25 września 2016

''Jak powietrze'' Agata Czykierda-Grabowska



Tytuł: Jak powietrze
Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Wydawnictwo: OMGBooks
Liczba stron: 480
Moja ocena: 9/10





Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość.

Niektórym może się wydawać, że Oliwii niczego nie brakuje – przystojny chłopak, świetne studia, wieczory spędzane w warszawskich klubach. Ale gdy los stawia na jej drodze Dominika, w jego bursztynowych oczach dziewczyna dostrzega coś, czego nie dał jej wcześniej nikt inny.
Dominik mieszka w obskurnej kamienicy na Pradze i musi zajmować się młodszym rodzeństwem. W jego życiu nie ma miejsca na rozrywki ani nawet na marzenia.
Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wkrótce okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. On przynosi jej długo oczekiwany spokój, ona jest dla niego jak powietrze.

Ale czy taka miłość ma szanse przetrwać?

Czy Dominik potrafi odciąć się od bolesnej przeszłości?

Czy da się żyć bez powietrza?


źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,9608,Jak-powietrze




''Jak powietrze'' to prawdopodobnie pierwsza Polska książka, na którą czekałam z niecierpliwością i nie mogłam się doczekać kiedy ją w końcu przeczytam. Wystarczy spojrzeć na okładkę i człowiek od razu chce ją mieć na swojej półce.
Z twórczością Pani Agaty spotkałam się już podczas czytania jej debiutu ''Kiedy na mnie patrzysz'', i już wtedy wiedziałam, że zapoznam się bliżej z kolejnymi jej książkami. 

Kiedy w końcu udało mi się wygrać książkę, przez chwile stała na półce czekając na swoją kolej. Teraz się powtórzę - im bardziej chcę przeczytać jakąś książkę, to ciężej mi się za nią zabrać. Też tak macie? W tym przypadku nie było inaczej. Zachęcona jednak co raz to częstszymi pozytywnymi opiniami - stwierdziłam, że to ten moment, aby zacząć ''Jak powietrze''.

Podobnie jak w ''Kiedy na mnie patrzysz'' autorka postawiła na narrację trzecioosobową. Osobiście wolę, kiedy to bohaterowie sami opowiadają o wydarzeniach i swoich emocjach. Jednak jeśli raz do czasu trafi mi się czytać książkę z narracją trzecioosobową a do tego książka jest wciągająca, nie mam nic przeciwko.

''Jak powietrze'' to historia dwójki młodych ludzi, którzy mają swoją bolesną przeszłość. Oliwia zmaga się ze stratą, pustką w sercu - mimo posiadania chłopaka i przyjaciół. Dominik natomiast zmaga się z samotnością, biedą i opieką nad rodzeństwem. Każde z nich przeżyło w życiu coś, co na zawsze się w nich zakorzeniło. O tyle co Oliwii przeszłość realnie została przedstawiona, to mam wrażenie, że Dominika lekko przerysowana. Pewne wydarzenia, które działy się regularnie w jego dzieciństwie (i tu ci, którzy czytali powinni się domyśleć, ale nie chce pisać by nie spojlerować tym co nie czytali) bym wycięła, wtedy bardziej realnie byłaby odbierana. 


''Z samotnością można żyć i można się do niej przyzwyczaić, ale tylko wtedy, gdy przestrzega się jednej ważnej zasady... Nie można zaznać bliskości z innym człowiekiem.''


Ogromne brawa dla autorki za stworzenie bohatera prawdziwego. Mam tu na myśli bohatera nieśmiałego, troskliwego, uprzejmego i przede wszystkim - zwykłego. Nie spodziewajcie się więc wulgarnego ogiera, który miał i może mieć każdą laskę na którą spojrzy. Nawet gdzieś ostatnio pytałam, czy w każdej książce tego typu bohater musi być znany, niegrzeczny, najbardziej pewny siebie ze wszystkich facetów w mieście i niesłychanie genialny w łóżku. Sama sobie odpowiedziałam na pytanie po przeczytaniu - nie, nie musi! Można stworzyć bohatera zwykłego.


''Nic tak nie dodaje ludzkiej twarzy piękna jak drobne niedoskonałości.''



Nie mogłabym zapomnieć o dwóch bardzo ważnych, uroczych bohaterach - Hani i Kacprze. Często czytając książki z dziećmi, autor skupiał się na nich na początku, aby potem kompletnie o nich zapomnieć i zająć się romansem. Pani Agata od początku do końca bardzo pamiętała o dzieciach i dzięki nim ta książka zyskała wiele radości, śmiechu i nawet łez. Stworzyła dwie urocze istotki, o których będę pamiętać długo. 

Podsumowując - uwielbiam tę historię, mimo kilku drobnych wad, które mi się nie podobały, ale w całości książki są tak mało istotne, że nawet o nich nie wspominałam, bo są zapominane. Mam jeszcze problem z imionami - tak jak nie lubiłam, tak dalej nie lubię Polskich imion w książkach - ale to takie moje, osobiste zboczenie, więc absolutnie nie podlega to mojej opinii o książce.
Jednym słowem - polecam! Polecam miłośnikom New Adult, literatury młodzieżowej i romansu. Nie sądzę, abyście się zawiedli.

Pani Agato czekam na kolejne powieści, które będę mogła postawić obok ''Kiedy na mnie patrzysz'' oraz ''Jak powietrze''. ;)



''Jednej rzeczy się nauczyli - żyć tak, aby niczego nie żałować.''



10 komentarzy:

  1. Wszyscy tak strasznie zachwycają się tą okładką a dla mnie jest ona bynajmniej przeciętna. Ja też nie lubię Polskich imion w książkach i w sumie sama nie wiem dlaczego. Poza tym mam chrapkę na tę książkę, więc mam nadzieję, że uda mi się zdobyć ją w najbliższym czasie ;)

    Pozdrawiam serdecznie ^^
    Ps: zapraszam do mnie na konkurs w formie rozdawajki - Klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że naprawdę się udała, tym bardziej jak na Polską książkę. Polecam zdecydowanie ;)
      Udział w konkursie biorę już od jakiegoś czasu ;)

      Usuń
  2. Okładka jest trochę - plagiatowana - oby treść taka nie była, bo nabrałam ochoty na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, ja jestem zauroczona okładką ;)

      Usuń
  3. Zgadzam się, "Jak powietrze" to świetna historia a bohaterowie są prawdziwi, nie przerysowani :) bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę wcześniej, bo chyba nie mogłabym się doczekać :)

    Pozdrawiam
    www.myfairybookworld.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jeden strony zazdroszczę, że miałaś ją wcześniej, ale z drugiej nie bo czekanie się opłaciło ;)

      Usuń
  4. Książkę już mam na półce, wiec niawem się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń