20 września 2017

''Chłopak z sąsiedztwa'' Kasie West




Tytuł: Chłopak z sąsiedztwa
Tytuł oryginalny: On the Fence
Autor: Kasie West
Cykl: -
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Liczba stron: 350
Moja ocena: 8/10




Od śmierci mamy Charlie Reynolds przebywa głównie w męskim towarzystwie - ma trzech starszych braci i sąsiada, honorowego członka rodziny. Jest zdeklarowaną chłopczycą i woli grać z kumplami w kosza, niż bawić się w jakieś gierki i flirty. Jednak gdy musi sama zarobić na kolejny ze swoich mandatów za przekroczenie prędkości, nagle ląduje w butiku z eleganckimi ubraniami. I tam nie pozostaje jej nic innego, jak zachowywać się o wiele bardziej kobieco niż do tej pory. Co sprawia, że zaczyna się nią interesować pewien przystojny chłopak…

Wszystkie stresy Charlie odreagowuje wieczorami, gadając przez płot z Bradenem, sąsiadem i przyszywanym czwartym bratem, który zna ją lepiej niż ktokolwiek. Ale nawet się nie domyśla, że Charlie kryje pewną tajemnicę: jest w nim zakochana. I za żadne skarby mu tego nie zdradzi, bo nie chce go stracić.



źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2016



   Kasie West i jej styl pisania miałam okazję poznać podczas lektury ''Chłopak na zastępstwo''. W opinii wspominałam, że dawno temu próbowałam tę książkę zacząć w oryginale, ale po kilku/kilkunastu stronach zrezygnowałam, bo od razu osądziłam bohaterkę i stwierdziłam, że ta książka zdecydowanie nie jest dla mnie. To był przykład tego jak szybko można skreślić nie tyle co książkę, ale i autora. Całe szczęście kiedy ''Chłopak na zastępstwo'' wyszedł w Polsce, postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę. Tak się cieszę, że to zrobiłam! Książkę tym razem doczytałam i bardzo mi się podobała. Dlatego (jak to często u mnie bywa) wiedziałam, że przeczytam wszystko co wyjdzie z pod pióra Kasie West. Tym sposobem nadszedł czas na ''Chłopaka z sąsiedztwa''.

   Kasie West potrafi pisać z pewną lekkością. Jej książki czyta się jednym tchem, wręcz się je pochłania. Być może nie ma w nich nic ambitnego, może są skierowane do typowej młodzieży, ale są tak przyjemne w odbiorze, że mnie to nie obchodzi. Co z tego, że nie jestem już nastolatką? Dzięki właśnie tej książce mogłam trochę się cofnąć w czasie. I choć bohaterzy są młodzi, to nie bije od nich ''głupota'' na kilometr. 


''Bywa, że spodziewamy się od ludzi więcej, niż mogą nam w danym momencie dać.''


   Charlie wychowała się w domu pełnym facetów. Trzech braci, jeden sąsiad/przyjaciel i ojciec. Nic więc dziwnego, że kocha sport, ogląda mecze, rywalizuje z braćmi i się z nimi wygłupia. Nie interesują ją kosmetyki, fryzury, komedie romantyczne, babskie tematy, czy nawet chłopcy. Jej postrzeganie zmienia się lekko kiedy zaczyna pracę w butiku, a czasem służy nawet jako ''płótno'' dla początkującej makijażystki. Wieczorami natomiast dziewczyna spędza godziny pod płotem w domu, odreagowując stresy, rozmową z Bradenem - sąsiadem, przyjacielem, ''bratem'' i chłopakiem do którego - jak się okaże - coś czuje. Razem z Bradenem nie do końca chyba zdają sobie sprawę ze swoich uczuć. Czy zaryzykują swoją przyjaźń i wyznają sobie uczucia,? Musicie przekonać się sami, sięgając po tę książkę.


''Była sobie ręka. I było kolano. Przypadkiem się stykały. Nic wielkiego.''


   W ''Chłopaku z sąsiedztwa'' może i rodzi się jakieś uczucie między bohaterami, może i powieść jest określona jako romans, ale tak naprawdę to książka o odnajdywaniu siebie. O tym kim jest bohaterka, jaka chce być i że nie warto się zmieniać dla kogoś. Dialogi między bohaterami, przepychanki między rodzeństwem sprawiały, że uśmiech sam pojawiał się na twarzy.

   Ponadto autorka w tak lekką powieść, wplotła również trochę tragizmu z przeszłości. Razem z bohaterką próbujemy się dowiedzieć czegoś więcej, jednak z marnym skutkiem. Wszystko zostaje wyjaśnione dopiero pod sam koniec i choć nie jest to na pewno łatwe do zaakceptowania, to Pani West sprawiła, że bohaterka poradziła sobie z tym i zachowała się dojrzale.

   Jestem zauroczona książkami Kasie West i polecam je każdemu. Być może niektórym mogą wydać się nieco infantylne przez okładkę czy opis, ale musicie uwierzyć, że środek jest wartościowy i warty przeczytania. Nie ważne czy macie 16 czy 25 lat, książki autorki zapewnią wam kilkugodzinną chwilę przyjemności.



''Ponieważ to tutaj jest jak sen. Nie musi być prawdziwe. Wydaje się niemal, że unosimy się tuż za granicą świadomości, mogąc mówić wszystko, cokolwiek zechcemy, a rankiem, jak to bywa ze snami, ten stan się powoli rozwiewa.To tak, jakbyś ty spał teraz w swoim łóżku tam na górze, ja zaś w moim, a tę rozmowę toczyła nasza podświadomość.''


17 września 2017

''Bez uczuć'' Mia Sheridan




Tytuł: Bez uczuć
Tytuł oryginalny: Ramsay
Autor: Mia Sheridan
Cykl: -
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Liczba stron: 360
Moja ocena: 7/10


Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa.

Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...

Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?


źródło opisu: http://otwarte.eu/book/bez-uczuc



''(...)Oby nie zdarzało wam się upaść, kraść, oszukiwać ani upijać. Jeśli już musicie upaść, padajcie sobie w objęcia. Jeśli musicie kraść, kradnijcie sobie pocałunki. Jeśli musicie oszukiwać, oszukujcie śmierć. A jeśli musicie pić, pijcie z przyjaciółmi(...).''



   Mia Sheridan to autorka, która podbiła moje serce już trzy razy podczas lektur - ''Bez słów'', ''Bez winy'' i ''Bez szans''. Wiedziałam, że ''Bez uczuć'' to pewniak i nie mogłam doczekać się rozkoszowaniem lekturą. Niestety w tym przypadku nie było już tak kolorowo. Jasne, książka jest dobra, ale zabrakło mi jednak ''tego czegoś'', co sprawiłoby że nie mogłabym się oderwać od czytania, ściskało by mi się serce i z niecierpliwością śledziłabym losy bohaterów. 

   ''Bez uczuć'' podobnie jak poprzednie książki autorki, jest napisana lekkim i prostym językiem. Narracja jest dwutorowa dzięki czemu poznajemy myśli i uczucia obojga bohaterów. Ponadto pierwsze strony to wydarzenia z przeszłości. Autorka już na samym początku pozwala nam zapoznać się z historią bohaterów. Następne rozdziały dzieją się już 7 lat później.

   Lydia żyje jak ''księżniczka''. Ma bezpieczny dom, kochającego ojca i pławi się w luksusie. Niestety nic nie trwa wiecznie. Kilka lat później dziewczyna mieszka w małym mieszkaniu licząc grosz do grosza. Jej rodzinna firma upada a brat trwoni ostatnie pieniądze. Jest gotowa zrobić wszystko by ocalić firmę ojca. Nawet jeśli to Brogan dyktuje warunki.
  Brogan natomiast jest przeciwieństwem Lydii. Wraz z ojcem i siostrą mieszkają w domku ogrodnika na końcu posiadłości dziewczyny. Ojciec jest ogrodnikiem, jednak to Brogan zajmuję się wszystkim. Jest gotów zrobić wszystko byle tylko jego rodzina miała co jeść. Ślepa miłość do Lydii jednak odbiera jemu i jego rodzinie pracę i dach nad głową. Chłopak jest zdeterminowany by ocalić rodzinę. Lata później sytuacja się odwraca i to teraz Brogan ma władzę i pieniądze. Jednak dla niego najważniejsza jest zemsta.


''(...) Nie nienawidziłbyś jej tak bardzo, gdybyś kiedyś tak bardzo jej nie kochał. Granica między miłością a nienawiścią jest bardzo płynna. Ulotna jak irlandzka mgła o poranku.''


   Sama nie wiem co napisać o tej książce. Bohaterzy tak naprawdę zamieniają się miejscami a akcja toczy się jakby na siłę. Jakby autorka nie miała za bardzo pomysłu. Osobiście mnie średnio się podobała taka fabuła.

   Mia Sheridan przyzwyczaiła nas do mdłego środku książki i mdłego zakończenia.  I tutaj nie było inaczej. Momentami aż chciałam, żeby nawet coś głupiego się wydarzyło, żeby coś się działo. Mnie nudzą ''zwyczajna relacje'' - jeśli wiecie co mam na myśli - lubię jak coś się dzieje, jak książka sprawia, że nie mogę się od niej oderwać nawet na chwilę, dla której jestem w stanie zarwać noc. W ''Bez uczuć'' było tak tylko na początku, późniejsze wydarzenia bym skróciła o połowę.

   Bohaterzy też wypadli średnio, ale nie najgorzej. Nawet dało się ich polubić. Jednak postacie, które polubiłam dużo bardziej to przede wszystkim Fionn - najlepszy przyjaciel Brogana. Ten gość zasługuje na własną powieść. Jego irlandzkie powiedzonka, jego poczucie humoru i troska o przyjaciół sprawiła, że nie dało się go nie pokochać. Drugą taką osobą jest Eileen - siostra Brogana. Chociaż nie było jej za wiele, to okazała się wyrozumiałą młodą dziewczyną.


''Czasem wybaczenie oznacza pozostawienie przeszłości za sobą.''


   Podsumowując, uważam że ''Bez uczuć'' to najsłabsza książka autorki z tego cyklu. Nie oznacza to jednak, że nie jest warta przeczytania. Przeciwnie, jeśli podobały wam się poprzednie książki Mii, to nie ma co się wahać przy tej. Była dobra, ale nie najlepsza.





12 września 2017

''MMA Fighter. Walka'' I - Vi Keeland




Tytuł: MMA Fighter. Walka
Tytuł oryginalny: Worth the Fight
Autor: Vi Keeland
Cykl: MMA Fighter (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Liczba stron: 342
Moja ocena: 7/10


ZAWODNIK MMA – WSPÓŁCZESNY GLADIATOR UWODZĄCY NIESKOŃCZONYMI POKŁADAMI TESTOSTERONU

Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z… samym sobą.
Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę.
Wszystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki.

ELEKTRYZUJĄCA POWIEŚĆ, KTÓRA WYWOