29 stycznia 2017

#2/17 Premiery Lutego.

   Dzień Dobry w niedzielne popołudnie :). Jak co miesiąc zapraszam was dzisiaj na premiery książkowe lutego. Rok 2017 zaczął się samymi cudownymi książkami i na razie nie zapowiada się na przystopowanie, a wręcz ja już nie mogę doczekać się każdego miesiąca. Wydawnictwa w tym roku szaleją, dosłownie!
Ale dobra, zapraszam na 19 książek, które mnie najbardziej interesują w lutym. Oczywiście jedne mniej, drugie bardziej.


Po kliknięciu w tytuł, przeniesiecie się do opisu danej książki.




1 lutego:




2 lutego:


8 lutego:

13 lutego:




15 lutego:




17 lutego:
23 lutego:

Luty: (nie ma jeszcze daty premiery, ani oficjalnej okładki)



Na co czekacie najbardziej? Może na coś czego nie ma powyżej? :)


26 stycznia 2017

''Oddychaj mną'' I - Abbi Glines




Tytuł: Oddychaj mną
Tytuł oryginalny: Breathe
Autor: Abbi Glines
Cykl: Sea Breeze (tom 1)
Wydawnictwo: Pascal
Tłumaczenie: Agnieszka Skowron
Liczba stron: 367
Moja ocena: 5/10



Miłość w świecie rocka!
Sadie zatrudnia się jako pomoc domowa w willi rockmana Jaxa na prywatnej wyspie. Nie jest jej w życiu łatwo. Pewnego dnia uświadamia sobie, jak niezwykła będzie jej codzienność u boku gwiazdy. Postanawia zawalczyć o siebie. Jax jednak wie, że miłość w świecie rocka nie ma szans na przetrwanie.
Co zrobić, gdy on nie może bez niej oddychać?



źródło opisu: http://pascal.pl/abbi-glines,3159.html



   Abbi Glines to autorka, którą sporo osób może kojarzyć z serii ''Rosemary Beach''. Z wspomnianej serii przeczytałam 11 tomów i zdarzały się gorsze części, ale większość była przyjemna w odbiorze. Dzięki tym książkom dobrze zapoznałam się ze stylem autorki, przez co chętnie sięgnęłam po jej kolejną serię ''Sea Breeze''. I w tym momencie zadaję sobie pytanie - czy Pani Glines podpisała swoim nazwiskiem pierwszą lepszą powieść typowo z Wattpada pisaną przez gimnazjalistkę o swoim idolu (nie obrażając oczywiście gimnazjalistek, bo wiem, że w tym wieku można świetnie pisać)? Czy po prostu napisała coś tak badziewnego bo wiedziała, że to i tak się sprzeda?

   W pierwszej części ''Sea Breeze'' autorka zaserwowała nam romans między światową gwiazdą a biedną nastolatką zarzuconą problemami dorosłych. Na kilometr śmierdzi filmem Disneya. Nasza bohaterka - Sadie, nigdy nie miała chłopaka, nigdy nie miała przyjaciół i nigdy nie miała ''normalnej'' matki. Dziewczyna zostaje zmuszona zastąpić swoją ciężarną matkę w pracy, sprzątając i gotując w domu w prywatnej dzielnicy. Na miejscu dowiaduje się, że dom należy do bożyszcza nastolatek - Jaxa Stona. Oczywiście sama bohaterka nie należy do fanklubu, a bohatera uważa za bogatego i zepsutego dzieciaka - mimo, że z zapierającym dech wyglądem.
   Jax Stone to jak wspomniałam, światowej sławy gwiazda. Każda dojrzewająca dziewczyna ma pokój w plakatach z jego wizerunkiem, jednak on sam jest tym już przytłoczony. Jak co roku w okresie wakacyjnym, wraz z rodziną wyjeżdża do prywatnego domu w Sea Breeze. Chłopak może mieć co tylko chce, oprócz biednej Sadie.

   Historia sama w sobie jest w porządku i tego typu powieści jest wiele na rynku. Jednak to jak jest napisana to po prostu jakiś żart. Bohaterzy bez wyrazu. Ona cicha jak szara myszka - czytając książkę wyobrażałam sobie, że mówi szeptem - serio :D. On trochę buntownik, trochę romantyk i pierwszy raz zakochany na zabój. W bohaterce rzecz jasna. ''-Jak mógłbym być zdenerwowany na kogoś, kto prawdopodobnie mógł spaść z nieba?'' To tak na serio? Bo takie teksty niczym z poradnika ''jak poderwać koleżankę z ławki i zrobić z siebie kretyna (wybaczcie za określenie)'' leciały z stronę bohaterki non stop. Ona sama w każdej rozmowie ''rozpływała się'' na jego teksty.


''Jeśli blask w twoich oczach zacznie niknąć, moje serce przestanie bić, a moja pieśń zniknie.''


   Wyznawanie miłości, poematy i niekończące się monologi Jaxa były zaraz po kilku ''spotkaniach'' (wzięłam to słowo w cudzysłów, bo te spotkania to takie przypadkowe w większości były). Autorka nie wprowadziła ich w romantyzm, poznanie się, spędzenie ze sobą czasu. Poleciała prosto z grubej rury i postanowiła, że praktycznie od razu nie będą potrafili bez siebie żyć. Dodatkowo Jax myślał momentami dwoma mózgami na raz. Przykład - ''Jeśli chodziło o Sadie, to chciałem mieć ją obok siebie cały czas. A po dzisiejszym wieczorze chciałem jej w swoich ramionach. Albo na kolanach.'' Określ się koleś! Nie wiem jak dla was, ale dla mnie to zdanie jest nie smaczne. Nie przytoczyłam całej wypowiedzi, ale chodzi o to jak Jax w myślach obdarowuje Sadie miłością i jak jej potrzebuje, aż nagle to prostackie ''Albo na kolanach''. Ja wiem, że teraz w większości książkach tego typu takie zdania występują, ale musicie mi uwierzyć, że akurat w tej książce było to bardzo nie na miejscu.


''Teraz wiem, że jesteś jedyną rzeczą, dzięki której jeszcze się trzymam, kiedy cała reszta świata zdaje się popadać w ruinę.''


   Sceny intymne brały się znikąd, bez żadnego wprowadzenia, przygotowania i w momentach w których nie powinno ich być. Nie pasowały do całości książki i lepiej by wypadło, gdyby autorka wspomniała, że to czy tamto zrobili, a nie opisywała szczegóły i przechodziła do kolejnego wątku. Dodatkowo pierwszy raz bohaterów był wręcz śmieszny i wyobraziłam sobie wtedy młodych ludzi w dzisiejszych czasach, którzy robią to byle gdzie, aby zrobić. Spokojna głowa bohaterzy zrobili to w sypialni na łóżku, po czym się ubrali nie wiadomo kiedy, bo nagle byli na kolacji. Coś tu nie grało.

   Dla mnie ''Oddychaj mną'' było dziwną książką, nie przypominającą stylem autorki i naciągana. Polubiłam kucharkę (zapomniałam imienia), Marcusa i sceny z nimi czytało się w porządku. W kilku momentach nawet byłam zaciekawiona i czekałam na ciąg dalszy. Oceniam pół na pół, ale jeśli wy nie czytaliście jeszcze nic z twórczości Abbi Glines, to nie zaczynajcie od tej książki bo możecie się zrazić.


Cykl Sea Breeze:
Tom 1. Oddychaj mną
Tom 2. Wybierz mnie
Tom 3. Ocal mnie
Tom 4. Dotknij mnie
Tom 5. Sometimes It Lasts
Tom 6. Misbehaving
Tom 7. Bad for You
Tom 8. Hold on Tight
Tom 9. Until the End


23 stycznia 2017

''Do szaleństwa'' I - Cherrie Lynn




Tytuł: Do szaleństwa
Tytuł oryginalny: Rock Me
Autor: Cherrie Lynn
Cykl: Ross Siblings (tom 2) (nie wiedzieć czemu u nas wydana, jako tom 1)
Wydawnictwo: Amber
Tłumaczenie: Barbara Kwiatkowska
Liczba stron: 304
Moja ocena: 7/10




Co robi słodka i niewinna dziewczyna, która nie chce być dłużej słodka i niewinna?
Seksowny tatuaż.
I zdobywa superseksownego faceta...
Candace ma dość sprawiania przyjemności innym, zwłaszcza rodzicom, którzy wciąż dyktują jej, co ma robić. Czas sprawić przyjemność sobie. Postanawia więc zafundować sobie na urodziny tatuaż. A nikt nie zrobi tego lepiej niż Brian, w którym Candace kocha się od dawna…
Od pierwszej chwili, gdy wchodzi do jego studia tatuażu, pociąg, jaki zawsze do niego czuła, wybucha ze zdwojoną siłą. A Candace uświadamia sobie, że nieziemsko seksowny artysta może dać jej o wiele więcej, niż rozkoszny obrazek na nagiej skórze. Jeśli tylko Candace odważy się sprzeciwić rodzinie i posłucha głosu serca, które mówi, że za tatuażami kryje się najwspanialszy facet na świecie…



źródło opisu: Amber, 2013


   Czytaliście książkę ''Buntownik'' Jay Crownover? Jeśli tak to nie musicie czytać ''Do szaleństwa''. Chyba, że chcecie coś do złudzenia podobnego, to polecam. Ja miałam ten problem, że ''Buntownik'' bardzo mi się podobał, a czytając tę drugą miałam wrażenie, że czytam kopię, tylko dużo słabszą. Nie wiem tak naprawdę czy któraś z nich była ''inspiracją powieści koleżanki'', ale to aż mało prawdopodobne, aby przypadkiem te dwie książki były napisane w tak podobnym stylu.

   Cherrie Lynn za bardzo nie postarała się tworząc tę książkę. Fabuła na plus, czasami monotonna, ale jakby się przyłożyć wyszłoby całkiem nieźle. Bohaterzy jednak nijacy, a szczególnie główna bohaterka mądrością nie grzeszyła. Styl autorki natomiast prosty, czasami aż za bardzo, ale na chwilę relaksu, bez wysilania mózgu może być. Akcja raz się wlecze i aż się czeka na jakiś zwrot, żeby zaraz potem właśnie przyspieszyć i nie wiedzieć kiedy to bohaterzy wyznają sobie miłość.

   Cadance to 22 latka trzymana pod kloszem przez rodziców z zasadami. Dopiero w 23 urodziny postanawia się trochę zbuntować, więc wybiera się do salonu tatuaży. Nie do pierwszego lepszego salonu, a do miejsca pracy jej obiektu westchnień - Briana. Jej dawnego przyjaciela i byłego chłopaka jej kuzynki.
   Brian to buntownik uznawany za czarną owcę w rodzinie. Przeciwstawił się rodzinie i zamiast jak jego rodzeństwo - czyli lekarz i prawnik - wybrać ''godny i przyszłościowy'' zawód, on wybrał modyfikowanie ludziom ciała - czyli tatuaże i piercing.


''W ludzkiej naturze leży pożądać czegoś, czego nie można mieć.''


   Jak pisałam pomysł na fabułę fajny, ale nie dopracowany. Briana dało się znieść i to on uratował tę książkę. Cadance od początku była dość infantylna i z każdym rozdziałem jej decyzje i wysuwanie pochopnych wniosków doprowadzały do idiotycznego zachowania. Niestety nie dało się jej polubić.

   Jak pisałam również na samym początku książka jest do złudzenia podobna do ''Buntownika'' dlatego może odbierałam ją nieco inaczej. Może podczas czytania za bardzo te dwie powieści do siebie porównywałam. Oceniłam na 7 bo gdyby nie liczyć momentów monotonności i późniejszej słodkości bohaterów, to byłaby dużo lepsza w odbiorze. Skuszę się na inne części, bo to typowa książka na wieczór relaksu.



''Wolę żałować czegoś, co zrobiłem gdy byłem młody i szalony niż czegoś na co nigdy nie starczyło mi odwagi.''



Cykl ''Ross Siblins'':
Tom 1. Unleashed
Tom 2. Do szaleństwa
Tom 3. Do utraty tchu
Tom 4. Take Me On
Tom 5. Watch Me Fall


20 stycznia 2017

''Co mnie zmieniło na zawsze'' Amber Smith




Tytuł: Co mnie zmieniło na zawsze
Tytuł oryginalny: The Way I Used To Be
Autor: Amber Smith
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Karolina Pawlik
Liczba stron: 390
Moja ocena: 10/10




To nie liceum ją zmieniło. To gwałt.
Pewnego wieczoru najlepszy przyjaciel jej brata – niemal członek rodziny – sprawia, że świat Eden wywraca się do góry nogami. To, co kiedyś wydawało się proste, teraz jest skomplikowane. To, co kiedyś wydawało się prawdą, teraz jest kłamstwem. Ci, których kiedyś kochała, teraz budzą tylko jej nienawiść. Nic już nie ma sensu. Wie, że powinna powiedzieć komuś o tym, co się stało, ale nie może tego zrobić. Więc ukrywa to w sobie, głęboko. Ukrywa też to, kim kiedyś była – bo teraz jest już inna. Na zawsze.



źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2016




''To nie liceum ją zmieniło.
To gwałt.''
   Właśnie takie słowa promują książkę. Szczerze mówiąc myślałam, że będzie to coś w rodzaju pamiętnika. Początkowo chciałam przeczytać tę książkę, ale podchodziłam do niej raczej sceptycznie. Dopiero jak zaczęły pojawiać się recenzje - swoją drogą nie przeczytałam chyba ani jednej negatywnej opinii - to wiedziałam, że chcę ją przeczytać jak najszybciej. Zaraz po tym jak udało mi ją wygrać w jednym z konkursów, rozpoczęłam lekturę i przepadłam. Dosłownie.

   Wiecie, w ostatnim czasie trafiałam na sporo książek, w których bohaterka padła ofiarą gwałtu. Zwykle jednak autorzy skupiali się na ''naprawie'' bohaterki przez bohaterów. Oczywiście ofiary były zamknięte w sobie, przestraszone na każdy dotyk i z zerową chęcią do życia. Jestem w stanie stwierdzić, że nigdy nie przeczytałam książki, w której autor pokazałby krok po kroku zmiany, które zachodzą po ataku.


''Naprawdę zaczynam lubić ciszę. Została moją sojuszniczką. Rzeczy dzieją się w ciszy. Jeśli nie pozwolisz, żeby cię raniła, może uczynić cię silniejszą, zostać twoją niemożliwą do przebicia tarczą.''


   ''Co mnie zmieniło na zawsze'' uzmysłowiło mi jak ważna jest obserwacja ludzi otaczających mnie. Każda niepokojąca zmiana w zachowaniu, czy nawet w wyglądzie może być próbą wołania o pomoc. Może to się wydawać dziwne, ale dzięki tej książce stałam się czujniejsza. Myślę też, że nie tylko mnie otworzyła oczy.

   Eden była zwykłą, dojrzewającą nastolatką. Nudną i niezauważalną. Wraz ze swoją przyjaciółką - Marą, bywała obiektem drwin. Chyba każdy z nas miał (bądź ma) w szkole ''kujona'', z którego ci ''ważniejsi'' się wyśmiewali? Również większość z nas mająca starszych braci, podkochiwała się w ich kolegach prawda? Eden również tego doświadczyła. Kevin był niemal członkiem rodziny. Wspólne święta, wyjazdy. Ufała mu jak bratu, ale właśnie to był błąd. Pewnej nocy pod jej dachem, w jej łóżku, z rodzicami i bratem za ścianą, w pięć minut jej świat się zawalił.


''Miało być prosto, miało być łatwo i nieskomplikowanie, ale w ciągu jednej nocy zmieniło się to w kręty, niemożliwy do przejścia labirynt. Zgubiłam się w nim.''


   Najgorsze chyba w tej książce jest to, że rankiem, po tej okropnej nocy, Eden usiłowała wyjaśnić matce co się stało. Były na to dowody. Ta natomiast zbagatelizowała próby wyjaśnień córki, z góry założyła swoją wersję i na tym temat się skończył. Co jakiś czas bohaterka wznawiała próby wyjawienia prawdy, ale zawsze coś było na przeszkodzie, ktoś był ważniejszy i w ten sposób dalej nikt nie wiedział. Obwiniam więc rodziców, brata i przyjaciółkę za to, że nie wyciągnęli z niej prawdy, bo oni nawet się nie starali. Nawet przez moment nie pomyśleli czy coś się stało - co było widoczne w zmianach Eden przez cały czas.

   Autorka podzieliła książkę na części. 1 klasa, 2 klasa, 3 klasa i 4 klasa liceum. Od samego początku do końca, krok po kroku pokazuje jak bohaterka ulega autodestrukcji. Z cichej, ale szczęśliwej nastolatki zmienia się w zimną i łatwą młodą kobietę. Nie pochwalam jej zachowania, momentami wręcz mnie raziło, ale jestem w stanie to zrozumieć. Jej próby odnalezienia dawnej siebie, bo sama nie wie już kim jest.


''Plan był taki, że mi się poprawi, poczuję się lepiej, że osiągnę to z użyciem wszelkich dostępnych mi środków. Ale nie czuję się lepiej. Czuję się pusta. Ciągle pusta i uszkodzona.''


  Oprócz całej tej fasady smutku i gniewu, Amber Smith doskonale poradziła sobie również z wątkiem miłosnym. Nie jest to jednak typowy romans, więc nie oczekujcie motylków i tęczy. Miłość przedstawiona w książce jest nieoczekiwana i muszę przyznać, że początkowo mnie zmyliła. Nie wiem czemu założyłam od razu, że on skrzywdzi Eden, kiedy tak naprawdę okazał się najlepszym co mogło ją spotkać.

  Jeśli jesteście emocjonalni (jak ja), to przygotujcie sobie pudełko chusteczek. Jeśli początek i dramaty w środku nie wycisną z was łez, to powinno to zrobić zakończenie. Ja przynajmniej czułam taki ból i smutek, że chciałam płakać nad bohaterką. Amber Smith książką ''Co mnie zmieniło na zawsze'' zagwarantowała czytelnikom niezłą karuzelę uczuć.



17 stycznia 2017

''Tylko ty mnie zrozumiesz'' II - Samantha Young



Tytuł: Tylko ty mnie zrozumiesz
Tytuł oryginalny: Out of the Shallows
Autor: Samantha Young
Cykl: Into the Deep (tom 2)
Wydawnictwo: Burda Książki
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Liczba stron: 300
Moja ocena: 7/10



Czy można zostawić kogoś, kogo tak bardzo się kocha?

Po wszystkim, przez co przeszli, Jake i Charley ponownie są razem - tyle tylko, że odnalezienie siebie i wspólne życie to nie to samo.

Świat Charley wywraca się do góry nogami. Dla dobra tego, co uważa za najcenniejsze, postanawia poświęcić miłość do Jake'a. On jednak nie zamierza poddać się bez walki.

Dzwoni codziennie, choć Charley nigdy nie odbiera. Czeka choćby na odpowiedź: Wszystko okej. Mijają miesiące, a on ciągle nie wie, czemu Charley tak brutalnie z nimi zerwała, i to przez telefon. Przecież wszystko między nimi układało się naprawdę dobrze.

W jej sercu każdy sygnał od Jake'a rozdrapuje nową ranę. Charley czuje, jak bardzo skrzywdziła jego, a przy okazji samą siebie. Jednak musiała dokonać wyboru...

Jake w końcu odnajduje Charley i domaga się choćby słowa wyjaśnienia.

Jaki facet wraca po takim czasie? Taki, który naprawdę kocha i nigdy się nie podda w walce o miłość swojego życia.

Charley nie ma jednak pewności, czy kobieta, którą się staje, będzie potrzebowała Jake'a tak bardzo jak dziewczyna, którą niegdyś była...



źródło opisu: http://www.burdaksiazki.pl/



   Zaczynając ''Tylko ty mnie zrozumiesz'' byłam pewna, że w końcu akcja będzie rozgrywać się w jednym czasie. Przyznam, że odetchnęłam z ulgą, bo jak pisałam w recenzji pierwszej części ''Żyj szybko, kochaj głęboko'' - zabieg przeszłość/teraźniejszość nie bardzo mi odpowiadał. Niestety miliłam się. Autorka postanowiła kontynuować i znów rozdziały są przemienne. Tym razem jeden rozdział to ciąg dalszy poprzedniej części, a drugi to rok (?) później. Ponownie nie mogłam się zbytnio wbić w treść.

   Zdziwiło mnie to, że autorka powtórzyła schemat poprzedniej części, tylko tym razem to bohaterka odchodzi. Fakt, powód był dużo bardziej poważniejszy niż ten Jake'a (w moim odczuciu), ale i tak widać podobieństwa. Rozumiałam bohaterkę - bo w takiej sytuacji nie jestem pewna czy nie postąpiłabym tak samo. Również znowu mamy do czynienia z przepychankami głównych bohaterów. Ile czytelnik może znieść rozterek typu ''Być z nim? Ale przecież nie mogę'', ''Nie być z nim? Ale tak bardzo go kocham.'' I tak w kółko od pierwszej części.

   W obu częściach pojawia się też poboczny temat - czyli przyjaciół bohaterów. Doceniam to, że autorka zadbała, aby nie zapominać też o nich skoro już to rozpoczęła. Co prawda na początku ich relacje mnie nieźle irytowały, ale mieli swoje powody i Pani Young sprytnie podeszła do tematu, aby i on był wyjaśniony.

   Być może po poprzedniej serii Samanthy Young zbyt wiele od niej oczekuję przy kolejnych powieściach. Jej styl pisania, pomysł na fabułę i całokształt wciąż mi się podobają, ale nie na tym poziomie co wspomniana seria. Mimo tego, że podobały mi się te książki, nie zostaną one jednymi z moich ulubionych. Jestem też pewna, że zapomnę o nich dość szybko.

   Oceniam tak samo, bo obie części są praktycznie na tym samym poziomie. Myślę, że pierwsza mogła być nieco lepsza, bo ta jest jakby ciągnięta na siłę, stąd pewnie ten sam schemat. Niemniej jednak polecam te książki.


Cykl Into the Deep:
Tom 1. ''Żyj szybko, kochaj głęboko.''
Tom 2. ''Tylko ty mnie zrozumiesz.''



14 stycznia 2017

''Powietrze, którym oddycha'' Brittainy C. Cherry



Tytuł: Powietrze, którym oddycha
Tytuł oryginalny: The Air He Breathes
Autor: Brittainy C. Cherry
Cykl: Elements. Żywioły (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Liczba stron: 400
Moja ocena: 5/10





Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem.

„Trzymaj się od niego z daleka”, mówili.
„Jest okrutny”.
„Jest zimny”.
„Życie go nie oszczędzało”.

Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora.

Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie.

Oboje wypełnieni pustką.
Oboje szukający czegoś innego. Czegoś więcej.
Oboje pragnęliśmy poskładać roztrzaskane fragmenty naszej przeszłości.

Może wtedy moglibyśmy nareszcie przypomnieć sobie, jak się oddycha.



źródło opisu: Wydawnictwo Filia, 2016



   Znacie to uczucie, kiedy nie możecie doczekać się przeczytania jakiejś książki, tym bardziej że wszędzie czyta się o niej same zachwyty? W moim przypadku tak było. Czekałam długo po premierze zanim po nią sięgnęłam. Chciałam mieć ją fizycznie, postawić na półce i się nią cieszyć. Kupiłam jednak e-booka i cieszę się, że tak się stało.

   Brittainy C. Cherry zachwyciła mnie przede wszystkim książką ''Kochając Pana Danielsa''. Potem skusiłam się na ''Art & Soul'' w oryginale (szkoda, że chwilę przed tym jak dowiedziałam się o Polskiej premierze, dlatego nie wykluczam przeczytania jej jeszcze raz). Kiedy wydawnictwo Filia zapowiedziało serię ''Elements. Żywioły'' autorki, nie mogłam być bardziej szczęśliwa. Czytając późniejsze recenzje, zdałam sobie sprawę, że tym razem będzie to historia o nieco starszych bohaterach niż dotychczas. Cóż, miła odmiana poczytać o kimś starszym, ale czy to się udało?

   Nie! Ta książka to jedno wielkie zrządzenie losu. Chyba nigdy nie czytałam książki, w której od samego początku do końca był tak wielki zbieg okoliczności. Brakowało jedynie, aby się okazało, że bohaterzy to zaginione rodzeństwo. Takie nieprawdopodobieństwo sprawiło, że książka wydała mi się tanią komedią romantyczną. No wiecie, jak w najprostszych filmach, kiedy to bohaterzy zakochują się w sobie od pierwszego momentu, do tego ciągle na siebie wpadają, mają wspólnych znajomych oczywiście i o zgrozo - borykają się z tym samym problemem. Wyszła komedia, kiedy w rzeczywistości miał wyjść dramat.


''Czasami życie jest dziwne. Musisz się pogodzić z tą dziwacznością i mieć nadzieję, że znajdziesz innych dziwaków, którzy ruszą z tobą do przodu.''


   Zachęcona co rusz nowymi recenzjami, w których to bohater - Tristan jest wychwalany tak, że z samego wyobrażenia robi się gorąco, nie pozostało mi nic innego, jak samej się przekonać. No i się przekonałam.
Niech mi ktoś wyjaśni dlaczego on jest uważany za jednego z najlepszych bohaterów? Dla mnie był postacią jakich pełno, czyli - dupek, samotnik, Bóg seksu i największy przystojniak. Nic nadzwyczajnego, co więcej nie polubiłam go jakoś szczególnie i lada chwila o nim zapomnę. Bohaterka? Właściwie to samo.

   Strata najważniejszych osób jest straszna i nie potrafię sobie wyobrazić co czują osoby w takiej żałobie. Starałam się zrozumieć bohaterów. Na początku nawet mi się udawało, ale potem coś co było początkowo pomaganiem sobie nawzajem, przerodziło się w niezdrowe i nie poważne relacje. Szczerze mówiąc, to te momenty chciałam jak najszybciej skończyć, bo mnie zwyczajnie raziły.


''Czasami najtrudniejsze w życiu bez ukochanych było to, by pamiętać o oddechu.''


 Zakończenie z wątkiem kryminalnym pominę, bo przez to ta historia zrobiła się jeszcze gorsza.

   Ponarzekałam sporo, ale zwyczajnie jestem rozczarowana. Nie jestem w stanie zrozumieć czemu tak dobra autorka napisała takie badziewie. Przynajmniej mimo tych wszystkich minusów, książkę przeczytałam błyskawicznie bo paradoksalnie mnie wciągnęła. Dlatego taka ocena a nie mniejsza. Kolejne tomy przeczytam na pewno i tylko mogę mieć nadzieję, że będą dużo lepsze.


''Warto mieć złamane serce, bo oznacza to ,że doświadczyło się miłości.''




Cykl ''Elements. Żywioły'':
Tom 1. ''Powietrze, którym oddycha''



11 stycznia 2017

''Żyj szybko, kochaj głęboko'' I - Samantha Young




Tytuł: Żyj szybko, kochaj głęboko
Tytuł oryginalny: Into the Deep
Autor: Samantha Young
Cykl: Into the Deep (tom 1)
Wydawnictwo: Burda Książki
Tłumaczenie: Danuta Śmierzchalska
Liczba stron: 356
Moja ocena: 7/10



Czy można przyjaźnić się z kimś, kto był miłością twojego życia?

Ona była najfajniejszą dziewczyną w mieście, on właśnie się sprowadził z rodzicami i szybko zdążył złamać niejedno serce.

Charley i Jake. Zakochali się w sobie niemal od pierwszego wejrzenia. Byli dla siebie stworzeni, snuli wielkie plany. Aż do tamtego feralnego dnia...

Na urodzinowym przyjęciu byłego chłopaka Charley dochodzi do tragedii. Niektórzy zrzucają winę na Jake'a. Po tym zdarzeniu chłopak zrywa związek i razem z rodziną wyjeżdża na zawsze z miasta.

Dała mu wszystko, każdą cząstkę siebie. A on... od niej odszedł.

Przez kolejne cztery lata Charley stara się zapomnieć o Jake'u, ale los postanawia z niej zażartować. Dziewczyna wyjeżdża na studia do Szkocji, a tam na imprezie trafia na Jake'a i jego dziewczynę. Zranione serce daje znać o sobie z ogromną siłą. Mimo że Charley stara się unikać dawnego ukochanego jak ognia, on cały czas próbuje się do niej zbliżyć.

Ale czy można zaufać komuś, kto wcześniej tak bardzo zranił?

Żyj szybko, kochaj głęboko to książka o miłości niewinnej i szalonej. Takiej, o której się marzy i tak naprawdę nigdy nie zapomina.



źródło opisu: http://www.burdaksiazki.pl/ksiazki,1,6,1127,zyj-szybko-kochaj-gleboko-.html



   Samantha Young to autorka, która zdobyła moją sympatię przez serię ''On Dublin Street''. Nie wiem czy czytaliście moje recenzje, ale byłam tymi książkami zachwycona. Dzięki tej serii wiedziałam, że będzie to autorka, której przeczytam wszystkie książki wydane w Polsce i muszę wam powiedzieć, że póki co mi się udało.

  Cykl ''Into the Deep'' zaciekawił mnie już dawno temu, dlatego wiadomość o tym, że zostanie wydana ucieszyła mnie do tego stopnia, że nie mogłam się doczekać premiery. Potem zostało tylko poczekać na drugi tom i w końcu mogłam zabrać się za czytanie co też zrobiłam chwilę później.

   Historia Charley i Jake'a podobała mi się, ale czegoś mi brakowało, coś nie pasowało i przez to przyjaciele z ''On Dublin Street'' podobali mi się dużo bardziej. Może to przez bohaterów, którzy nie byli aż tak wyraziści i o których szybko zapomnę. Może to przez zabieg przeszłość/teraźniejszość jaki wprowadziła autorka. Mianowicie jeden rozdział czytamy 3 lata wcześniej, następny w teraźniejszości, i tak na przemian, przez co mamy wgląd na to co się wydarzyło i dlaczego jest jak jest. Muszę przyznać, że nie mogłam tak bardzo się wbić w te dwa czasy, bo czytałam urywkami. Przez to kiedy wciągnęła mnie przeszłość, rozdział się kończył. I odwrotnie.

   Jeśli miałabym podsumować bohaterów to momentami byli nieco irytujący. Zdarzały się chwile przebłysku, owszem, ale w większości coś mi w nich nie pasowało.
Charley jest narratorką i to o jej myślach ciągle czytamy. Niestety zdarzały się momenty, w których myślała co innego, a robiła co innego. Jake natomiast to bohater, który zwiał gdy pojawił się problem. Właściwie mogłabym go nawet zrozumieć, ale zraziło mnie nie odezwanie się nawet słowem. Po czterech latach bohaterzy znowu się spotykają, niestety Jake jest zajęty,  Charley znów łamie się serce.


''Nie sądzę , żebyśmy kiedykolwiek mogli do kogoś należeć , a jeśli uważasz inaczej , zostaniesz zraniony.''


   Podobała mi się ta książka, ale osobiście lepiej by mi się czytało, gdyby na przykład pierwsza połowa książki to byłaby przeszłość, a druga połowa teraźniejszość. Przemienne rozdziały niestety tylko mnie dekoncentrowały jak pisałam wyżej. Autorka, która zwykle pisała o nieco starszych bohaterach, tym razem postanowiła stworzyć historię młodych dorosłych. Znalazłabym z pewnością sporo minusów jak i plusów, ale jako, że ''Żyj szybko, kochaj głęboko'' ciężko mi było odłożyć, nie będę się rozwodzić nad mniej istotnymi rzeczami.

   Zastanawiałam się jaką ocenę dać tej książce. Początkowo chciałam dać 8/10, ale wiecie co? Czytałam dużo lepsze książki, które tak oceniłam, a moje postanowienie przecież mówi ''nie bać się oceniać niżej''. Tak więc - 7/10 będzie odpowiednie. Polecam miłośnikom autorki i New Adult. Nic skomplikowanego, ale na nudę w pracy (jak w moim przypadku), czy na spokojny wieczór, myślę że będzie odpowiednia.


Cykl Into the Deep:
Tom. 1. ''Żyj szybko, kochaj głęboko''
Tom. 2. ''Tylko Ty mnie zrozumiesz''



8 stycznia 2017

Najlepsze przeczytane książki w 2016 roku! Wydane i nie wydane w Polsce.

   Ostatnim postem z serii ''naj'' jest post z najlepszymi książkami roku. Podobnie jak w poprzednim poście, tym razem również podzieliłam książki na wydane i nie wydane w Polsce. Zapraszam:


Najlepsze przeczytane książki w 2016 roku
wydane w Polsce.



Moja recenzja: ''Gus'' Kim Holden

   Od przeczytania tej książki nie mogę przestać o niej mówić i pisać. Po prostu mistrzostwo. Miałam umieścić na tej liście również ''Promyczka'', ale stwierdziłam, że ''Gus'' zasługuje na to o wiele bardziej. Ja jestem zachwycona tym co zrobiła autorka. Podczas czytania towarzyszyły mi tak silne emocje, że musiałam na chwilę ją odkładać, aby zebrać się w sobie. A najbardziej w książkach lubię CZUĆ. I tutaj czułam wszystko!






Moja recenzja: ''Sprawy do zapomnienia'' Courtney C. Stevens

   Książka o uzdrawianiu, radzeniu sobie ze stratą, przeszłością i bólem. Mimo niepozornej okładki, pokochałam tę książkę jak i bohaterów tak bardzo, że tylko czekam, aż w moje łapki wpadnie najnowsza powieść autorki. ''Sprawy do zapomnienia'' to książka, w której owszem, jest romans, ale tak jak pisałam w recenzji, autorka bardziej skupiła się na akceptacji i leczeniu ran niż na relacjach bohaterów.






Moje recenzje: ''Sztuka uwodzenia'', ''Ostatnia szansa'' i ''Cofnąć czas'' Samantha Young

   Dwie poprzednie części przeczytane w 2015. Trzy dalsze części podobały mi się równie mocno! Uwielbiam tę serię, uwielbiam każdą parę i mogę te książki polecać non stop. Mimo, że to nie jest New Adult to miłośnikom tego gatunku muszą się spodobać. Jest gorąco, jest dramatycznie, jest zabawnie no i najważniejsze - jest emocjonująco. Jestem pewna, że wrócę do tych książkach za parę lat, może za parę miesięcy. Mimo okładek, które jak dla mnie mijają się z treścią, musicie mi zaufać - warto po nie sięgnąć.












Najlepsze książki przeczytane w 2016 roku
nie wydane w Polsce.




''Tears of Tess'' Pepper Winters

   Muszę przyznać, że przeczytałam kilka Darków i to jeden z najlepszych. Pisałam już w poście ''10 serii, które chciałabym żeby zostały wydane w Polsce'', że to pozycja w klimatach ''Dotyku ciemności'' C.J. Roberts. Jeśli podobnie jak ja lubicie czasem przeczytać coś mocniejszego, to myślę, że cała nadzieja w wydawnictwie Czwarta Strona.







''Dirty ugly Toy'' K. Webster

   Kolejny dark, który był naprawdę, naprawdę mocny. Ta książka z pewnością nie jest dla wszystkich i jestem pewna, że sporo osób może być przez nią zniesmaczona i obrzydzona. Jak pisałam wyżej, ja lubię czasem przeczytać coś w tym gatunku, ale momentami nie dowierzałam co tam się działo. Książkę tę pochłonęłam praktycznie na raz i nie mogłam się od niej oderwać. Z pewnością jest jedną z najlepszych jakie czytałam. Wątpię, że doczekamy się wydania, przez treści jakie w niej występują.





''Trouble'' Samantha Towle

   Ta książka podobała mi się przez prostotę połączoną z eksplozją emocji. Bardzo chciałabym ją zobaczyć na polskich półkach. Typowe New Adult (z lekko starszymi bohaterami), ale tak przyjemne w odbiorze, że po skończeniu miałam w głowie myśl, że autorka stylem przypomina swoją imienniczkę Samanthe Young. Jeśli lubicie Panią Young to na pewno i twórczość Pani Towle wam się powinna spodobać.







''More than Her'', ''More than Him'' i ''More than Forever'' Jay McLean

   O tych książkach również już pisałam w poście z książkami, które chciałabym zobaczyć w Polsce (przypominam - 10 serii, które chciałabym żeby zostały wydane w Polsce). Ponownie dla fanów New Adult. Ja te książki pokochałam i bardzo chciałabym do nich wrócić, ale w Polskim wydaniu. Niby proste historie, ale te książki mają coś w sobie takiego, co zachwyca czytelnika. Wystarczy spojrzeć na oceny na Lubimy Czytać, czy Goodreads.












''The Dark Light of Day'' T.M. Frazier

   Niech nie zmyli was tytuł, nie jest to dark. Oczywiście znajdzie się kilka drastycznych opisów, ale żadnych porwań itp. Jest to książka tak naprawdę, w której jest wszystko. Może nawet trochę za dużo, innych może to zrazić, ale dla mnie była taką książką, którą ciężko było odłożyć. Ciągle coś się działo, nie było praktycznie chwili wytchnienia dla bohaterki. Polubiłam tę książkę za to, że przez cały czas czytając ją miałam ściśnięty żołądek i nerwy w strzępach. Dla lubiących emocjonalne rollercoastery - polecam.









W minionym roku przeczytałam dużo świetnych książek, ale myślę, że wyżej wymienione byłe najlepsze. Mam nadzieję, że rok 2017 będzie również rokiem wspaniałych książek.



Zgadzacie się co do którejś książki ze mną? :)


7 stycznia 2017

Najgorsze książki przeczytane w 2016 roku! Wydane i nie wydane w Polsce.

   Cześć, tak jak pisałam wczoraj, dziś mam dla was zestawienie najgorszych książek. Podzieliłam ten post na dwie części - książki wydane i nie wydane w Polsce. Koniecznie podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach :).


Najgorsze przeczytane książki w 2016 roku - wydane w Polsce.



Moja recenzja: ''W poświacie księżyca'' Samantha Young

   Tej książki zdecydowanie nie powinno tu być. Autorkę uwielbiam (co już powtarzałam jakieś 100 razy) i jestem tak zawiedziona tym ostatnim tomem fenomenalnej serii ''On Dublin Street'', że aż mi przykro. Po 5 wspaniałych książkach, autorka tym jednym, ostatnim tomem zepsuła odbiór całości. Oczywiście dalej uwielbiam tę serię, ale bez tego tomu. Zupełnie jakby nie pisane przez Panią Young. Fabuła ciekawa, ale wykonanie po prostu złe. Jeśli tak jak ja lubicie tę serię i nie czytaliście tego tomu to odpuśćcie go sobie. 




Moja recenzja: ''Przeznaczeni'' Holly Bourne

   Od głupich nazw zespołów i imion, po beznadziejną fabułę i wplątanie w to FBI. Albo jestem za stara na tak infantylną historię, albo ona naprawdę jest zła. Przemęczyłam ją do końca tylko po to, aby ją jak najszybciej skończyć. Gdyby nie fakt, że nie znoszę nie kończyć książek, już po połowie bym ją rzuciła w kąt. Nie polecam.







Moja recenzja: ''Jeśli zostaniesz'' Courtney Cole

   Tę książkę odbieram jako lekki żart. Niech mi nikt nie mówi, że po kilku latach regularnego zażywania narkotyków, po tak ciężkim uzależnieniu, można to rzucić bez skutków ubocznych i chęci ponownego wzięcia. Nawet papierosów tak łatwo się nie rzuca. Ale w tej książce tak jest. Dodać do tego bohaterkę, która ma jakieś rozdwojenie jaźni i lubi być gonionym króliczkiem - wyjdzie z tego całkiem niezły gniot. Przeczytam dalsze części (z innymi bohaterami), tylko ze względu na to, że mam nadzieję na poprawę.





Moje recenzje: ''Collide'' / ''Pulse'' Gail McHugh

   Znacie Kierę z ''Bezmyślnej''? Bohaterka ''Collide'' i ''Pulse'' jest chyba jej sobowtórem. Szczególnie w pierwszej części. Być może w dużej mierze do złego odbioru tych książek przeze mnie przyczyniło się tłumaczenie. Sztywno a dialogi to bardziej jak monologi. Fabuła też średnia, przez większość sama słodycz aż się rzygać chciało. A tak obiecująco brzmiały te tytuły.






Najgorsze książki przeczytane w 2016 roku -
 nie wydane w Polsce.




''The Paper Swan'' Leylah Attar

   Niby to dark, niby to romans a wyszło marnowanie papieru. Nudna i mało prawdziwa. Co więcej - pierwsza połowa jest o czym innym a druga toczy się kilka lat (chyba) później. W wielu książkach mi to nie przeszkadza, ale tutaj autorka się postarała aby zepsuć opinię. Jak pisałam pierwsza połowa to średni dark, albo coś w tym stylu, ciężko stwierdzić. Druga połowa to romans i jak da mnie w ogóle nie łączyło się to w całość.





''Scoring Wilder'' R.S. Grey

   Czyli książka o tym jak ''zaliczyć'' trenera! Oczywiście się udaje, powstaje też miłość, jest zazdrosna koleżanka z drużyny i kilka małych przeszkód. Najgorsze w tej książce jest to, że koniec końców nauczycielka i rodzice bohaterki namawiają ją, aby wybaczyła bohaterowi(?) i z nim była. Przecież on jest trenerem chwilowo. Historia rodem opowiastek pisanych przez dojrzewające dziewczynki na Wattpadzie.






''Every Soul'' L.K. Collins

   Jak z twardziela i niezależnej babki - która zarzeka się, że nie akceptuje żadnych związków, więc śmiało proponuje układ ''przyjaciele z korzyściami'' (przynajmniej jakaś zamiana ról), zmieniają się w potulnego misia i romantyczną nieśmiałą dziewczynę. Autorzy czasem potrafią zaszaleć i jak za pstryknięciem palca zmienić całe życie bohaterów. Za duża wyobraźnia.







Znalazło by się jeszcze kilka średniaków, ale uznałam, że nie zasługują na miano najgorszych.


Przypominam, że jutro post z najlepszymi książkami 2016 roku :)







6 stycznia 2017

Największe rozczarowania książkowe 2016 roku!

   Dzień dobry, dziś przychodzę z postem, który siedział mi w głowie już jakiś czas. Nie jest to nic odkrywczego, bo na co drugim blogu można to znaleźć, ale ja się uwzięłam i postanowiłam też coś takiego dodać. Mianowicie mówię o postach z najlepszymi i najgorszymi książki minionego roku. 
Jednak u mnie będzie nieco inaczej, bo pojawią się 3 kategorie: najlepsze, najgorsze i te, które mnie rozczarowały, a mimo to podobały. 

Nie wiem jak wy, ale ja przeglądając recenzje i moje oceny książek, które czytałam już jakiś czas temu, momentami łapię się za głowę. Mam wrażenie jakbym ''bała się'' oceniać książki trochę niżej. Większość z nich zdecydowanie powinnam ocenić niżej. Przychodzi mi do głowy kolejne postanowienie na 2017 rok - Nie bać się oceniać książek niżej!!!

