31 maja 2015

Premiery Czerwca.

Hej, w końcu po trzech tygodniach wracam. Niestety złożyło się tak nie inaczej, że nie mogłam nic pisać na blogu, co nie znaczy, że nie czytałam waszych ;D i że nie czytałam książek! Bo zdradzę, że wynik maja jest bardzo dobry ;)

Czerwiec zapowiada się bardzo fajnie pod względem premier, i niektórych nie mogę się już doczekać ;)





''Toxic'' Rachel Van Dyken
Premiera: 3 czerwiec 2015.


Pierwsza część cyklu podobała mi się bardzo i mam nadzieję, że ta będzie utrzymana na podobnym poziomie.

















''Zakręceni'' Emma Chase
Premiera: 3 czerwiec 2015.


Co prawda nie czytałam części pierwszej, ale tyle szumu było że mam oczywiście w planach. Myślę jednak aż będą wydane wszystkie tomy i dopiero wezmę się za tą historię ;)
















''Przypadki Callie i Kaydena'' Jessica Sorensen
Premiera: 8 czerwiec 2015.


Jak wiecie (albo i nie) jestem miłośniczką gatunku New/Young Adult, więc ta pozycja jest obowiązkowa do przeczytania.

















''After. Ocal Mnie'' Anna Tood
Premiera: 15 czerwca 2015



Właśnie jestem w połowie pierwszej części i chcę je wszystkie!

















''Niezłomni'' C. J. Daugherty
Premiera: 15 czerwca 2015



Na tę serię mam wielką ochotę i też słyszałam dużo pozytywnych opinii na jej temat. Tylko czemu ta okładka tak bardzo odbiega od pozostałych?
















''Co jeśli...'' Rebecca Donovan
Premiera: 17 czerwiec 2015



Tu chyba dużo pisać nie muszę. Panią Donovan uwielbiam za serię ''Oddechy'' i chcę przeczytać każdą jej książkę.
















''Collide'' Gail McHugh
Premiera: 17 czerwiec 2015



Sama okładka przyciąga plus opis. Czyli pozycja must have.

















''Lato koloru wiśni'' Carina Bartsch
Premiera: 17 czerwiec 2015


Literatury Niemieckiej nie czytam, ale ta pozycja bardzo przyciąga opisem.


















''Mara Dyer. Zemsta'' Michelle Hodkin
Premiera: 17 czerwiec 2015


Pierwszy tom na półce i czeka na przeczytanie. Z tego co słyszałam seria jest dobra, więc z  czytaniem poczekam aż zdobędę wszystkie części.

















''Dziewczyna z zegarkiem zamiast serca'' Peter Swanson
Premiera: 19 czerwiec 2015


Pierwszy raz spotykam się z podobną fabułą i muszę przyznać, że opis potrafi przyciągnąć.















Czekacie na którąś książkę szczególnie, a może mieliście już z którąś kontakt przed premierowo? ;)



7 maja 2015

''Present Perfect'' Alison G. Bailey





Tytuł: Present Perfect
Autor: Alison G. Bailey
Brak Polskiego wydania
Liczba stron: 420
Moja ocena: 10/10














Amanda Kelly spędziła całe swoje życie próbując kontrolować każdy jego aspekt, dążąc do doskonałości. Wyniszczała ją jej obsesja byciem idealną razem z poczuciem bezwartościowości. Jedyną rzecz, którą uważała za idealną w swoim życiu była więź, którą dzieliła z jej najlepszym przyjacielem Noah. 

Wszystko szło zgodnie z jej życiowym planem, dopóki nie obudziła się pewnego dnia i zdała sobie sprawę, że zakochała się w nim. Jedyną rzeczą, nad którą nie miała kontroli to wpływ, jaki miał on na nią. Noah miał moc, żeby dać jej sto żyć pełnych szczęścia, co również dawało mu moc na całkowicie jej zniszczenie. Był jedyną rzeczą w jej życiu, która była idealna, ale nie mogła pozwolić sobie na posiadanie go. 

Jej życie zaczyna się strzępić. Wydarzenia przejmują władzę i zmuszają ją do zrezygnowania z jej marzeń i pragnień. Musi zdać sobie sprawę, że to nie osoba kontroluje sytuacjami w swoim życiu, a jej reakcje na nie... ale czy będzie dla niej za późno, żeby uratować przyjaźń z jej najlepszym przyjacielem? 

