17 października 2017

"Pod skórą" Agata Czykierda-Grabowska





Tytuł: Pod skórą
Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Cykl: -
Wydawnictwo: BM Design
Liczba stron: 379
Moja ocena: 9/10



Oskar wraca do domu po kilku latach nieobecności. Remont rodzinnego domu łączy z pracą w lokalnym klubie. To właśnie tam jego wzrok przykuwa dziewczyna wyłaniająca się z mgły.

Ada spędza wakacje, oddając się swojej największej pasji. Prowadzi zajęcia taneczne, a wieczorami wraz ze znajomymi imprezuje w największym klubie w mieście. Pojawienie się Oskara wywraca jej życie do góry nogami.

Tragedia podzieliła ich dawno temu. Nie da się o niej zapomnieć, jak nie da się zapomnieć o cierniu tkwiącym głęboko pod skórą. Czy można wybaczyć zdradę? Czy w obliczu tego, kim byli i kim się stali, zapomną o nienawiści i ponownie sobie zaufają?




źródło opisu: opis od wydawcy






   Za każdym razem, jak Pani Agata zapowiada książkę, obgryzam ze zniecierpliwienia paznokcie, czekając na premierę. Czytam każdą jej wydaną powieść i co kolejna, to lepsza. "Pod skórą" przerosło moje oczekiwania i zostawiło mnie z rozpaczą, że to już koniec. Zatem śmiało mogę napisać (chyba nawet się powtórzę), że "Pod skórą" to najlepsze Polskie New Adult a autorce należą się brawa za napisanie tak cudownej książki.

   "Pod skórą" to emocjonalna, intensywna, wzruszająca, ale też mocna historia. Według mnie mocno odbiega od poprzednich książek. Nie znajdziemy tu słodkiego i lekkiego romansu. Tym razem autorka zaserwowała nam emocjonalną podróż, w której towarzyszymy bohaterom. Nie mogę wyjść z podziwu kreacji bohaterów, wątków dodatkowych - nawet jednym lekko kryminalnym. Ze strony na stronę staramy się rozwiązać zagadkę (a nawet więcej niż jedną). I kiedy moje początkowe podejrzenia się sprawdziły, to i tak do wyjaśnienia, podejrzewałam jeszcze kilka osób i nie byłam pewna, kto za tym stoi.

   Adrianna i Oskar to bohaterzy, którzy od pierwszych stron mnie do siebie przekonali. Oczywiście, podczas całej lektury były momenty irytacji czy niezrozumienia. Na przykład Oskar od razu oskarżający Adę. I choć z jego strony nie było to w porządku wobec dziewczyny, to jestem w stanie go usprawiedliwić, bo czy miał innych podejrzanych? Jego życie i jego rodziny zmieniło się, zostali skrzywdzeni, więc uważam że można zrozumieć to, że zwątpił we wszystkich. Plotka może zgotować piekło i w "Pod skórą" można dostrzec jak bardzo rani i zmienia człowieka.


"Teraz to wiedziała. Wszystko, co im się przydarzyło, zaważyło na jej dorosłym życiu. Niewyjaśnione sprawy z przeszłości, mnóstwo przykrych słów i zawód, którego wtedy doświadczyła tkwiły w niej jak cierń pod skórą. Cierń, który przedostał się już do serca i boleśnie ją poranił."


   Przy okazji bohaterów nie mogłabym wspomnieć o Pani Marii - przecudownej kobiecie. Czy rodzicach Ady - którzy bezpośrednio krępowali bohaterów :D. No i o Adrianie! Jego troska o siostrę, latanie za dziewczyną, dogryzanie kumplowi i całokształt sprawia, że chce się poznać jego historię w osobnej książce. To bohater, który uzupełnia historię, przez którego chce się więcej i więcej.

   Mimo przeróżnych emocji towarzyszącym podczas czytania, książka jest również pełna humoru.  Riposty, którymi obrzucają się bohaterzy sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Ponadto autorka nie napakowała w powieść niepotrzebnych i zapychających scen łóżkowych. Jasne, są i one, ale w małej ilości, w odpowiednim miejscu i subtelnie opisane. Wspominałam nie raz, że nie przepadam za narracją trzecioosobową. Tu taka jest zastosowana, ale po pierwszej stronie nawet o tym nie myślałam. Nie odczułam tego tak jak w innych książkach, nie przeszkadzał mi taki zabieg i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie teraz by historia była przedstawiona w narracji pierwszoosobowej.

   Powieść weszła mi "tytułowo" "pod skórę" i długo o niej nie zapomnę. To historia o przebaczeniu, pogodzeniu się z przeszłością i przede wszystkim o miłości. Czy w życiu człowieka musi wydarzyć się coś strasznego by dostrzec miłość, którą miało się ciągle u boku?


"[...] nad uczuciami nie można zapanować. Nie można ich kontrolować. Nie da się ich wzbudzić na zawołanie, tak jak nie można ich uciszyć na życzenie. Czasami podkradają się do ciebie znienacka, a innym razem są z tobą, od zawsze."


   "Pod skórą" to skarbnica pięknych i wartościowych cytatów. Napisana w prostym, przejrzystym języku, ale słowa dobrane są tak pięknie, że przez powieść się płynie. Dodatkowo nie mogłabym nie wspomnieć o epilogu, który zwalił mnie z nóg. Absolutnie się go nie spodziewałam i w sumie nawet nie pomyślałam o ''wyjaśnieniu'' tej jeszcze jednej zagadki. Nie ukrywam, że przy czytaniu go, łza zakręciła mi się w oku. Żałuję tylko, że nie było w związku z tym jeszcze jednego rozdziału, jak zareagowali bohaterzy.


"Mówi się, że śmierć to koniec. Jeśli tak jest w rzeczywistości, to dlaczego wraz z nią nie znika też miłość? Dlaczego, gdy ktoś umiera, nie możemy wyrzucić go z serca? I dlaczego śmierć nie zabiera ze sobą bólu i rozpaczy?"


   Podsumowując napiszę tylko, że tę książkę trzeba przeczytać! Polecam ją z całego serca. Autorce natomiast dziękuję za napisanie tak cudownej powieści. Nie pozostaje mi nic innego jak czekanie na kolejne książki, po które sięgnę w ciemno.






Za egzemplarz i możliwość przeczytania książki, serdecznie dziękuję Autorce :)



14 października 2017

''MMA Fighter. Szansa'' II - Vi Keeland




Tytuł: MMA Fighter. Szansa
Tytuł oryginalny: Worth the Chance
Autor: Vi Keeland
Cykl: MMA Fighter (tom 2)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Liczba stron: 294
Moja ocena: 7/10




KLASYCZNY FIGHTER? ZADZIORNY, ZABORCZY I SZALENIE SEKSOWNY. CZY DAĆ MU SZANSĘ?
Przeszłość pozostawia trwały ślad w naszej osobowości, choć czasami usilnie staramy się o niej zapomnieć.
Liv Michaels jest na najlepszej drodze do szczęścia. W końcu otrzymała fantastyczną ofertę pracy i czuje, że spełnia się niemal na każdym polu. Co prawda nie znalazła miłości, ale nauczona przykrym doświadczeniem nie ma w planach romantycznych uniesień.
Vince „Niezwyciężony” Stone jest fantazją niejednej kobiety. Przystojny, niezwykle pociągający zawodnik MMA wzbudza powszechne pożądanie. Choć nie wierzy w miłość, potrzeby kobiet przedkłada nad własne – przynajmniej w łóżku. Zbliża się najważniejsza walka w jego karierze, więc nie może się rozpraszać.
Tak się składa, że ta para miała już ze sobą do czynienia. Kiedyś łączyły ich nietypowe stosunki, ale zostały bezprecedensowo przerwane. Jednak niektóre sprawy pozostały niedokończone. Kiedy drogi Vince’a i Liv przecinają się ponownie, trudne do określenia napięcie wisi w powietrzu. Nieufność i zaskoczenie miesza się z niepohamowanym pożądaniem. Ale jak można zapomnieć o starych ranach, skoro blizny są jeszcze widoczne?
NAJBARDZIEJ SKRAJNE EMOCJE, IŚCIE ZWIERZĘCE INSTYNKTY, GENIALNE PANOWANIE NAD CIAŁEM W DZIKIEJ WALCE W KLATCE

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl




   ''MMA Fighter. Walka'' podobała mi się jako coś lekkiego i niezobowiązującego. Mam za sobą dwie książki autorki i śmiało mogę stwierdzić, że nie należały one do wybitnych dzieł literackich, ale autorka pisze w taki sposób, że jej książki są dobre na kilka godzin. Jeśli ma się ochotę na coś przyjemnego i szybkiego, nie wymagającego analizowania i skupienia, to jak najbardziej się nadają.

   ''Szansa'' to kontynuacja pierwszego tomu, ale z nowymi bohaterami w roli głównej. Oczywiście poprzednich bohaterów można spotkać i to dość często, więc jak to zwykle bywa w takich cyklach, można dowiedzieć się co się u nich wydarzyło. Miło było poczytać o Ellie i Nico, którym powiększa się rodzina. Wprowadzili również trochę humoru, przez co książka nie była aż tak ciężka i zdominowana problemami głównych bohaterów.


''Pewnego dnia ktoś pojawi się w twoim życiu i zrozumiesz, dlaczego nigdy nie wychodziło ci z kimś innym.''


   Liv przez lata zmagała się ze złamanym sercem. Teraz kilka lat później spełnia się zawodowo i nie traci czasu na miłość. Walcząc o stanowisko w pracy, dostaje za zadane przeprowadzenie wywiadu z zawodnikiem MMA. Ma wyciągnąć z niego jak najwięcej, dlatego decyduje się początkowo przyjść na jego zajęcia z samoobrony jako uczestnik. Nie wie, że stanie twarzą w twarz ze swoją przeszłością. Sprawy komplikują się kiedy po czasie serce przypomina sobie ukochanego. Dodatkowo Liv dostaje w pracy zadanie, które może ich, a szczególnie Vince'a zniszczyć. Czy Liv wybierze wymarzoną pracę, czy może pójdzie za głosem serca?

  Vince'a poznaliśmy w pierwszej części, czyli w ''Walce'', jako nastolatka. Pojawiał się sporadycznie, ale dostaliśmy mały wgląd w jego życie. Nico wziął go pod swoje skrzydła, wiedząc że dzieciak ma przykrą sytuację w domu. Dlatego też odciągając go od kłopotów, wciągnął go w świat walk. Teraz, te kilka lat później mamy okazję z pierwszej ręki wejść w świat Vince'go. Niestety nie jest to przyjemny obrazek.

 Do bohaterów nie mam zastrzeżeń jakiś wielkich. Przyczepiłabym się do Liv za ukrywanie wszystkiego - i tak, ja wiem, że to mogło zranić Vince'a, ale przez prawie całą książkę nosiła w sobie bardzo ważną prawdę. I znów, wiem że walczyła o pracę, ale w sytuacji jakiej była, to czy praca jest ważniejsza?


''To zabawne, co się dzieje, gdy czujesz, że nie masz już nic do stracenia. Wszystko, co mówisz, jest prawdą. Nie zastanawiasz się, nie owijasz w bawełnę. Gówno cię obchodzi, co ktoś myśli.''


  Śmiało mogę też przykleić tej książce etykietkę ''erotyk''. Kiedy zaczynały się sceny łóżkowe, bohaterzy nie mogli z tego łóżka wyjść, a autorka większość zbliżeń opisywała. W pewnym momencie, po intymnej scenie, kiedy zaczynała się druga, nie chciało mi się już czytać. A jeśli już przy tym jestem, to warto wspomnieć, że te sceny były dużo odważniejsze, niżeli w ''Walce''.
Vi Keeland dodatkowo w książce pokazała świat narkomanii. Jego konsekwencje, toksyczność i otoczenie.

   Na koniec dodam, że mogliśmy również poznać bohatera części trzeciej - Jaxa Knight'a i naprawdę mnie sobą zaciekawił, więc chętnie przeczytam o jego historii.

   Podsumowując ''Szansa'' ma lekką przewagę nad ''Walką''. Być może przez to, że to kontynuacja i już nieco dowiedzieliśmy się z poprzedniego tomu. Może dla tego, że lubię gdy bohaterowie spotykają się po latach i mają wspólną przeszłość. A może była po prostu lepiej przemyślana i napisana. Polecam osobom, które szukają czegoś na kilka godzin, no i lubią czytać o sportowcach :)



MMA Fighter:
Tom 1. Walka
Tom 2. Szansa
Tom 3. Przeznaczenie


10 października 2017

Cz. VI - 5 książek które chcę w Polsce - kategoria: romanse.

Hej, zapraszam na kolejną część książek, które chcę zobaczyć w Polsce. Mam nadzieję, że kiedyś się ich doczekam :)
Jak zwykle, są to same romanse/NA :)

Wspomniałam też o kilku książkach, dlatego możecie klikać we wszystkie tytuły, przeniosą was one do szczegółowych opisów danej książki :)



1. ''Sick Fux'' - Tillie Cole


Kategoria: Dark

Kiedy Ellis Earnshaw i Heathan James spotkali się jako dzieci, nie mogli się bardziej różnić. Ellis była głośna i piękna - blond włosy, promienny śmiech i uśmiech. Heathan był mroczny i zamyślony, miał obsesje na punkcie obserwowania umierających rzeczy. Para nawiązała mało prawdopodobną przyjaźń, wyjątkową i dziwną. Dopóki nie zostali rozdzieleni, przez chore okrucieństwo innych, odseparowani na lata, oboje zamknięci w ciągłym piekle.
Jedenaście lat później Heathan wraca do swojej dziewczyny. Wrócił z miejsca, z którego myślał, że nie ma powrotu. Wraca szukać zemsty na tych, którzy ich skrzywdzili.
Czas uczynił duszę Heathana ciemniejszą, skażoną nienawiścią i pragnieniem krwi.
Czas sprawił, że Ellis stała się powłoką dawnej siebie, mała dziewczynka zagubiona w nadmiarze bólu.
Kiedy Heathan wyciąga Ellis z jej mentalnego więzienia, przywracając istotę tego kim kiedyś była, wychodzą z króliczej nory. Ze złośliwością w ich sercach i zemstą w żyłach, będą szukać tych, którzy ich zranili i zniszczyli.
Po jednym na raz.
Każdy jeden bardziej martwy niż poprzedni.
Tik Tak.

Goodreads: 4.7


   Nie wiem czy bardziej intryguje mnie opis, czy jestem zaczarowana okładką. Czytałam kiedyś książkę o podobnej tematyce, która bardzo mi się podobała, więc mam spore oczekiwania od tej. Myślę też, że szanse są dość spore, bo mamy już rozpoczętą w Polsce serię autorki ''Poranione dusze'', oraz samodzielną powieść ''Tysiąc pocałunków''. Czekam więc na nią równie mocno jak na serię ''Sweet Home''. Mam nadzieję, że Wydawnictwo Filia nie zawiedzie :)




2. ''Scars'' - Cheryl Rainfield


Kategoria: Young Adult

Piętnastoletnia Kendra nie czuje się bezpieczna odkąd zaczęła przypominać sobie niszczycielskie wspomnienia z molestowania w dzieciństwie - szczególnie dlatego, że wciąż nie pamięta najważniejszego szczegółu - tożsamości jej oprawcy. Przerażona Kendra uważa, że ktoś zawsze ją obserwuje i śledzi, pozostawiając zastraszające wiadomości, które tylko ona rozumie. Jeśli przestanie pilnować się na minutę, może to kosztować Kendrę życie. Aby zmniejszyć presję; Kendra się tnie. Oprócz błyszczącego, ekspresyjnego dzieła sztuki, to jej jedyny sposób na radzenie sobie. Ponieważ jej własna matka jest zbyt pochłonięta własnym życiem, aby usłyszeć jej wołanie o pomoc, Kendra znajduje wsparcie od innych: od jej terapeuty i nauczyciela sztuki, od Sandy, bliskiego przyjaciela rodziny, który zachęca ją do pracy, i od Meghan, kolegi z klasy, który staje się przyjacielem i może kimś więcej. Ale prawda o Kendrze tylko czeka na wybuch, z zaskakującymi, nieprzewidywalnymi konsekwencjami. Scars jest niezapomnianą historią przerażającej drogi dziewczyny do prawdy.

Goodreads: 4,17




   Nie wiem jak dla was, ale mnie opis zaciekawił na tyle, że chcę tę książkę już! Nie jest to zbyt łatwa tematyka, ale bardzo ważna. Ja po przeczytaniu ''Therapy'' Kathryn Perez (którą też chciałabym u nas zobaczyć), oraz ''Dziewczyna w rozsypce'' Kathleen Glasgow (recenzja), bardzo chciałabym zobaczyć w Polsce więcej książek z głównym wątkiem samookaleczenia. Niestety jeśli chodzi o tę książkę, to szanse są marne, ale może jakimś cudem Wydawnictwo Jaguar by ją zauważyło :)



3. ''Charade'' - Nyrae Dawn


Kategoria: New Adult, Romans

Dziewiętnastoletnia Cheyenne próbuje prowadzić idealne życie, ukrywając wspomnienia z przeszłości. Chodząc za swoim chłopakiem z inną kobietą. To grozi jej obrazowi doskonałości na pierwszym roku studiów.

Dwudziestojednoletni Colt nigdy nie chciał iść do colleg'u, i nigdy nie spodziewał się niczego znaczącego. Lecz kiedy jego umierająca mama, życzy mu wyższego stopnia, nie ma wyjścia, jak udawać, że też tego chce.

Cheyenne potrzebuje fałszywego chłopaka by wrócić do swojego byłego. Natomiast Colt potrzebuje gotówki,  by zadbać o mamę, więc zawierają umowę, która ma pomóc im obojga. Ale co jeśli przeszłość Cheyenne nie jest tym o czym myślała? Wkrótce zaczynają handlować jedną grą - tracąc siebie nawzajem, aby zapomnieć o swoim bólu. Im więcej grają, ty bardziej staje się to jedyną rzeczą, która sprawia że jest prawdziwa.

Zarówno Cheyenne i Colt wiedzą, że życie nigdy nie jest łatwe, ale nikt z nich nie spodziewał się tragedii, która grozi zakończeniem ich farsy i rozerwaniem ich na zawsze.

Goodreads: 3.98



   ''Charade'' mam w planach już bardzo długo. Jednak jakoś nigdy nie udało mi się po nią sięgnąć. Jako, że podobnie miałam z książką ''Kiedy pada deszcz'' Lisy De Jong - też długo chciałam przeczytać, aż w końcu doczekałam się wydania- tak podobnie, mam nadzieję będzie z powyższą pozycją. Co prawda tematyka jakich pełno, nie jest zaskakująca, inna, ani w sumie nawet intrygująca. Ale ta książka siedzi mi w głowie tyle czasu, że muszę ją przeczytać, chociaż marne są szansę że zrobię to po polsku.



4. ''Beloved'' - Corinne Michaels



Kategoria: Romans

Mężczyźni są do bani.
Zrywają z tobą. Opuszczają cię. Zabierają wszystko dopóki nic nie zostanie. I szczerze mówiąc skończyłam pozwalając przez nich czuć się nieistotnie. Więc, zapominam o facetach. Po prostu rzucam się w wir mojej pracy, bo przynajmniej ona nigdy mnie nie zawiodła.

Jackson ma jednak inne plany. Nie chcę być pod wrażeniem jego doskonałego ciała, uroczego dołeczka w jego policzku, lub chropowatego zarostu na jego twarzy. Jackson Cole może być zgubą.

Ale ja tylko się oszukiwałam.

Zamierza mnie zniszczyć. Czuję to. W końcu udowodni raz jeszcze, że nie jestem warta miłości.

Goodreads: 4.16





   Myślę, że kwestią czasu jest pojawienie się w Polsce ''Beloved''. Nie wiem jak to wygląda w praktyce, czy bohaterzy są powiązani, ale goodreads.com mówi, że to pierwsza część serii ''Salvation''. U nas jutro premierę będzie miał ''Consolation'', czyli jeśli wierzyć powyższej stronie, tom trzeci :D. Podejrzewam zatem, że powiązania te tomy nie mają, skoro nie zostają wydane po kolei. Nie mniej bardzo mnie opis zaciekawił i chcę przeczytać. Wydawnictwo Szósty Zmysł czekam na jakieś wiadomości, odnośnie premiery :)



5. ''Sincerely, Carter'' Whitney G.


Kategoria: New Adult, Romans

Tylko przyjaciele.
Jesteśmy tylko przyjaciółmi. 
Nie, naprawdę. Ona jest tylko moją najlepszą przyjaciółką.

Arizona Turner jest moją najlepszą przyjaciółką od czwartej klasy, nawet jeśli ''nienawidziliśmy'' się nawzajem. Byliśmy dla siebie wsparciem przez pierwsze pocałunki, pierwsze razy, i byliśmy dla siebie wytrwali kiedy dobre relacje przekształcały się w złe. (Nawet poszliśmy na uczelnie, które były oddalone kilka minut od siebie..)

Przez lata, i mimo tego co inni mówią, nigdy nie przekroczyliśmy granicy.

Nigdy o tym nie myślałem.
Nigdy tego nie chciałem.

Do pewnej nocy, która wszystko zmieniła.
Przynajmniej powinna zmienić..

Tylko przyjaciele.
Jesteśmy tylko przyjaciółmi.
Mówię tak, dopóki nie uświadomiłem sobie, że ona nadal jest ''tylko'' moją najlepszą przyjaciółką..

Goodreads: 4.1


   ''Sincerely, Carter'' miałam okazję czytać i mogę napisać, że jest to zabawna, przyjemna powieść. Na pewno dla osób lubiące typowe New Adult. Dla osób, które lubią wątek przyjaźni, przyjaźni z bonusem, a następnie czegoś więcej. Bardzo dobrze ją wspominam i bardzo chętnie przeczytałabym jeszcze raz. Plus - przygarnęłabym Pana z okładki :). Jeśli chodzi o szansę na wydanie, to myślę że większe niż 50%. 17 listopada będzie miała premierę książka ''Turbulencja'' autorki, wydana przez Wydawnictwo Kobiece, a więc skoro autorka już się u nas pojawi, to kto wie :)




Zaciekawił was któryś tytuł? A może czytaliście którąś z tych książek?  :)

Koniecznie podzielcie się też tytułami, na jakie wy czekacie :)




Zapraszam też na poprzednie części cyklu :)



7 października 2017

''Ty przeciwko mnie'' - Jenny Downham




Tytuł: Ty przeciwko mnie
Tytuł oryginalny: You Against Me
Autor: Jenny Downham
Cykl: -
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Tłumaczenie: Paweł Kruk
Liczba stron: 400
Moja ocena: 8/10


Jeżeli ktoś skrzywdzi twoją siostrę – czy będziesz szukać rewanżu?
Jeżeli twój brat zostanie oskarżony o straszne przestępstwo – czy będziesz go bronić?
Mikey czuje bezsilny gniew, gdy jego siostra wyznaje, że została zgwałcona.
Ellie jest zdruzgotana, kiedy jej brat zostaje posądzony o napaść.
Teraz się spotykają.
Odważna powieść autorki "Zanim umrę". To książka o lojalności i o wyborach, jakie się z nią wiążą. Ale przede wszystkim to książka o miłości.

źródło opisu: http://nk.com.pl/ty-przeciwko-mnie/2470/ksiazka.html#.Wc4zgs0cxPY





   Zaczynając tę książkę kompletnie nie wiedziałam czego się po niej spodziewać. Nie miałam jeszcze styczności z autorką, chociaż jej ''Zanim umrę'' mam w planach. Nie znalazłam też w internecie żadnej opinii o ''Ty przeciwko mnie'' (oprócz tych na goodreads). Pomyślałam zatem, że przeczytam i najwyżej, jeśli okaże się, że to nie dla mnie, to zwyczajnie ją odłożę. Jednak tego nie zrobiłam

   Mikey staje się głową rodziny, od kiedy jego siostra zamyka się w sobie po wyznaniu, że została zgwałcona. Ich matkę pochłania alkohol, więc sam musi zająć się domem i najmłodszą siostrą. Chłopak czuje się bezsilny, kiedy oprawca Karyn zostaje zwolniony warunkowo. Czuje, że sam musi wymierzyć sprawiedliwość. Kiedy stara się wprowadzić swój plan w czyn, poznaje jego siostrę - uroczą Ellie.
   Ellie to przykładna uczennica z dobrego domu. Kiedy więc jej brat zostaje aresztowany, tylko ona może mu pomóc, jako jedyny świadek. Dzięki jej zeznaniom, chłopak wraca do domu. Jej rodzina jest zdeterminowana, aby wynająć najlepszego prawnika i oczyścić imię Toma. Z czasem jednak dziewczyna zaczyna przypominać sobie coraz więcej szczegółów z tej feralnej nocy i zaczyna wątpić w niewinność Toma. Czuje się zdruzgotana i nie pomaga jej fakt, że rodzina nie chce jej słuchać, a ojciec jest skupiony tylko na Tomie, nie przyjmując do siebie innej możliwości, niż jego niewinność. Wtedy poznaje tajemniczego chłopaka, który jak się później okazuje - jest bratem dziewczyny, przez którą jej brat jest oskarżany.

   Autorka wykreowała ciekawe postacie. Mikey był w porządku, mogłabym się przyczepić do jego niektórych zachowań, ale przymykam na to oko. Dbający o rodzinę, kochający gotować i totalnie zauroczony Ellie. 
Jednak to przy Ellie, Pani Downham odwaliła kawał dobrej roboty. Była to postać bardzo sprzeczna, którą raz się lubiło, żeby chwilę później nienawidzić. Jednak to mało istotne. Młoda dziewczyna która znalazła się w przerażającej i niewyobrażalnej sytuacji. Z jednej strony jej rodzony brat, rodzina, ktoś kogo kocha i myśli że zna na wylot. Do tego ojciec (okropna osoba), który dbał tylko o syna. Z drugiej strony prawda i strach. Wobec czego, lub kogo Ellie okaże się lojalna, musicie przekonać się sami czytając tę książkę. 

   Było trochę rozterek, trochę gierek w którą grali oboje bohaterzy, co nie szczególnie lubię. Jednak cieszę się, że autorka nie ciągnęła tego w nieskończoność, tylko chwilę potem zostało wszystko wyjaśniane. I dzięki temu ''Ty przeciwko mnie'' zyskało na wartości. Nie lubię kiedy bohater zaczyna gierki a prawda do samego końca nie może wyjść na jaw. Niesamowicie wtedy się męczę. Na szczęście tu tak nie było.


   Nie podobała mi się natomiast narracja trzecioosobowa. Swoją drogą ostatnio ciągle trafiam na takie książki. Mimo, że narracja była dwutorowa - jeden rozdział ze strony Mikey'go, drugi ze strony Ellie, to trzeba było być skupionym, by nie pomylić bohaterów. Przeszkadzało mi też skakanie z wydarzenia do wydarzenia. Czytam o jednej sytuacji, która nagle nie zostaje zakończona, a zdanie później okazuje się, że jest już inny czas i miejsce i dzieje się coś innego.


   Wydawać by się mogło, że to książka o romansie bohaterów. 
Jednak nic bardziej mylnego. Fakt, romans też jest ważnym elementem tej historii, jednak to relacje rodzinne grają pierwsze skrzypce. To historia przede wszystkim o sprawiedliwości, lojalności, prawdzie, wierności, o strachu i zaufaniu, którą warto przeczytać. Jak najbardziej polecam.












3 października 2017

''Najtwardsza stal'' I - Scarlett Cole




Tytuł: Najtwardsza stal
Tytuł oryginalny: The Strongest Steel
Autor: Scarlett Cole
Cykl: Second Circle Tattoos (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
Tłumaczenie: Ewa Skórska
Liczba stron: 352
Moja ocena: 9/10



Harper Connelly ukrywa się pod przybranym nazwiskiem przed byłym partnerem - narkomanem i psychopatą.
Trent Andrews po życiowych zawirowaniach, po latach terminowania pod okiem mistrza, otwiera własne studio tatuażu, które szybko zyskuje rozgłos i renomę.
Pewnego dnia Trent spotyka na ulicy olśniewającą dziewczynę. Nie wierzy własnemu szczęściu, kiedy jakiś czas potem ta sama dziewczyna przychodzi do jego studia, żeby zamówić tatuaż… na bliznach. To Harper, która w ten sposób ostatecznie chce zerwać z koszmarną przeszłością.
Dla dwojga młodych ludzi rozpoczyna się nowy niezwykły okres w życiu.
Stopniowo odkrywają, że bliskość może być piękna i bezpieczna; że warto o siebie zawalczyć, że dobrze jest umieć się bronić, że miłość nie musi ranić, a troskę można wyrażać na różne sposoby. Ale nie żyją w próżni i świat nie zatrzymuje się tylko dlatego, że się poznali. Trent znienacka dostaje intratną propozycję udziału w telewizyjnym show, co może zaowocować przełomem w jego karierze zawodowej. Harper otrzymuje niepokojące esemesy, świadczące o tym, że jej były partner-oprawca trafił na jej trop.
Nowe wyzwania wystawiają na próbę kiełkujące uczucia.
Czy Harper i Trent znajdą w sobie dość siły, by pokonać przeciwności losu i zostać razem na zawsze, na dobre i na złe?



źródło opisu: https://muza.com.pl/literatura-obyczajowa/2804-najtwardsza-stal-9788328706415.html







   Zacznę pisać o tej książce od strony wizualnej, więc na pierwszy rzut idzie okładka! Co jest z nią nie tak? Nie dość, że kolory jakieś smutne, nijakie. Gość dziwnie zbudowany, nieproporcjonalny. Nawet oka nie cieszy gdy się na niego patrzy :D. Co więcej nie tylko ja to zauważyłam. Niestety, ale nie zwróciłabym uwagi na tę książkę, gdyby nie opis i opinie innych. Co więc poszło nie tak? Oby wydawnictwo popisało się bardziej przy kolejnych tomach.
Dla porównania okładka oryginalna.



   Z tego co widziałam ''The Strongest Steel'' to był debiut autorki, więc jeśli zadebiutowała na takim poziomie, to ja już się nie mogę doczekać kolejnych części serii, jak i innych jej książek. Nie spodziewałam się, że aż tak wciągnie mnie ta historia, polubię bohaterów i ze zniecierpliwieniem będę śledzić każdą stronę powieści. W momencie jej czytania miałam ochotę na właśnie coś takiego i to dostałam.

   Harper przeżyła piekło przez swojego byłego chłopaka. Od tego czasu minęło 5 lat, a ona z bliznami na zewnątrz i wewnątrz jest cieniem dawnej siebie. Napad zmienił ją do tego stopnia, że ma problemy z zaufaniem i dotykiem. Ponadto żyje w strachu, że jej oprawca może wyjść na wolność. Zdecydowana by ukryć blizny, trafia do studia tatuażu ''Second Circle Tattoos'' i na jednego z najlepszych tatuażystów w Miami - Trenta. Dzięki temu nie tylko dostaje szansę zakryć ewnętrzne rany przeszłości, ale Trent pomaga jej także z ranami wewnętrznymi.
   Trent to tatuażysta, który poświęca swojej pasji każdy wolny czas. Zraniony w przeszłości czuje, że nie osiągnął tyle, aby mieć co zaoferować kobiecie. Kiedy do jego studia przychodzi wystraszona dziewczyna i kiedy prosi go o pomoc, postanawia zrobić wszystko by jej pomóc. Chce zrobić to dla niej jak najlepiej potrafi i wyrwać dziewczynę z cienia. Nie zdaje sobie sprawy, że Harper również mu pomaga.

