30 listopada 2016

#11/16 Podsumowanie Listopada.

Dzień Dobry, dziś ostatni dzień listopada, więc postanowiłam dodać czytelnicze podsumowanie. Wiem, że już dziś nie uda mi się żadnej zaczętej książki skończyć, więc nie będę czekać do jutra.
Listopad miałam bardzo zabiegany, ale o dziwo przeczytałam więcej książek niż w ubiegłym miesiącu kiedy tego czasu miałam więcej. Jestem zadowolona z wyniku, więc jeśli jesteście ciekawi co takiego udało mi się przeczytać to już przechodzę do rzeczy.




1. ''Czy wspominałam, że Cię kocham?'' tom 1 - Estelle Maskame - 408
ocena: 8/10





2. ''Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?'' tom 2 - Estelle Maskame - 360
ocena: 7/10





3. ''Przeznaczeni'' Holly Bourne - 325
ocena: 4/10





4. ''Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?'' tom 3 - Estelle Maskame - 330
ocena: 8/10







5. ''Gus'' tom 2 - Kim Holden - 500
ocena: 10/10







6. ''Ponad wszystko'' Nicola Yoon - 328
ocena: 7/10





7. ''Every Heart'' tom 2 - L.K. Collins - 160
ocena: 6/10





8. ''Losing Hope'' tom 2 - Colleen Hoover - 355
ocena: 8/10











Łącznie: 2766 stron! Średnio 92 strony dziennie.



Jak wam poszło w listopadzie? ;)




22 listopada 2016

''Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?'' III - Estelle Maskame




Tytuł: Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?
Tytuł oryginalny: Did I Mention I Miss You?
Autor: Estelle Maskame
Cykl: Dimily (tom 3)
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska-Gadowska, Joanna Wasilewska
Liczba stron: 330
Moja ocena: 8/10



Eden i Tyler po raz ostatni widzieli się rok temu. W Nowym Jorku wiele się między nimi wydarzyło, a ich płomienny romans zakończył się rodzinną awanturą. I wtedy Tyler zniknął.

Eden sama musiała stawić czoła wściekłej rodzinie, żyć z etykietką niemoralnej pannicy w oczach bliskich i całego Santa Monica, a później z trudem przyjąć do wiadomości, że pomiędzy nią i Tylerem wszystko skończone. Aż w końcu cała miłość, jaką czuła,
wyparowała. Zamiast niej pojawił się gniew.

Gdy Tyler znów pojawia się na horyzoncie, nic nie jest takie jak dawniej. Czy Eden mu wybaczy? Czy dla niej i Tylera jest jeszcze w ogóle jakaś szansa? Czy ich rodzina się ostatecznie nie rozpadnie?



źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2016


NO TE RINDAS*

   Po burzliwym zakończeniu drugiej części z jednej strony nie wiedziałam czego się spodziewać. Paradoksalnie z drugiej strony doskonale wiedziałam jak się potoczą losy bohaterów. Niestety wygrała druga strona a o zaskoczeniu można powiedzieć niewiele.

   Ogromny plus to dojrzałość bohaterów a najbardziej to chyba bohatera (czyli coś na co narzekałam w recenzji drugiego tomu). Tyler jest nie do poznania. Zupełnie jakbym czytała o kimś innym. Ponadto mam wrażenie, że ostatnią część autorka również napisała dużo dojrzalej. Dopiero w tej części da się zauważyć, jak styl pisania autorki się zmienił. Muszę przyznać, że tę część czytało mi się najprzyjemniej.


''-Bo kiedy naprawdę na kimś ci zależy, to chcesz, żeby ten ktoś dobrze się czuł-odpowiadam-Właśnie to robisz, kiedy kogoś kochasz.''


   Eden i Tyler po raz trzeci odnajdują drogę do siebie. Tak jak Tyler cieszy się i nie potrafi opanować radości, tak Eden czuje do niego niechęć i odrazę.
   Podczas gdy Tyler zwiał i zostawił Eden w niemałym chaosie, dziewczyna sama musiała mierzyć się z konsekwencjami. Tylko Tyler nie zdaje sobie sprawy jak źle było.