Present Perfect jest historią o tym jak wydarzenia z przeszłości mają teraźniejsze konsekwencje i jak idealna twoja teraźniejszość mogłaby być, gdybyś przestała walczyć i pozwoliła jej się stać.





Są książki, które zachwycają od początku. Niektóre tylko w połowie, a niektóre wcale.

Książka o której piszę dzisiaj zalicza się do pierwszej kategorii. Byłam sceptycznie nastawiona na czytanie, po pierwsze ze względu na okładkę, która jest okropna, po drugie ze względu na opis. Przyjaciele - jedno czuje coś do drugiego. Oklepane, tym bardziej że niedawno miałam okazję czytać książkę J. Lynn ''Frigid'', o niemal takiej samej tematyce.

Pierwsze kilkanaście stron to praktycznie opisy, wprowadzenie kilka lat wcześniej. Poznajemy od dziecka bohaterów a przedstawione sytuacje pomagają nam lepiej poznać ich charaktery. Trochę dłużyły mi się te strony, ale z czasem robiły się coraz ciekawsze, aż w końcu nie mogłam się oderwać.

''Present Perfect'' przedstawione jest oczami Amandy, głównej bohaterki i tylko jej uczucia poznajemy. Brakowało mi jedynie perspektywy Noah w całości (jeden ostatni rozdział to za mało), który od samego początku, od sytuacji w których miał 5-6 lat, zachwycił mnie tak bardzo, że żałuję że nigdy nie miałam w dzieciństwie takiego przyjaciela.

Czytając opinię na różnych portalach, spotkałam się z krytyką w stronę Amandy. A to że jest irytująca, dziecinna, a to że czytelnicy mieli ochotę ją wyrzucić z tej książki, albo chociaż potrząsnąć i przemówić do rozumu. 

Ja się pytam dlaczego? Fakt faktem, że ustaliła sobie zasady, których nie chce przekroczyć. Faktem jest również, że rzeczywiście były sytuacje gdzie myślałam, że będzie wszystko dobrze, ale ona uciekała czy wątpiła. Faktem jest też że miała uczucia Noah podane na tacy i musiała je tylko zaakceptować. Ale należy też pamiętać dlaczego tak bardzo go odrzucała, mimo uczuć jakimi go darzyła.

Amanda od małego była porównywana do starszej siostry. Rodzicie wymagali od niej takiego samego zaangażowana w naukę czy innych zajęciach jak u Alex. Była krytykowana za zrobienie czegoś nie tak i sama siebie ledwo akceptowała.
W szkole nie było lepiej, kiedy rówieśnicy śmiali się z niej i obgadywali. Tylko dlatego, że Noah był zawsze przy niej, bała się pójść z nim o krok dalej bo bała się, że go straci i się znienawidzą.

Rozumiem bohaterkę doskonale i nawet zastanawiałam się czy jakbym była w podobnej sytuacji co bym zrobiła. Doszłam do wniosku, że być może również postawiłabym przyjaźń ponad miłość. 

Autorka zagłębiła się również w trudniejszy temat, o którym nie będę pisać żeby nie zdradzić i nie zepsuć lektury. Od połowy byłam emocjonalnym wrakiem. W pewnych momentach chciałam się zwinąć w kłębek i płakać. Przyznam, że kilka łez poleciało i bałam się jak wszystko się skończy. 

A na zakończenie dodam, że epilog z perspektywy Noah był przepiękny a ja odłożyłam książkę zapłakana.

Książki mają zachwycać, wciągać, targać naszymi emocjami. Mają nie być przewidywalne i mają być piękne. O to chodzi prawda? Dlatego daję jej zasłużone 10/10 i zachęcam do przeczytania!

5 maja 2015

''Falling for the Ghost of You'' Nicole Christie





Tytuł: Falling for the Ghost of You
Autor: Nicole Christie
Brak Polskiego wydania.
Liczba stron: 309
Moja opinia: 7/10














Siedemnastoletnia Violet Mercer wraca do domu ze swoich wakacji na Hawajach, by odkryć, że jej chłopak zdradza ją z koleżanką. Jakby to nie było wystarczająco złe, jej matka wychodzi za mąż za mężczyznę, którego dopiero co poznała. 

