niezwykle ważne dla niej jest to, by pomagać i nie pozwolić, by ludzie staczali się przez tabletki czy proszki. Wszystko jednak się komplikuje za sprawą Maxxa, który dołącza do terapii, ale wcale nie z chęci walki z uzależnieniem.
   Max prowadzi dwa, a może nawet trzy życia. Jedno jako uczestnik terapii chcący z tego wyjść. Drugie jako opiekuńczy i "czysty" brat i trzecie, szokujące i dla niego najlepsze, w klubie "Compulsion", który tonie od alkoholu i narkotyków. Czy Maxx podejmie walkę dla Aubrey?

   Niewątpliwie największym plusem tej książki jest to, że autorka nie przyćmiła fabuły, ani wątków pobocznych, miłością bohaterów. Jasne, to ona gra tu pierwsze skrzypce, to dzięki niej Aubrey i Maxx walczą z przeszłością i teraźniejszością, to dla niej się poświęcają. Jednak w tym wszystkim jest też coś głębszego, coś co porusza czytelnika i daje do myślenia. Ponadto płynnie wkrada się też wątek toksycznego związku, przemocy i poniżania, z którego nie tak łatwo wyjść.



"Przegapisz niejedno w życiu, jeśli nie zdobędziesz się na to, by spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa i dostrzec piękne rzeczy w najmniej spodziewanych miejscach. To co złożone, nie musi być złe czy brzydkie. To właśnie skomplikowanie nadaje rzeczom wartość."



   Zastosowana została narracja  pierwszoosobowa dwutorowa. Autorka dopuściła do głosu zarówno Aubrey jak i Maxxa, co jest moim ulubionym zabiegiem w tak emocjonujących książkach. Mogłam dzięki temu poznać zawziętą i charyzmatyczną dziewczynę, jak i "posiedzieć w głowie" uzależnionego, prawie ciągle będącego na haju chłopaka. I tu muszę przyznać, że Pani Walters spisała się fenomenalnie, bo bardzo dobrze uchwyciła momenty, gdy chłopak był odurzony. Były to bardzo realne momenty i nie był to ładny obrazek.

   "Twoim śladem" to pełna cierpienia, smutku, samotności i słabości książka. To książka skłaniająca do myślenia, do obserwowania otoczenia, czy ktoś przypadkiem nie boryka się z tym problemem. Skomplikowana i pełna wewnętrznych rozterek, czasem irytujących, a czasem godnych podziwu. Nie jest w stu procentach idealna, bo niektóre fragmenty mi się nie podobały, ale podsumowując całość, nie mają one wpływu na końcową oceną.

   "Twoim śladem" to dylogia, więc jak można się domyśleć, tom pierwszy nie kończy się dobrze. Takie wrażenie można odnieść, jednak też zakończenie jest dość otwarte, co nie zmusza do natychmiastowego sięgnięcia po drugi tom, czyli "Wróć za mną". To trudna książka i mimo, że mam już kolejną część, to zrobiłam sobie przerwę (ja, osoba, która serie zawsze stara czytać się na raz).
   Jeśli macie ochotę na trudny, ciężki, "uzależniający" romans, to książka dla was. Jeśli szukacie czegoś prostego, sielankowego i zabawnego, to nie macie czego szukać w tym tytule.



"Miłość ogłupia.
Zaślepia.
Potrafi obezwładnić i uczynić nas zupełnie bezbronnymi.
Ale może też wszystko naprawić."



Cykl "Twisted Love":
Tom 1. Twoim śladem
Tom 2. Wróć za mną