   Autorka wykreowała bohaterów, których nie da się nie lubić. Może faktycznie zbyt schematycznie, bo cicha, przerażona dziewczyna i pewny siebie, przystojny facet, ale zrobiła to na tyle umiejętnie, że w żadnym wypadku to nie przeszkadza. Co więcej, poboczni bohaterzy również są barwni i dopełniają tę powieść. Pisarka nie skupiła się wyłącznie na głównej dwójce, ale przez całą książkę widać było innych bohaterów, co uważam za wielki plus. Niestety często bywa tak, że autorzy pisząc romans, są aż za bardzo skupieni na głównych bohaterach, że o reszcie zapominają - przez to ma się wrażenie, że nikt inny tam nie istnieje.

   Kolejny plus za humor. To nie jest tak, że skoro bohaterka miała ciężką przeszłość, automatycznie książka jest przepełniona smutkiem i żalem. Trent był na tyle realistyczną postacią, że nawet w ciężkich momentach starał się powiedzieć coś zabawnego, by rozładować napięcie czy pomóc tym Harper - co mu się udawało. Sama Harper również umiała się odgryźć i rzucić zabawnym tekstem. Jest jeszcze Cujo i Drea, ta dwójka to para idealnie stworzona dla siebie (czekam na część o nich!), którzy również nie szczędzą sobie szczerości.

   Niestety, ale momentami ciężko było mi się połapać w narracji, która jest trzecioosobowa. Nie byłoby to problemem, tylko że autorka nie oddzielała myśli bohaterów. W pewnych momentach nie wiedziałam już o kim mowa, dlatego trzeba uważnie czytać.
Za kolejny minus podałabym brak wyjaśnień relacji Harper z bratem. Parę razy zostało wspomniane, że między nimi nie układa się najlepiej, więc zrodziło się kilka pytań, na które odpowiedzi nie dostajemy. Szkoda, bo uważam że to był ważny wątek. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach, przy kolejnych parach, dowiemy się czy coś się zmieniło.

   Scarlett Cole pisze prostym, lekkim językiem, więc przez powieść się płynie. Akcja toczy się swoim tempem, i nie jesteśmy rzuceni od razu w miłość bohaterów. Jasne, można było bardziej wykorzystać potencjał powieści, ale i tak mi się bardzo podobała i nie narzekam. Niestety nie wyróżnia się niczym na tle wielu tego typu powieści, ale mnie to nie przeszkadza, bo spędziłam z nią naprawdę dobry czas. Dla miłośniczek romansów, NA (z bohaterami nieco starszymi, bo ok. 30 lat), na jesienne wieczory, ta książka wydaje się idealna.
''Najtwardszą stal'' można traktować jako samodzielną powieść. Mimo powiązania bohaterów, każdy tom opowiada historię innej pary.


Cykl ''Second Circle Tattoos'':
Tom 1. Najtwardsza stal
Tom 2. The Fractured Heart
Tom 3. The Purest Hook
Tom 4. The Darkest Link


30 września 2017

#9/17 Podsumowanie września.

   Nie wiem jakim cudem czas tak szybko pędzi, ale mam wrażenie, że ciągle robię podsumowania. We wrześniu udało mi się przeczytać 5 książek, czyli jedną więcej niż w sierpniu. 
Jeśli chodzi o mniej książkowe sprawy - zaczęłam oglądać dramy. A właściwie obejrzałam jedną, a drugą zaczęłam. Miałam w planach napisać o moich wrażeniach po obejrzeniu, ale nie wiem czy umiałabym coś napisać :D Jeszcze się waham.
Przechodząc do książek:





1. ''MMA Fighter. Walka'' tom 1 - Vi Keeland - 342
ocena: 7/10






2. ''Bez uczuć'' - Mia Sheridan - 360
ocena: 7/10







3. ''Chłopak z sąsiedztwa'' - Kasie West - 350
ocena: 8/10






4. ''Najtwardsza stal'' tom 1 - Scarlett Cole - 352
ocena: 9/10







5. ''Ty przeciwko mnie'' - Jenny Downham - 400
ocena: 8/10












Łącznie: 1804 stron. Średnio 60 stron dziennie.


Najlepsza książka: ''Najtwardsza stal''
Najgorsza książka: -


Nie satysfakcjonuje mnie jakoś specjalnie ten wynik, ale cieszę się i tak z tych pięciu książek.


Ile wam udało się przeczytać we wrześniu? :)






26 września 2017

#10/17 Zapowiedzi książkowe października.

   Jesień do nas dotarła, a to oznacza nowości książkowe. W październiku i listopadzie szykują nam  się naprawdę świetne książki. Jak już wspominałam - mój portfel płacze..
Zapraszam na październikowe premiery książkowe. Wybrałam aż 19 książek, które najbardziej mnie interesują.



Po kliknięciu w tytuł, przeniesiecie się do opisu danej książki.



3 października:

5 października:



11 października:





12 października:

15 października:

20 października:
23 października:




25 października:




27 października:

30 października:



Na jakie książki najbardziej czekacie w październiku? :)




20 września 2017

''Chłopak z sąsiedztwa'' Kasie West




Tytuł: Chłopak z sąsiedztwa
Tytuł oryginalny: On the Fence
Autor: Kasie West
Cykl: -
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Liczba stron: 350
Moja ocena: 8/10




Od śmierci mamy Charlie Reynolds przebywa głównie w męskim towarzystwie - ma trzech starszych braci i sąsiada, honorowego członka rodziny. Jest zdeklarowaną chłopczycą i woli grać z kumplami w kosza, niż bawić się w jakieś gierki i flirty. Jednak gdy musi sama zarobić na kolejny ze swoich mandatów za przekroczenie prędkości, nagle ląduje w butiku z eleganckimi ubraniami. I tam nie pozostaje jej nic innego, jak zachowywać się o wiele bardziej kobieco niż do tej pory. Co sprawia, że zaczyna się nią interesować pewien przystojny chłopak…

Wszystkie stresy Charlie odreagowuje wieczorami, gadając przez płot z Bradenem, sąsiadem i przyszywanym czwartym bratem, który zna ją lepiej niż ktokolwiek. Ale nawet się nie domyśla, że Charlie kryje pewną tajemnicę: jest w nim zakochana. I za żadne skarby mu tego nie zdradzi, bo nie chce go stracić.



źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2016



   Kasie West i jej styl pisania miałam okazję poznać podczas lektury ''Chłopak na zastępstwo''. W opinii wspominałam, że dawno temu próbowałam tę książkę zacząć w oryginale, ale po kilku/kilkunastu stronach zrezygnowałam, bo od razu osądziłam bohaterkę i stwierdziłam, że ta książka zdecydowanie nie jest dla mnie. To był przykład tego jak szybko można skreślić nie tyle co książkę, ale i autora. Całe szczęście kiedy ''Chłopak na zastępstwo'' wyszedł w Polsce, postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę. Tak się cieszę, że to zrobiłam! Książkę tym razem doczytałam i bardzo mi się podobała. Dlatego (jak to często u mnie bywa) wiedziałam, że przeczytam wszystko co wyjdzie z pod pióra Kasie West. Tym sposobem nadszedł czas na ''Chłopaka z sąsiedztwa''.

   Kasie West potrafi pisać z pewną lekkością. Jej książki czyta się jednym tchem, wręcz się je pochłania. Być może nie ma w nich nic ambitnego, może są skierowane do typowej młodzieży, ale są tak przyjemne w odbiorze, że mnie to nie obchodzi. Co z tego, że nie jestem już nastolatką? Dzięki właśnie tej książce mogłam trochę się cofnąć w czasie. I choć bohaterzy są młodzi, to nie bije od nich ''głupota'' na kilometr. 


''Bywa, że spodziewamy się od ludzi więcej, niż mogą nam w danym momencie dać.''


   Charlie wychowała się w domu pełnym facetów. Trzech braci, jeden sąsiad/przyjaciel i ojciec. Nic więc dziwnego, że kocha sport, ogląda mecze, rywalizuje z braćmi i się z nimi wygłupia. Nie interesują ją kosmetyki, fryzury, komedie romantyczne, babskie tematy, czy nawet chłopcy. Jej postrzeganie zmienia się lekko kiedy zaczyna pracę w butiku, a czasem służy nawet jako ''płótno'' dla początkującej makijażystki. Wieczorami natomiast dziewczyna spędza godziny pod płotem w domu, odreagowując stresy, rozmową z Bradenem - sąsiadem, przyjacielem, ''bratem'' i chłopakiem do którego - jak się okaże - coś czuje. Razem z Bradenem nie do końca chyba zdają sobie sprawę ze swoich uczuć. Czy zaryzykują swoją przyjaźń i wyznają sobie uczucia,? Musicie przekonać się sami, sięgając po tę książkę.