Przechodząc do tematu posta zaczynamy od tej rozczarowującej strony.



Największe rozczarowania w 2016 roku:



Moja recenzja: ''Kiedy pada deszcz'' Lisa De Jong

   Dlaczego ta książka jest w tym zestawieniu? Dlatego, że oczekiwałam bardzo dużo, dlatego że ta książka była przedstawiana jako jedna z najlepszych. I ja naprawdę sądziłam, że taka będzie. Rozczarowała mnie przede wszystkim bohaterka - pisałam o tym w recenzji. I rozczarowało mnie to, że mimo że faktycznie emocje towarzyszą podczas czytania i jest bardzo wciągająca, to brakowało mi czegoś kluczowego, ale czego sama nie jestem w stanie określić. Oceniłam tę książkę wysoko, ale jak pisałam nieco się zawiodłam.





Moja recenzja: ''Ponad wszystko'' Nicola Yoon

  Kolejna książka od której oczekiwałam bardzo dużo. Opinie innych czytelników obiecywały wspaniałą dojrzałą powieść. I tak, była przyjemna, wciągająca i nawet lekko zaskakująca. Ale nie towarzyszyły mi przy niej żadne emocje, które ja doceniam w książkach najbardziej.








Moja recenzja: ''Jeden dzień'' David Nicholls

   ''Jeden dzień'' wychwalany i porównywalny do ''Love Rosie'' Ceceli Ahern jest tak bardzo, że odkładałam tę książkę na dzień, w którym nie mogłabym nic znaleźć a ta książka była by ''pewniakiem''. Oj jak bardzo się zawiodłam. Ja wiem, że każdy ma inny gust czytelniczy i właśnie takie przypadki jak ten się zdarzają, ale podczas kiedy inni stawiają ją na pierwszym miejscu, ja się zwyczajnie nudziłam..






Moja recenzja: ''Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?'' Estelle Maskame

   Mogłabym umieścić tu całą serię, ale stwierdziłam, że ten tom nadaje się najlepiej. Bo tak naprawdę ta książka jest o niczym. Powtórka z pierwszej części, nawet dialogi podobne (chociaż wszystkie części są takie same). No i to niewybaczalne zachowanie bohaterki przelało czarę goryczy. Jestem na nie, jestem rozczarowana i zawiedziona.


''Wstyd'' Rachel Van Dyken

   Dziwna, miejscami obrzydliwa i przekombinowana. Po wzruszającej ''Utracie'' i przyjemnym ''Toxicu'' autorka skopała się przy ''Wstydzie''. Jak pisałam absolutnie przekombinowana i momentami robiła mi mętlik w głowie. Nie wiedziałam co do czego i po co. Bardzo różni się od wcześniejszych części.









Czytaliście którąś z tych książek? Jakie wy macie zdanie? :)



Planuję dodać 3 posty, więc jutro pojawią się te najgorsze książki a w niedzielę te najlepsze :).




4 stycznia 2017

''November 9'' Colleen Hoover




Tytuł: November 9
Tytuł oryginalny: November 9
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10



   9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii - tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

„Zagubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością. Nieważne, jaką wersję poznacie. Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się tym prawdziwym. Ważne jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał“.

Nowa książka Colleen Hoover to opowieść o młodym pisarzu, jego niezwykłej muzie i przeznaczeniu, które ukrywa między wierszami coś więcej niż miłość.



źródło opisu: Otwarte.eu



   Colleen Hoover mianuje się ''królową New Adult''. Wiele osób mówi, że to ona w tym nurcie jest niezwyciężona i na pierwszym miejscu. Czy rzeczywiście tak jest? Na mojej półce stoją wszystkie jak dotąd wydane w Polsce książki Pani Hoover. Już dawno obiecałam sobie, że będę mieć wszystkie i jak na razie trzymam się tego. Ale czy faktycznie można nazwać ją ''królową'', czy to tylko nazwisko sprawia, że stawiamy jej książki na pierwszym miejscu?

  Autorka w ''November 9'' skupiła się na jednej dacie. 9 listopada to jedyny dzień w którym bohaterzy się spotykają - co roku. Bohaterzy tworzą dwie historie. On - fikcyjną, ona - prawdziwą. Poznają się przypadkiem i po krótkiej rozmowie chcą spędzić ze sobą jak najwięcej czasu w tym dniu. I tak też robią. Przez cały rok nie kontaktują się w żaden sposób, a w ten jeden dzień robią wszystko aby jak najlepiej go wykorzystać. 

  Jeśli koś wam kiedyś powiedział, bądź gdzieś przeczytaliście, że ''November 9'' jest mocno inspirowana ''Jednym dniem'' Davida Nichollsa - zignorujcie to. Owszem w obu książkach bohaterzy widzą się w jeden dzień, ale to dwie zupełnie inne historie i ja osobiście oprócz tego jednego nie widzę więcej podobieństw.


''Nie możesz jeszcze wyjść. Jeszcze nie skończyłem się w tobie zakochiwać.''


   W książkach Colleen Hoover zwykle można spodziewać się tajemnicy, która wychodzi pod koniec książki. Niestety muszę przyznać, że z wszystkich książek tej autorki przeczytanych przeze mnie, zostałam zaskoczona raz czy dwa. Zwykle największej tajemnicy domyślałam się przed jej ujawnieniem. I w tym przypadku nie było inaczej. Nie przeszkadzało mi to, aczkolwiek wolałabym czegoś bardziej zaskakującego.

   Jeśli chodzi o bohaterów, to uważam że stworzeni zostali bardzo realnie. Ben'a pokochałam od samego początku. Zachwycił mnie swoją wrażliwością i miłością, mimo tego jak się zachował kilka lat wcześniej. Młody pisarz, który nie tylko stracił rodziców, potrafił pokazać Fallon zupełnie inny świat. W krótkim czasie nauczył ją żyć mocniej i mimo wszystko cieszyć się każdą chwilą nie rezygnując z marzeń.
   Fallon natomiast z życia na pół gwizdka, dzięki Ben'owi odzyskała dawną pewność siebie. Mimo przeciwnościom zawalczyła o swoją przyszłość i swoje marzenia. Wyrozumiała młoda kobieta, która potrafiła zrezygnować ze swojej miłości, tłumiąc uczucia na rzecz innych osób. Dwójka bohaterów dobranych idealnie.


''Bo kiedy kogoś kochasz, to musisz pomóc mu być najlepszą wersją siebie, jaka może być.''


   Ponadto jeśli czytaliście ''Ugly Love'' możecie w ''November 9'' przez chwilę spotkać Tate i Miles'a. Niestety w niezbyt szczęśliwej atmosferze, ale podobało mi się to, że autorka w minimalnym stopniu połączyła te dwie powieści.

  Jak pisałam na początku, nie wiem czy to nie przez nazwisko autorki tę książkę automatycznie oceniam wyżej, bo nie była to historia, którą przeżywałam i będę do niej powracać myślami przez jeszcze jakiś czas. Podobała mi się, kilka razy ścisnęło mnie w gardle, ale wątpię, że za jakiś rok będę pamiętać ją ze szczegółami jak inne książki.


''Po pierwszej śmierci nie ma następnej. -Dylan Thomas.''





1 stycznia 2017

Podsumowanie książkowe roku 2016 - lista przeczytanych książek w całym roku.

   Rok 2016 się skończył, zatem zapraszam na podsumowanie. W 2015 roku przeczytałam 124 książki ( https://goschebooks.blogspot.com/2015/12/lista-przeczytanych-ksiazek-w-2015-roku.html ). W tym roku niestety nie udało mi się pobić tego wyniku, ale cieszę się że wyszło ponad 100 a dokładniej 105.

Zapraszam na przegląd:




1. ''Coś do ocalenia'' 3 - Cora Carmack
2. ''Fighting Temptation'' 1 - K.C. Lynn
3. ''Sztuka uwodzenia'' 3 - Samantha Young
4. ''Distance between Us'' - Kasie West
5. ''Collide'' 1 - Gail McHugh
6. ''Pulse'' 2 - Gail McHugh
7. ''After. Ocal mnie'' 3 - Anna Tood
8. ''Unconditional'' 1 - Cherie M. Hudson
9. ''Sweet Temptation'' 2 - K.C. Lynn
10. ''Resising Temptation'' 3 - K.C. Lynn
11. ''Zanim się pojawiłeś'' - Jojo Moyes
12. ''Pozwól mi pragnąć'' 5 - J. Lynn
13. ''Never Let You Go'' - Katy Regnery
14. ''The Line Between'' 1 - Tamsyn Bester
15. ''Ostatnia szansa'' 4 - Samantha Young
16. ''Dźwięk ocalenia'' - I.A. Dice
17. ''Przypadkowe szczęście'' 1 - Abbi Glines
18. ''Odzyskane szczęście'' 2 - Abbi Glines
19. ''Początek mnie i ciebie'' - Emery Lord
20. ''Fighting Redemption'' - Kate McCarthy
21. ''Cofnąć czas'' 5 - Samantha Young
22. ''A little too far'' 1 - Lisa Desrochers
23. ''Wstyd'' 3 - Rachel Van Dyken
24. ''Insanity'' 1 - Lauren Hammond




25. ''White Walls'' 2 - Lauren Hammond
26. ''Beautiful Nightmares 3 - Lauren Hammond
27. ''Kaleidoscope Hearts 1 - Clarie Contreras
28. ''Monster'' - Jessica Gadziala
29. ''Angel'' 2 - Jamie Canosa
30. ''Pieces of My Heart'' 3 - Jamie Canosa
31. ''More than This'' 1 - Jay McLean
32. ''More than Her'' 2 - Jay McLean
33. ''More than Him'' 3 - Jay McLean
34. ''Unforgettable'' 2 - Cherie M. Hudson
35. ''Tears of Tess'' 1 - Pepper Winters
36. ''Driven. Namiętność silniejsza niż ból'' 1 - K. Bromberg
37. ''Ugly Love'' - Colleen Hoover
38. ''Fueled. Napędzani pożądaniem'' 2 - K. Bromberg
39. ''Crashed. W zderzeniu z miłością'' 3 - K. Bromberg
40. ''Going under'' - S. Walden
41. ''Pcketful of Sand'' - M. Leighton
42. ''W poświacie księżyca'' 6 - Samantha Young
43. ''The Paper Swan'' - Leylah Attar
44. ''Tak słodko..'' 3 - Tammara Webber
45. ''Obsidian'' 1 - Jennifer L. Armentrout
46. ''Tempting Bad'' - M. Robinson
47. ''Onyks'' 2 - Jennifer L. Armentrout
48. ''Grając w miłość'' 1 - Abbi Glines




49. ''Daj nam ostatnią szansę'' 2 - Abbi Glines
50. ''Promyczek'' 1 - Kim Holden
51. ''Rae of sunshine'' - Micalea Smeltzer
52. ''Pułapka uczuć'' 1 - Colleen Hoover
53. ''Nieprzekraczalna granica'' 2 - Colleen Hoover
54. ''Jeśli zostaniesz'' 1 - Cole Courtney
55. ''Life in Riverse'' - Beth Michele
56. ''If'' - Nina G. Jones
57. ''Gorączka ciała'' 2 - Maya Banks
58. ''Torn Hearts'' 1.5 - Claire Contreras
59. ''Paper Hearts'' 2 - Claire Contreras
60. ''Zapomnieć o przeszłości'' - Samantha Young
61. ''The Dark Light by Day'' - T.M. Frazier
62. ''More than Forever'' 4 - Jay McLean
63. ''Brudny świat'' - Agnieszka Lingas-Łoniewska
64. ''Suit'' 1 - Jettie Woodruff
65. ''Slut'' 2 - Jettie Woodruff
66. ''Scoring Wilder'' - R.S. Grey
67. ''Use Somebody'' - Riley Jean
68. ''After. Bez siebie nie przetrwamy'' 4 - Anna Tood
69. ''Byłaś moja'' - Abbi Glines
70. ''Bastard'' - J.L. Perry
71. ''Undeniable'' 3 - Cherie M. Hudson
72. ''Jeden dzień'' - David Nicholls




73. ''Slave to the Rhythm'' - Jane Harvey-Berrick
74. ''Jak powietrze'' - Agata Czykierda-Grabowska
75. ''With You'' 0.5 - Nashoda Rose
76. ''Torn from You'' 1 - Nashoda Rose
77. ''Rowdy'' 1 - Jay Crownover
78. ''Rowdy'' 2 - Jay Crownover
79. ''Leap of Faith'' - Jamie Blair
80. ''Troube'' - Samantha Towle
81. ''Kiedy pada deszcz'' 1 - Lisa De Jong
82. ''Sprawy do zapomnienia'' - Courtney C. Stevens
83. ''Every Soul'' 1 - L.K. Collins
84. ''Waking Olivia'' - Elizabeth O'Roark
85. ''Royal Savage'' 1 - Victoria Ashley
86. ''Fighting for Flight'' 1 - Jamie Salsbury
87. ''Czy wspominałam, że Cię kocham?'' 1 - Estelle Maskame
88. ''Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?'' 2 -Estelle Maskame
89. ''Przeznaczeni'' - Holly Bourne
90. ''Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?'' 3 - Estelle Maskame
91. ''Gus'' 2 - Kim Holden
92. ''Ponad wszystko'' - Nicola Yoon
93. ''Every Heart'' 2 - L.K. Collins
94. ''Losing Hope'' - Colleen Hoover
95. ''Jeszcze się spotkamy '' 1 - Abbi Glines
96. ''November 9'' - Colleen Hoover



97. ''Już zawsze razem'' 2 - Abbi Glines
98. ''Dirty ugly toy'' - K. Webster
99. ''Room for You'' 1 - Beth Ehemann
100. ''An Act of Redemption'' 1 - K.C. Lynn
101. ''Revved'' 1 - Samantha Towle
102. ''Room for More'' 2 - Beth Ehemann
103. ''Zaufaj mi'' 1.5 - J. Lynn
104. ''Żyj szybko, kochaj głęboko'' 1 - Samantha Young
105. ''Tylko Ty mnie zrozumiesz'' 2 - Samantha Young




Jestem zadowolona z wyniku, chociaż wiem, że mogło być lepiej. Moim wyzwaniem na 2017 rok jest przeczytanie większej ilości książek niż w 2016 :).