  Wyżej pisałam, że niewiele mnie zaskoczyło. Niestety autorka powtórzyła schemat z dwóch poprzednich części. Znowu się odnajdują, znowu poznają się na nowo i znowu o siebie walczą.
Doczekałam się też wyjaśnienia ważnego wątku/ważnych relacji. Czekałam na to od pierwszej części a wyjaśnienie pokazało tylko, jak ważna od samego początku jest rozmowa, wyjaśnienie wszystkiego, mówienie o tym i słuchanie. Ta trylogia pokazuje idealne jak brak rozmowy i skrywana uraza niszczą relacje dwojga ludzi na długie lata, powodując tylko ból, nienawiść i łzy.


''Niczego nie nienawidzę tak bardzo, jak nie wiedzieć czegoś, co wiedzieć pragnę za wszelką cenę.''


   Cała trylogia jest o ''zakazanej miłości'', w której to młodzi ludzie muszą sami podejmować decyzje  i sami muszą odpowiadać za swoje błędy. Pisałam, że druga część jest o zdradzie, błędach i strachu. Trzecia część natomiast jest o wybaczaniu i drugiej szansie. I nie tylko o głównych bohaterów chodzi. Każda z postaci musi podjąć jakąś decyzję, z czymś się pogodzić, coś wybaczyć i komuś dać drugą szansę. 

Podsumowując całość trylogii:
Druga część była lekko nudna i mimo przyjemnego czytania nie wniosła wiele do historii. W każdej części tak naprawdę jest to samo i nie jestem pewna czy potrzeba było tak rozciągać tę historię. Nie ukrywam, że podobały mi się te książki i oceniam je wysoko, ale nie mam tego uczucia - jak przy innych książkach tak samo ocenianych - że wrócę do nich kiedyś. Dla mnie to były książki ''na raz'', przyjemne w odbiorze a przede wszystkim coś nowego. Jednak jeśli autorka wyda kolejne powieści i pojawią się w Polsce, to na pewno po nie sięgnę.


''Życie nie polega wyłącznie na babraniu się w przeszłości i walce z przeciwnościami losu. Czasem należy po prostu się nim cieszyć.''



*Nie poddawaj się.



Cykl Dimily:
1. Czy wspominałam, że Cię kocham?
2. Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?
3. Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?

19 listopada 2016

''Przeznaczeni'' Holly Bourne




Tytuł: Przeznaczeni
Tytuł oryginalny: Soulmates
Autor: Holly Bourne
Wydawnictwo: YA!
Ilość stron: 325
Moja ocena: 4/10




Gdy jest się zakochanym jest o co walczyć. Powieść o sile uczuć i wielkim spisku. Miłość młodych bohaterów grozi zagładą świata. Gdy pozostaną razem Ziemia zniknie. Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem. Tropieni przez agencję rządową mają zostać rozdzieleni. Czy miłość zwycięży przeznaczenie?


źródło opisu: Wydawnictwo YA!, 2014





   Nie wiem od czego zacząć opisywanie tej książki. Zadaje sobie pytanie ''co ja właściwie przeczytałam?'' Przyznaje się, że przed rozpoczęciem lektury widziałam kilka negatywnych recenzji. Spodziewałam się więc, że to nie będzie książka wysokich lotów, ale wciąż łudziłam się , że będzie przyjemna w odbiorze. No właśnie, łudziłam się.

   Zacznę od tego, że kompletnie nie spodziewałam się ''możliwości zagłady'' i ''działania FBI''. Nie wiem czy czytałam inny opis, czy w ogóle go nie czytałam, bo szczerze mówiąc widzę go teraz pierwszy raz na oczy i nie sądzę, że miałabym ochotę sięgać po tę książkę po wcześniejszym zapoznaniem się z opisem. A jednak to zrobiłam, przekonana o zwykłej historii New Adult. 
Ponadto FBI!? Serio nie żadna organizacja tylko FBI? No trzymajcie mnie, bo nie wiem czy się śmiać czy płakać, że to właśnie oni zajmowali się tą sprawą.

   Jeśli chodzi o bohaterów to niestety, ale też jestem zawiedziona. Dacie wiarę, że pisząc recenzję nie pamiętam już nawet ich imion i muszę to sprawdzić? Ah właśnie, Poppy i Noe.
   Poppy (co to za imię jak dla kota?) czyli siedemnastolatka, która nie wierzy w miłość ''bo to takie banalne''. Bohaterka z nietypową dolegliwością - albo typową dla kogoś np. z traumą. Jednak jej się tak dzieje ''z niczego'', a przynajmniej na początku tak myślimy.
   Noe jako gitarzysta zespołu ''Nerwobóle'' - dobrze czytacie. Co więcej! W książce pojawia się też zespół o nazwie ''Kucyki''. Nie wiem czy to fatalne tłumaczenie, czy oryginał też wypada tak kiepsko, ale ja nawet jako 5-latka wymyśliłabym coś bardziej rockowego. Tak przy okazji, tak to nazwy zespołów rockowych. Wracając do Noe - oczywiście najprzystojniejszy i każda dziewczyna o nim marzy. Cham i prostak zmienia się w słodkiego romantyka. Znajome? Jasne, przecież w co drugiej książce taki jest bohater. Niestety w ''Przeznaczonych'' wykonanie jest nieudane.

   Coś jeszcze co mnie zaskoczyło. Bohaterzy mają po 17 lat a legalnie piją alkohol w barach. Co więcej, Poppy rozmawiając z mamą mówi, że wróci później bo idą na piwo. Czytałam mnóstwo książek gdzie alkohol lał się strumieniami, ale nie zrażało mnie to tak jak tutaj. Może to przez bohaterów, którzy mentalnie mieli po 12-13 lat, może przez sposób pisania autorki, nie wiem ale bardzo rzuciło mi się to w oczy. I owszem 17 lat to taki wiek, gdzie większość próbuje bądź regularnie pije alkohol. I owszem byłam w tym wieku. Ale nie wiem jak wy, ale ja nie szłam do baru i nie dzwoniłam do mamy, aby o tym informować. W innych książkach też się z tym nie spotkałam. Może to ozncza ''mega przyjacielski'' kontakt z mamą? Chociaż tego nie wywnioskowałam z lektury. Jak wy to odbieracie?

   Mam wrażenie, że ''Przeznaczeni'' to książka kierowana do młodzieży w wieku 13 lat. Jednak prostacki język, puszczalska koleżanka i pewne zachowania bohaterów, sugerują że to książka dla starszych odbiorców. Przez co ani do jednych, ani do drugich mi ona nie pasuje.

   Gdyby nie zakończenie, które nie jest schematyczne i przewidywane. Gdyby nie okładka, bo bardzo mi się podoba. I gdyby nie kolega Poppy z ławki (który swoją drogą był chyba najnormalniejszą postacią), oceniłabym tę książkę jeszcze niżej. A i tak oceniłam na 4/10, chyba tyko za nieliczne sytuacje trwające jakąś stronę, które mnie wciągnęły.
Wiem, że to debiut autorki, ale niestety jak dla mnie nieudany.


15 listopada 2016

''Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?'' II - Estelle Maskame




Tytuł: Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?
Tytuł oryginalny: Did I Mention I Need You?
Autor: Estelle Maskame
Cykl: Dimily (tom 2)
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Liczba stron: 360
Moja ocena: 7/10





Od pamiętnych wakacji w Santa Monica upłynęły już dwa lata. Eden i Tyler nie widzieli się przez ten czas, dla dobra rodziny próbując zapomnieć o uczuciu, jakie się między nimi zrodziło. Gdy jednak spotykają się w Nowym Jorku, by spędzić tam wspólnie kolejne lato, nie potrafią udawać. Oddaleni od przyjaciół i rodziców, sami wśród niezliczonych atrakcji Wielkiego Jabłka, zaczynają rozumieć, że ich miłość wykracza poza zwykły wakacyjny flirt.

Teraz czas na zmierzenie się z rzeczywistością i kilka ważnych postanowień. Jak zareaguje na nie rodzina? Czy związek Eden i Tylera przetrwa katastrofalne skutki ich decyzji?



źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2016



   Druga część cyklu ''Dlimily'' rozgrywa się dwa lata po pamiętnym lecie w Santa Monica. Dwa lata to dość dużo czasu, ale ja miałam wrażenie, że nic się nie zmieniło, a mianowicie bohaterzy. Czy nie powinni dojrzeć? Tymczasem zarówno u Eden jak i Tylera nie dostrzegłam zmian.

   Po mało przyjemnym rozstaniu w Santa Monica, Eden związała się z najlepszym przyjacielem Tylera. Taki chłopak to marzenie każdej dziewczyny i Eden dobrze zdaje sobie z tego sprawę. Jest przekonana, że uczucia do przyrodniego brata już dawno wygasły, więc kiedy on zaprasza ją do Nowego Jorku, aby spędziła z nim wakacje, dziewczyna się zgadza. Chce utwierdzić się w przekonaniu, że Tyler to przeszłość i że mogą traktować się jak należy - czyli jak przyrodnie rodzeństwo. Wystarcza jednak chwila, spojrzenie i głos, aby wszystko odżyło. 


''Tak to już jest z odległością: albo sprawia, że oddalasz się od kogoś, albo uświadamia ci, jak bardzo go potrzebujesz.''


   ''Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?'' opowiada historię o ponownym połączeniu, o zdradzie i strachu przed wyjawieniem prawdy. I wszystko byłoby dobrze, gdyby Eden zachowała się odpowiednio względem swojego chłopaka. Nie toleruję zdrady i bohaterzy bardzo dużo stracili w moich oczach w tej części. I szczerze absolutnie nie dziwie się reakcji Deana. To jego było mi szkoda i to przez niego miałam w pewnym momencie łzy w oczach.
Natomiast jest jeszcze ta strona bohaterów, którą rozumiałam. Mieli dwa wyjścia - skrzywdzić wszystkich wokół i walczyć o miłość, albo skrzywdzić siebie samych rezygnując z miłości.

   Nie brakuje napięcia między bohaterami niemal na każdej stronie. Zwroty akcji i mniej przyjemne wydarzenia sprawiają, że nie można oderwać się od lektury. Chociaż moim zdaniem za szybko się wyjaśniało a po danej akcji za szybko robiło się sielankowo.

   Zakończenie to coś na co każdy chyba czekał, czyli prawda. Prawda, która dla jednych może być ulgą, podczas gdy dla drugich może być bólem i żalem.

   Nowi bohaterzy  i Nowy Jork dodają do powieści świeżości. Razem z nimi śledziłam kultowe miejsca jak i te mniejsze zakątki tego miasta. Wielki plus, że był to Nowy Jork - czyli moja obsesja.



Cykl Dimily:
1. Czy wspominałam, że Cię kocham?
2. Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?
3. Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?



10 listopada 2016

Cz. III. - 10 serii, które chciałabym żeby zostały wydane w Polsce.

Dzień Dobry, jak wiecie - albo i nie - jakiś czas temu dodałam dwa posty, w których przedstawiłam po 10 książek, które chciałabym zobaczyć wydane w Polsce. Dwóch z nich się doczekałam czyli ''Przekroczyć granice'' Katie McGarry, i ''Bez słów'' Mii Sheridan, ale wciąż mnóstwo perełek czeka na swoją szansę. Miałam takie posty dodawać regularnie, ale nie wiedzieć czemu (chociaż powodem może być brak czasu i chęci, bo post chwile zajmuje) poprzestałam na dwóch częściach.
Zauważyłam też, ze sporo osób dodaje podobne posty, więc nie ukrywam, że sprawia mi przyjemność podglądanie czego wyczekują inni książkoholicy ;).

Ja dziś skupiam się na 10 seriach, chociaż pojawią się też trylogię jak i duologie. Każdą serię albo zaczęłam, albo przeczytałam w całości, więc do każdej napisałam kilka słów. Opisy sobie darowałam, bo wieczność zajęło by mi ich tłumaczenie, ale jeśli ktoś jest zainteresowany którąś z nich to polecam poczytać opinie np. na Lubimy Czytać.

Kolejność przypadkowa, nie sugerowałam się ulubionymi.
W każdej serii na końcu napisałam czy o tych samych bohaterach czy każda część o innych. Jeśli o innych, jest to grupa przyjaciół.