Sprawy przybierają niezręczny obrót, kiedy Violet poznaje jej bogatego nowego ojczyma i jego zachwycającego syna - gorącego faceta, przed którym zrobiła z siebie głupka wcześniej tego dnia! Zane O'Connor jest seksowny oraz czarujący i poza jej ligą. Sprawia, że zapomina ona, że jej były chłopak w ogóle istniał. Ale nie ma mowy, żeby kiedykolwiek miała z nim szansę... prawda? 
Przez dziwny obrót zdarzeń Violet zamieszkuje z Zanem na miesiąc. Gdzieś pomiędzy kłótniami i flirtowaniem stają się oni przyjaciółmi. I nie mija długo, kiedy ta przyjaźń rozkwita w coś innego... coś potężniejszego, niż przewidywała Violet. 

Lecz Zane coś przed nią ukrywa - coś wystarczająco dużego, żeby ich rozdzielić, gdyby Violet kiedykolwiek odkryła o nim prawdę. Jej podejrzenia powstrzymują ją od zaufania mu w pełni. Już wcześniej się sparzyła - jest skłonna podjąć te ryzyko raz jeszcze? 

Gdy tylko ona i Zane spędzają ze sobą więcej czasu, Violet zdaje sobie sprawę, że jest zbyt późno: zakochała się w pięknym chłopaku z wielkim sekretem. Czy będzie miała dwa razy złamane serce w jednym roku - czy może jej miłość przetrwa prawdę?
opis własny.



Pierwsze co mogę powiedzieć o tej książce to to jak bardzo jestem rozczarowana. Pierwsze 3/4 książki po prostu genialne i czytałam nie mogąc się oderwać. Niestety końcówka fatalna, banalna, zbyt wyidealizowana i praktycznie nie realna! Jest mi tak przykro, bo na prawdę już cieszyłam się świetną historią.

Nie za bardzo wiem co napisać, żeby nie zdradzić tego najważniejszego i tego dlaczego jestem tak rozczarowana. Autorka zaskoczyła mnie pozytywnie troszkę inną i ciekawą fabułą. Jej stylem, dopracowanymi szczegółami i lekkością. Natomiast to wszystko zniknęło w nie pamięć jak doszłam do końcówki i w myślach krzyczałam ''Nie, tylko nie to!!!'' (i wcale nie chodzi o złe zakończenie, tylko rozwinięcie fabuły).

Violet wraca z wakacji szczęśliwa biegnąc szybko na spotkanie ze swoim chłopakiem, Mattem. Niestety spotkanie nie przebiega pomyślnie, bo Matt przedstawia Violet swoją nową dziewczynę, co więcej jej bliską koleżankę. Zapłakana Violet szybko ucieka i wpada na najbardziej seksownego kolesia (dosłownie). Żeby podgrzać atmosferę okazuje się, że jej matka wychodzi za mąż a seksowny koleś ma zostać jej przyrodnim bratem.

Zane, najprzystojniejszy, najseksowniejszy i świetnie zbudowany. Normalka nie? Zane, mieszka w LA, ale na miesiąc zostaje w mieście Violet. Tak się składa, że to wypada w miesiąc miodowy ich rodziców. Violet zostaje bez domu i postanawia poprosić o pomoc Zane. 
Zaczynają razem mieszkać a napięcie seksualne między nimi mocno wzrasta. Tylko, że Zane ma tajemnicę.

Właśnie, tajemnica i tu zaczynają się schody.. To przez nią zawiodłam się na książce. Tajemnica, która jest tak banalna i nie realna, jak współczesne filmy Disneya. Jestem nawet pewna, że coś podobnego oglądałam. Dodatkowo sekret Zane nie jest mały i ja się pytam czy on tak dobrze to ukrył czy bohaterka za przeproszeniem była taką ślepą idiotką. No bo, serio?

Jakby tego było mało zakończenie totalnie Disnejowskie (mogę tak w ogóle napisać?). Happy End po całości aż się rzygać chce. Byłam gotowa dać tej książce 10/10 ale przez sytuacje, które wymieniłam wyżej daje 7 i nie mam nic więcej do powiedzenia.

2 maja 2015

#3 Podsumowanie kwietnia.

Hej, w końcu nadszedł czas na podsumowanie czytelnicze miesiąca. Szczerze to myślałam, że będzie gorzej a było bardzo dobrze. Nie tak jak w marcu, ale jestem zadowolona z wyniku ;)

Przeczytałam 12 książek:

1. ''When Summer Ends'' Isabelle Rae - 369
8. ''Biorąc Oddech'' Rebecca Donovan - 488
11. ''Frigid'' J. Lynn - 240
12. ''Bully'' Penelope Douglas - 290



Łącznie: 4131 stron! Czyli średnio 137 stron dziennie.