''Była sobie ręka. I było kolano. Przypadkiem się stykały. Nic wielkiego.''


   W ''Chłopaku z sąsiedztwa'' może i rodzi się jakieś uczucie między bohaterami, może i powieść jest określona jako romans, ale tak naprawdę to książka o odnajdywaniu siebie. O tym kim jest bohaterka, jaka chce być i że nie warto się zmieniać dla kogoś. Dialogi między bohaterami, przepychanki między rodzeństwem sprawiały, że uśmiech sam pojawiał się na twarzy.

   Ponadto autorka w tak lekką powieść, wplotła również trochę tragizmu z przeszłości. Razem z bohaterką próbujemy się dowiedzieć czegoś więcej, jednak z marnym skutkiem. Wszystko zostaje wyjaśnione dopiero pod sam koniec i choć nie jest to na pewno łatwe do zaakceptowania, to Pani West sprawiła, że bohaterka poradziła sobie z tym i zachowała się dojrzale.

   Jestem zauroczona książkami Kasie West i polecam je każdemu. Być może niektórym mogą wydać się nieco infantylne przez okładkę czy opis, ale musicie uwierzyć, że środek jest wartościowy i warty przeczytania. Nie ważne czy macie 16 czy 25 lat, książki autorki zapewnią wam kilkugodzinną chwilę przyjemności.



''Ponieważ to tutaj jest jak sen. Nie musi być prawdziwe. Wydaje się niemal, że unosimy się tuż za granicą świadomości, mogąc mówić wszystko, cokolwiek zechcemy, a rankiem, jak to bywa ze snami, ten stan się powoli rozwiewa.To tak, jakbyś ty spał teraz w swoim łóżku tam na górze, ja zaś w moim, a tę rozmowę toczyła nasza podświadomość.''


17 września 2017

''Bez uczuć'' Mia Sheridan




Tytuł: Bez uczuć
Tytuł oryginalny: Ramsay
Autor: Mia Sheridan
Cykl: -
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Liczba stron: 360
Moja ocena: 7/10


Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa.

Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...

Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?


źródło opisu: http://otwarte.eu/book/bez-uczuc



''(...)Oby nie zdarzało wam się upaść, kraść, oszukiwać ani upijać. Jeśli już musicie upaść, padajcie sobie w objęcia. Jeśli musicie kraść, kradnijcie sobie pocałunki. Jeśli musicie oszukiwać, oszukujcie śmierć. A jeśli musicie pić, pijcie z przyjaciółmi(...).''



   Mia Sheridan to autorka, która podbiła moje serce już trzy razy podczas lektur - ''Bez słów'', ''Bez winy'' i ''Bez szans''. Wiedziałam, że ''Bez uczuć'' to pewniak i nie mogłam doczekać się rozkoszowaniem lekturą. Niestety w tym przypadku nie było już tak kolorowo. Jasne, książka jest dobra, ale zabrakło mi jednak ''tego czegoś'', co sprawiłoby że nie mogłabym się oderwać od czytania, ściskało by mi się serce i z niecierpliwością śledziłabym losy bohaterów. 

   ''Bez uczuć'' podobnie jak poprzednie książki autorki, jest napisana lekkim i prostym językiem. Narracja jest dwutorowa dzięki czemu poznajemy myśli i uczucia obojga bohaterów. Ponadto pierwsze strony to wydarzenia z przeszłości. Autorka już na samym początku pozwala nam zapoznać się z historią bohaterów. Następne rozdziały dzieją się już 7 lat później.

   Lydia żyje jak ''księżniczka''. Ma bezpieczny dom, kochającego ojca i pławi się w luksusie. Niestety nic nie trwa wiecznie. Kilka lat później dziewczyna mieszka w małym mieszkaniu licząc grosz do grosza. Jej rodzinna firma upada a brat trwoni ostatnie pieniądze. Jest gotowa zrobić wszystko by ocalić firmę ojca. Nawet jeśli to Brogan dyktuje warunki.
  Brogan natomiast jest przeciwieństwem Lydii. Wraz z ojcem i siostrą mieszkają w domku ogrodnika na końcu posiadłości dziewczyny. Ojciec jest ogrodnikiem, jednak to Brogan zajmuję się wszystkim. Jest gotów zrobić wszystko byle tylko jego rodzina miała co jeść. Ślepa miłość do Lydii jednak odbiera jemu i jego rodzinie pracę i dach nad głową. Chłopak jest zdeterminowany by ocalić rodzinę. Lata później sytuacja się odwraca i to teraz Brogan ma władzę i pieniądze. Jednak dla niego najważniejsza jest zemsta.


''(...) Nie nienawidziłbyś jej tak bardzo, gdybyś kiedyś tak bardzo jej nie kochał. Granica między miłością a nienawiścią jest bardzo płynna. Ulotna jak irlandzka mgła o poranku.''


   Sama nie wiem co napisać o tej książce. Bohaterzy tak naprawdę zamieniają się miejscami a akcja toczy się jakby na siłę. Jakby autorka nie miała za bardzo pomysłu. Osobiście mnie średnio się podobała taka fabuła.

   Mia Sheridan przyzwyczaiła nas do mdłego środku książki i mdłego zakończenia.  I tutaj nie było inaczej. Momentami aż chciałam, żeby nawet coś głupiego się wydarzyło, żeby coś się działo. Mnie nudzą ''zwyczajna relacje'' - jeśli wiecie co mam na myśli - lubię jak coś się dzieje, jak książka sprawia, że nie mogę się od niej oderwać nawet na chwilę, dla której jestem w stanie zarwać noc. W ''Bez uczuć'' było tak tylko na początku, późniejsze wydarzenia bym skróciła o połowę.

   Bohaterzy też wypadli średnio, ale nie najgorzej. Nawet dało się ich polubić. Jednak postacie, które polubiłam dużo bardziej to przede wszystkim Fionn - najlepszy przyjaciel Brogana. Ten gość zasługuje na własną powieść. Jego irlandzkie powiedzonka, jego poczucie humoru i troska o przyjaciół sprawiła, że nie dało się go nie pokochać. Drugą taką osobą jest Eileen - siostra Brogana. Chociaż nie było jej za wiele, to okazała się wyrozumiałą młodą dziewczyną.


''Czasem wybaczenie oznacza pozostawienie przeszłości za sobą.''


   Podsumowując, uważam że ''Bez uczuć'' to najsłabsza książka autorki z tego cyklu. Nie oznacza to jednak, że nie jest warta przeczytania. Przeciwnie, jeśli podobały wam się poprzednie książki Mii, to nie ma co się wahać przy tej. Była dobra, ale nie najlepsza.





12 września 2017

''MMA Fighter. Walka'' I - Vi Keeland




Tytuł: MMA Fighter. Walka
Tytuł oryginalny: Worth the Fight
Autor: Vi Keeland
Cykl: MMA Fighter (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Liczba stron: 342
Moja ocena: 7/10


ZAWODNIK MMA – WSPÓŁCZESNY GLADIATOR UWODZĄCY NIESKOŃCZONYMI POKŁADAMI TESTOSTERONU

Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z… samym sobą.
Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę.
Wszystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki.

ELEKTRYZUJĄCA POWIEŚĆ, KTÓRA WYWOŁA ROZKOSZNY DRESZCZYK EMOCJI I ROZBUDZI CHĘĆ NA NUTKĘ SZALEŃSTWA



źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl



   Vi Keeland to autorka, której styl miałam okazję poznać podczas lektury jej pierwszej wydanej w Polsce powieści - ''Gracz''. Okazało się bowiem, że bardzo mi on odpowiada i wiedziałam, że na pewno przeczytam każdą jej książkę, która będzie wydana w Polsce. Zaraz po premierze ''Gracza'', swoją premierę  miała ''Walka'', rozpoczynająca serię ''MMA Fighter''. Znowu sportowcy? Mnie odpowiada, szczególnie z takimi okładkami. Każda kobieta lubi popatrzeć na dobrze zbudowane ciało faceta prawda? :)

   Jak sam tytuł wskazuje, autorka tym razem skupia uwagę na sporcie MMA. Do tej pory wiedziałam tyko tyle, że to mieszane sztuki walki, ale nic po za tym. Nie interesowałam się tym sportem i chyba dalej tak zostanie. Pani Keeland dokładnie opisała walkę w jakiej specjalizował się bohater i szybko okazało się, że to sport wymagający odwagi, siły i determinacji. Jedna taka walka może zmienić życie o czym dość szybko się przekonujemy podczas lektury.

   Nico Hunter to zawodnik MMA. Najlepszy w swojej dziedzinie. Niestety od ponad roku nie walczy, a jego życie to ciągła walka z wyrzutami sumienia. Kiedy udaje się do prawnika o pomoc w zerwaniu umowy, nie spodziewa się, że przed nim stanie długonoga, pewna siebie Elle. Napięcie między nimi sprawia, że obiera sobie za cel zatrzymanie jej przy sobie.
   Elle to ułożona, kontrolująca się i pewna w swojej pracy młoda prawniczka. Kobieta mimo że jest w związku, nie czuje nic oprócz przewidywalności działań jej partnera. Elle dźwiga na barkach wielki bagaż z przeszłości, który nie pozwala jej na normalne życie. Wszystko zmienia się kiedy do kancelarii w której pracuje, jej partner przyprowadza Nica.


''Ruszamy dalej ze swoim życiem tylko wtedy, gdy zaakceptujemy to, co czujemy, i dzielimy się tym.''


   Polubiłam bohaterów, ale w pewnym momencie miałam dość słodzenia Nica. Wielki zawodnik nagle zmienia się przy bohaterce w ciepłą kluchę. Szczerze mówiąc brakowało mi jego siły i zawziętości. Elle natomiast to jedna z twardszych bohaterek jakie zazwyczaj są w tego typu książkach. Mimo strasznej przeszłości była pewna siebie, zdeterminowana i z chęcią do walki o przyszłość. Bardzo podobało mi się jak potrafiła walczyć o ukochanego.

   Jednak tu zaczynają się schody. Miałam wrażenie, że bohaterzy na pierwszej randce (kiedy ona jeszcze była w ''związku'', choć sama tak nie uważała) już wiedzieli o sobie wszystko, zakochali się i nie mogli bez siebie wytrzymać. Zdecydowanie jak dla mnie relacje między nimi działy się za szybko. Brakowało mi ich zwyczajnego poznania się. Natomiast autorka od razu rzuciła nas na głęboką wodę, gdzie on od razu chciał by była ''jego'', a ona od lat, pierwszy raz coś poczuła (przypominam, że od razu po poznaniu go).

   Ponadto autorka wprowadziła nutkę tajemniczości, mimo że nie było to nic szokującego. Spokojnie dało się rozgryźć co stało się w przeszłości Elle. Jednak nie uważam tego za minus, bo mimo przewidywalności sekretu, podobało mi się że pisarka wprowadzała nas do tego stopniowo.


''Oboje w końcu poradziliśmy sobie z przeszłością i ruszyliśmy dalej… razem. Nie próbujemy zapomnieć o niej, nie polubiliśmy jej, ale jest nasza, stanowi część nas i dzięki niej staliśmy się ludźmi, którymi jesteśmy teraz.''


   Dzięki narracji pierwszoosobowej z dwóch perspektyw, można poznać myśli obojga bohaterów, co w tego typu książkach bardzo lubię. Lubię wiedzieć jak z daną sytuacją czuje się bohater i bohaterka z pierwszej ręki. 
   Nie jest to lektura wybitna i nie jest niczym nowym - wszystko dzieje się według schematu, jeśli chodzi o książki ''kobiece'', ale czyta się szybko i przyjemnie. Myślę, że to książka na wieczór, kiedy ma się ochotę na coś niezobowiązującego. 



MMA Fighter:
Tom 1. Walka
Tom 2. Szansa
Tom 3. Przeznaczenie


1 września 2017

#8/17 Podsumowanie sierpnia.

   Mamy pierwszy września, co oznacza że nadszedł czas na podsumowanie. Niestety za bardzo cieszyłam się w lipcu i w sierpniu moja forma czytelnicza spadła. Przeczytałam cztery książki a na piątej utknęłam, przez co nie mogę zabrać się za coś innego. Dlatego też pomyślałam, że ta książka pojawi się w zestawieniu jak już ją skończę.
Nie przedłużając zapraszam na krótkie podsumowanie.




1. ''The Year We Fell Down'' tom 1 - Sarina Bowen - 268
ocena: 8/10





2. ''Aflame'' tom 4 - Penelope Douglas - 262
ocena: 7/10





3. ''Co przyniesie wieczność'' - Jennifer L. Armentrout - 570
ocena: 8/10





4. ''Lev'' - Belle Aurora - 506
ocena: 5/10









Łącznie: 1606 stron! Średnio 51 stron dziennie.



Niestety nie jestem zadowolona z wyniku, bo wiem że stać mnie na więcej. Tym bardziej, że i czasu miałam więcej. Mam nadzieję, że wrzesień będzie lepszy :).




A wam ile udało się przeczytać książek w sierpniu? :)




27 sierpnia 2017

#9/17 Zapowiedzi książkowe września.

   Dzień Dobry, u mnie za oknem ponuro, więc mam zamiar zabrać się za jakąś książkę (o ile nie spędzę dnia w kuchni..). Wrzesień już za kilka dni, więc jak co miesiąc wybrałam kilka premier książkowych, które najbardziej mnie zainteresowały. Zapraszam.



Po kliknięciu w tytuł, przeniesiecie się do opisu danej książki.




13 września:



20 września:


23 września:


26 września: 





27 września:




28 września:



   We wrześniu zdecydowanie najbardziej czekam na książkę ''Pod skórą''. Przeczytałam dwie pozostałe wydane książki autorki i zdecydowanie przeczytam wszystko co wyjdzie z pod jej pióra.     ''Dziewczyna mojego brata'' i ''Najtwardsza stal'' to książki, które widywałam na zagranicznych stronach i często przewijały mi się okładki (całkiem inne od naszych), dlatego jak zobaczyłam, że będą wydanie pomyślałam, że co mi szkodzi. Tym bardziej, że w obu przypadkach mocno zaciekawił mnie opis. 
   ''Zła Julia'' to kontynuacja, a że ja czytam zwykle seriami, tak w tym przypadku poczekam sobie jeszcze na ostatni tom. Podobnie jest w przypadku ''Ladies Man'' - to również kontynuacja serii, którą mam w planach. 
   ''Najlepszy powód by żyć'' to kolejna książka Polskiej autorki i nie miałam jej w ogóle w planach. Jednak po opisie pomyślałam, że spróbuję, szczególnie że chcę więcej sięgać po Polskie książki.           ''Listy do utraconej'' i ''Drogie życie'' to książki, na które w sumie mogę poczekać i nie spieszy mi się do nich. Mimo, że jestem ciekawa treści, to prawdopodobnie poczekają jeszcze na swoją kolej.       Twórczość Julie Buxbaum znam dzięki książce ''Coś o tobie i coś o mnie'', która była całkiem przyjemna dlatego chętnie sięgnę po ''Słowa które zawodzą''
   Na ''Dominica'' i ''Bronagh'' tak właściwie to nie czekam :D. Czytałam ''Dominica'' w oryginale już dawno i bardzo nie podobała mi się ta książka. Z drugiej strony zbiera pozytywne opinie i większość osób jest nią zachwyconych. Dlatego też pomyślałam, że dam jej jeszcze jedną szansę, tym razem po polsku. Kto wie, może kilka lat później ta historia zostanie odebrana przeze mnie inaczej? Jednak póki co nie spieszy mi się do czytania jej. 



Na co czekacie we wrześniu? :)




21 sierpnia 2017

Cz. V - 4 książki, które chciałabym w Polsce.

  Witam, zapraszam dziś na post z książkami, które chciałabym aby zostały wydane w Polsce. Wszystkie pozycje czytałam i z czystym sumieniem mogę polecić każdemu miłośnikowi gatunku NA. Mam nadzieję, że kiedyś ujrzymy wszystkie tytuły w Polskich księgarniach :).





1. ''The Year We Fell Down'' Sarina Bowen


Sport, który kocha jest poza zasięgiem. Chłopak, którego kocha ma kogoś innego. 
Co teraz?  Miała nadzieję, że rozpocznie Harkness College jako jedna z reprezentantek drużyny hokeja na lodzie. Lecz tragiczny wypadek jaki się wydarzył oznacza, iż zamiast tego, Corey Callahan rozpocznie szkołę na wózku inwalidzkim. 
Po drugiej stronie korytarza, w innym przystosowanym dla niepełnosprawnych pokoju w akademiku, mieszka zbyt-cudowny-by-być-prawdziwym Adam Hartley, kolejna przyszła gwiazda hokeja, z nogą złamaną w dwóch miejscach. Jest zdecydowanie poza ligą Corey. 
Na dodatek jest zajęty. 
Niemniej jednak pomiędzy Corey a Hartley'em nawiązuje się niespodziewany sojusz. Przy tequili, grach video i niebezpiecznym balansowaniem tacami na stołówce, radzą sobie z rozczarowaniami, których nikt inny nie zrozumie. 
Oczywiście są tylko przyjaciółmi, do czasu, kiedy pewnej nocy wszystko rozpada się na kawałki. A może raczej składa w całość. Jedyne co Corey wie, to to, że się zakochuje.
Mocno. 
Lecz czy Hartley odsunie na boczny tor swoją piękną dziewczynę, by pokochać kogoś tak złamanego jak Corey? Jeśli tego nie zrobi, Corey będzie musiała znaleźć w sobie odwagę, by ułożyć sobie życie w Harkness - takie, które nie będzie kręciło się wokół sportu, w który już nie może grać, lub ciemnookiego chłopaka, który boi się odwzajemnić jej uczucie.











   Miałam okazję czytać tę książkę niedawno i bardzo się cieszę, że to zrobiłam. Podobała mi się determinacja głównej bohaterki, dystans do siebie i humor. Główny bohater urzekł mnie swoją troskliwością i pewnością siebie. Wiem, że jet to pierwsza część serii (każdy tom opowiada historię innych osób) i bardzo chętnie zabiorę się za kolejne. Bardzo chciałabym zobaczyć tę powieść w Polsce. Mam wrażenie, że bardzo mało jest książek, w których bohater jest niepełnosprawny a ta książka zasługuje by być znana przez większą ilość ludzi.



2. ''Deep Bue Eternity'' Natasha Boyd




Livvy ucieka. Ucieka do jedynego miejsca, w którym nikt, nigdy jej nie znajdzie. Ale izolowany dom nie jest pusty. Jej schronienie jest jednocześnie domem dla 
problematycznego nieznajomego. Tom, mieszka tam z własnych powodów. 

W zaciszu opuszczonego domu i oddalonego pustkowia wyspy, elektryzujące połączenie między nimi jest niemożliwie do zignorowania. Oboje uciekają przed swoją historią i  chronią mroczne tajemnice, jednak przeszłość dogania ich i zderza się w niewyobrażalny sposób. 

Głębokie uczucie i potężna chemia stają do żmudnej bitwy z plątaniną kłamstw i bliznami przeszłości. Gdy prawda wyjdzie na jaw, serca zostaną złamane.









   To zdecydowanie była książka, która bardzo mi się podobała. Bohaterzy uciekają przed swoją przeszłością, chcąc uchronić się przed ludźmi, ale oboje wpadają na ten sam pomysł. Przyznam, że autorka wpadła na ciekawy pomysł, ale jednocześnie było to typowe NA. Mimo to tak dobrze napisane, że chciałabym jeszcze raz zagłębić się w tę historię.



3. ''Undeniably You'' - Jewel E. Ann



Jeden szalony pies – jeden niezręczny weterynarz – jeden nagi facet od basenów – jedno życie – przełomowy miesiąc w Kalifornii, aby zawrzeć przyjaźnie, zakochać się i oszukać przeznaczenie. Kto zgarnia kasę za wyprowadzanie psa i wylegiwanie się przez cały dzień przy basenie? 
Sydney Montgomery, aspirujący kustosz w muzeum i profesjonalistka w pilnowaniu domu pod nieobecność właścicieli, oto kto. Kiedy jej ciotka i wuj z Palo Alto potrzebują na miesiąc opiekunki dla domu i swojego psa, Sydney nie może odrzucić okazji, aby być bliżej siostry, która mieszka w L.A. W ciągu dwudziestu czterech godzin od przyjazdu, Sydney sprząta rzadką, psią kupę, zabiera niewspółpracującego psiaka do przystojnego, acz niezręcznego weterynarza i zostaje uratowana z dna basenu przez nagiego „faceta od basenów”. 
Lautner, „facet od basenów”, ma gorące ciało i świetny wizerunek. Z oczami mieniącymi się barwami błękitnego oceanu, zapada w pamięć, jest seksowny i uzależniający. Ale nie jest – facetem od basenów. 
Doktor Lautner Sullvian jest skrzydłowym z college’u, który zmienił się w stażystę pediatrii. Wie jak uwieść kobietę kwiatami, ciastem i słodką herbatą. Lautner jest marzeniem każdej dziewczyny, ale Sydney nie jest jak każda dziewczyna. Jest odporna na tęcze, bajki, czarodziejski pył i na słowo rozpoczynające się na literkę „K”. 
Przyciąganie jest natychmiastowe, przyjaźń zawarta, a miłość niezaprzeczalna. Trzydzieści dni to ich wieczność, ale wieczność nie jest wystarczająco długa.



   Niech nie zwiedzie was okładka - która swoją drogą mnie odrzucała przez długi czas - bo ta książka jest genialna. Jest w niej wszystko na swoim miejscu. Przede wszystkim jest pełna humoru, zarówno bohater jak i bohaterka mają cięty język, więc nie ma szans na nudę. Ale oprócz przepychanek słownych bohaterów, jest też romantycznie i dramatycznie - na co okładka nie wskazuję. Myślę, że Wydawnictwo Pascal nadało by się idealnie do wydania tej książki.



4. ''Trouble'' Samantha Towle



Mia Monroe ucieka. Ucieka od osoby, nie chcąc by ona kiedykolwiek ją odnalazła. Ucieka od przeszłości, której nie chce więcej pamiętać. 
Jest zdesperowana, by znaleźć przyszłość o której wczoraj mogła tylko pomarzyć. Jordan Matthews lubi prostotę. Łatwe kobiety. Łatwe życie. Zanim nie poznaje Mii. Ona jest uszkadzana, problematyczna i ma więcej bagażu, niż jakakolwiek osoba może udźwignąć. Ale im bardziej Jordan poznaje Mie - po raz pierwszy w życiu - odnajduje się, pragnąc pracować ciężko dla czegoś... dla kogoś... dla niej. I wtedy życie nie jest już więcej takie proste. Jordan jest wszystkim czego powinna chcieć Mia. Cały pęczek brudnego, najgorętszego, wytatuowanego, zarozumiałego złego chłopca, który dorobił się na swojej pokerowej twarzy i podnoszeniu swoich kobiet ponad poprzeczki. Jednak Mia, odkrywa, że spada na niego. Wtedy przyszłość od której Mia tak długo uciekała, szybko zaczyna ją doganiać. Ponieważ taki jest problem z uciekaniem.... kiedyś trzeba się zatrzymać. A kiedy się zatrzymasz, możesz zostać złapany.









   Tym razem książka, którą uznałam za jedną z najlepszych przeczytanych książek w 2016 roku. Prosta historia, a jednak ma w sobie tyle emocji, że nie mogłam się od niej oderwać. Chętnie zobaczyłabym ją na Polskim rynku.




Zaciekawił was których tytuł? A może, którąś z tych książek czytaliście? :)