1. ''Sweet Home'' Tillie Cole



Coś zdecydowanie dla fanów New Adult. Czyli - pierwsze miłości, problemy, bolesna przeszłość. Osobiście czytałam tylko pierwszą część, która bardzo mi się podobała i na pewno skuszę się na pozostałe. Chciałabym jednak przeczytać je po polsku. Jako, że inna seria autorki jest już w trakcie wydawania - mianowicie ''Poranione dusze'', a wiele z was miało już okazję czytać ''Raze'' - mam nadzieję, że wydawnictwo Filia zaszczyci nas również serią ''Sweet Home''.
Każda część o innych bohaterach.


2. ''More'' Jay McLean



Podobnie jak w powyższej serii, tutaj również coś dla miłośników tego gatunku. Tym razem czytałam cztery pierwsze części i to właśnie pierwsza najmniej mi się podobała. Zwroty akcji, dramaty i ciągle podwyższone ciśnienie - tego można oczekiwać zaczytując się w każdej z tych książek. Widziałam na innych blogach, że nie tylko ja wyczekuję tę serię w Polsce. Więc wydawnictwa: pospieszcie się!
Oprócz 2 i 3 części, każda część o innych bohaterach.


3. ''Falling to Pieces'' Jamie Canosa



Trzecia seria z tymi brzydkimi okładkami nie jest na pewno dla wszystkich. Jeśli czytaliście serię ''Oddechy'' Rebecci Donovan i wam się nie podobała - ''Falling to Pieces'' możecie przypisać do tej samej kategorii. Przemoc w rodzinie, strata i przygnębiająca treść, tak można podsumować całość. Gwarantuje więcej łez, niż uśmiechu podczas czytania.
Wszystkie części o tych samych bohaterach.


4. ''Monsters in the Dark'' Pepper Winters



Kojarzycie ''Dotyk ciemności'' C. J. Roberts? Jeśli tak to ta seria jest właśnie w takim klimacie. Czytałam tylko pierwszą część i było nieco ''ostrzejsza'' od ''Dotyku ciemności'', ale słyszałam, że pozostałe to ''szok i niedowierzanie''. Ile w tym prawdy chyba najlepiej się przekonać czytając. Myślę niestety, że szanse na wydanie są marne, bo wydawnictwa chyba boją się wydawać mocniejsze pozycje. Dlatego halo wydawnictwa! Polacy nie są zacofani! Nie boimy się czytać takich książek.
Wszystkie części o tych samych bohaterach.


5. ''Nova'' Jessica Sorensen



Tą Panią znamy już bardzo dobrze. Mamy trwające wydawanie już dwóch serii, więc myślę, że szanse mogą być spore. Ta seria jednak nieco różni się od pozostałych tej autorki, ponieważ cykl ''Nova'' nazwałabym jako ''przestroga przed narkotykami''. I owszem romans również się pojawia, ale to uzależnienie jest głównym wątkiem. Więcej możecie przeczytać w moich recenzjach dwóch pierwszych części: ''Breaking Nova'' oraz ''Saving Quinton''. Wydawnictwo Zysk - czekam!
1-3 części o tych samych bohaterach, 4-5 o innych.


6. ''Men of Honor'' K.C. Lynn



Kolejna świetna seria New Adult. Przeczytałam całość i każda część mi się podobała - jedna bardziej, druga mniej, ale każda coś w sobie ma, więc chętnie wróciłabym do tych książek w wersji papierowej. Lubicie facetów w mundurach? :D Jeśli tak, to w tej serii znajdziecie coś dla siebie z pewnością.
Każda część o innych bohaterach.


7. ''Always'' Cherie M. Hudson


Tym razem w każdej części pojawia się problem zdrowotny - jeśli tak mogę napisać. Nie odbierzcie źle tego ''terminu'', nie chodzi o nowotwory (wiem, że swego czasu było dużo książek o tej tematyce). Pojawia się tu na przykład choroba parkinsona w młodym wieku jak i potocznie mówiąc głuchota. Ja bardzo lubię w książkach takie tematy i myślę, że Polsce jest nie wiele takich książek. Przeczytałam każdą część i może nie są to lektury górnych lotów, ale przyjemne w odbiorze i myślę, że warte przeczytania.
Każda część o innych bohaterach.


8. ''The Vincent Boys'' Abbi Glines


Znowu bardzo znana nam Pani. Przeczytałam obie części i tak jak pierwsza mnie doprowadzała do szału (zdradzę, że pojawia się trójkąt miłosny, za czym nie przepadam), tak o drugiej często myślę i bardzo chcę do niej wrócić. Duologia o braciach myślę, że ma spore szanse na wydanie, gdyż dwie inne serie tej autorki (dość długie serie) są w trakcie wydawania. Wydawnictwo Pascal - wciśnijcie w grafik te dwie książeczki bardzo proszę ;).
Obie części o innych bohaterach.


9. ''Sugartown'' Carmen Jenner


Przed ostatnia w tym poście seria. Muszę przyznać, że dość odważna. Nie zrażajcie się okładkami. Miałam okazję czytać dwie pierwsze części i przy pierwszej siedziałam jak na szpilkach (tak nie mogłam się oderwać i dowiedzieć co dalej, co dalej). Przy drugiej natomiast trochę się powściekałam a pod koniec miałam dość potyczek słownych bohaterów, ale również czytałam z nie małym zainteresowaniem. Chętnie zobaczyłabym je w księgarni, ale z innymi okładkami, bo te są po prostu tragiczne, szczególnie druga - dramat.
Każda część o innych bohaterach


10. ''Hearts'' Clarie Contreras



Na koniec seria z nieco starszymi bohaterami. Mianowicie nie jest to przedział 16-20 lat, a 21-30 lat. Nie zmienia to faktu, że fabuła idealnie wpisuje się w New Adult. Może nie jest to jakaś super trylogia, którą zapamięta się na długo, ale na wieczorne, lekkie czytanie, myślę że odpowiednia.
Każda część o innych bohaterach.



I jak, znaleźliście coś dla siebie? A może którąś czytaliście i też czekacie na wydanie? ;)


6 listopada 2016

''Czy wspominałam, że Cię kocham?'' I - Estelle Maskame




Tytuł: Czy wspominałam, że Cię kocham?
Tytuł oryginalny: Did I Mention I Love You?
Autor: Estelle Maskame
Cykl: Dimily (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Liczba stron: 408
Moja ocena: 8/10




Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!

Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?


źródło opisu: Wydawnictwo Feeria, 2015



   W końcu nadszedł ten moment, w którym mogłam zacząć czytać tę trylogię. Nie mogłam doczekać się od wydania pierwszego tomu, więc zaczęłam czytać od razu jak wyszedł ostatni. Przypominam, że serie o tych samych bohaterach czytam tylko jak są wszystkie części. Nienawidzę robić przerw czy czekać, bo wtedy dużo zapominam i ciężko mi wrócić do kontynuacji danej serii. A już nie wspominając, jak skończy się w krytycznym momencie ;D. Ale wracając do książki:

   Eden mieszka z mamą w Portland, w którym przeszła wiele za sprawką jej dawnych przyjaciół. Kiedy jej ojciec po trzech latach postanawia zaprosić ją do siebie i jego nowej rodziny, Eden decyduje się pojechać. W tym czasie to idealny moment aby uciec od znajomych twarzy. Wie, że ma trzech przybranych braci, ale nie wie, że najstarszy z nich jest tylko rok starszy od niej i że spowoduje w jej brzuchu motyki. A nie powinien.
   Tyler to typ buntownika, więc nie sprawia dobrego wrażenia na ludziach. Nawet własnej matce sprawia przykrość, która przymyka oczy na jego wybryki. Ale Tyler ma tajemnicę przez którą nie potrafi się odnaleźć w życiu, dlatego też ucieka w chwile zapomnienia. Wtedy wprowadza się córka męża jego matki, która kawałek po kawałku burzy jego mury. A nie powinna.


''Szydzimy z siebie, odkąd tu przyjechałam, i kłócimy się, żeby poznać nawzajem swoje słabości. Moją jest brak pewności siebie. Słabością Tylera jest prawda.''


   Strasznie dłużył mi się początek, nie mogłam się wbić w historię i już nie wspomnę jak długo czekałam na moment Eden i Taylera. Po tym momencie przeczytałam książkę jednym ciągiem - plusy całodziennej nudy w pracy. Cieszę się, że poczekałam z tą książką, bo przez te kilka miesięcy nabrałam większej ochoty i chęci, przez co czytało mi się przyjemniej. Dodatkowo nie byłam bombardowana z każdej strony recenzjami, zdjęciami i cytatami. A chyba większość się zgodzi, że nadmierna ilość zdjęć i recenzji może czasami zniechęcić a nie zachęcić do czytania.

   Jeśli chodzi o styl - uważam, że napisana jest prosto i przejrzyście. Akcja nie jest przyspieszona ani zwolniona, toczy się swoim tempem. To co mi przeszkadzało, to (kiedyś w jakiejś książce też mnie to denerwowało i nawet pisałam to w recenzji) zwracanie się do bohatera niczym do prezydenta. Mianowicie na przykład ''Taylerze, mógłbyś nakryć do stołu?''. Chodzi mi o odmianę imienia. On ma na imię Tayler i myślę, że w tłumaczeniu nie powinno być odmiany jak się ktoś do niego zwraca. Czy ja tylko wymyślam, czy was też doprowadza to do szału?

   Drugą sprawą jest bohaterka i jej ojciec. Eden w myślach gardzi ojcem i nie obchodzi on ją. Natomiast kiedy dziewczyna spóźnia się do domu, czy coś przeskrobie - panikuje, bo ojciec ją zabije, albo zamknie w domu. Dlaczego ona mu nic nie wygarnęła na początku skoro tak bardzo chciała? Myślę, że autorka na sprawę z ojcem lekko przymknęła oko, bo w niektórych momentach, szczególnie pod koniec, nawet mi łzy w oczach stanęły, a tymczasem autorka sprawiła, że Eden nic z tym nie zrobiła i urwała wątek. A szkoda, bo myślę, że relacje tych dwojga można było bardziej rozwinąć.

   Na polskim rynku rzadko spotykam książki, w których romans jest między przybranym rodzeństwem. Mimo, że w tym gatunku książek o tej tematyce jest dość sporo, to w Polsce chyba wydawnictwa unikają wszelkich kontrowersji. Bo nie oszukujmy się, związek między przybranym rodzeństwem jest sporą kontrowersją, mimo że te osoby nie są ze sobą spokrewnione. Tym bardziej jeśli poznają się w wieku 16-17 lat. Mnie to nie szokuje ani nie brzydzi, ale wiem, że niektórzy są zażenowani takim związkiem. Napiszcie proszę jak wy odbieracie takiego tematy? Jesteście po stronie zakochanych, czy przeciwni?

   Zastanawiałam się nad oceną. Nie wiedziałam, czy ocenić na 9 czy 8. Stwierdziłam jednak, że na 9 oceniam dużo lepsze książki, więc 8 wydaje mi się właściwa.



Cykl Dimily:
1. Czy wspominałam, że Cię kocham?
2. Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?
3. Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?



1 listopada 2016

#10/16 Podsumowanie Października

Dzień Dobry, zapraszam was dzisiaj na podsumowanie czytelnicze października. Mnie udało się przeczytać sześć książek i szczerze mówiąc nie wiem czemu tak mało! Wiem, że stać mnie na więcej, ale mimo wszystko cieszę się, że czytam cokolwiek, a sześć to jest całkiem nieźle ;).




1. ''Kiedy pada deszcz'' tom 1 - Lisa De Jong - 550
ocena: 8/10





2. ''Sprawy do zapomnienia'' Courtney C. Stevens - 272
ocena: 8/10





3. ''Every Soul'' tom 1 - L.K. Collins - 246
ocena: 7/10





4. ''Waking Olivia'' Elizabeth O'Roark - 325
ocena: 7/10





5. ''Royal Savage'' tom 1 - Victoria Ashley - 312
ocena: 7/10





6. ''Fighting for Flight'' tom 1 - J.B. Salsbury - 416
ocena: 6/10






Łącznie: 2121 stron. Średnio 68 stron dziennie.



Jak wam poszło w październiku? ;)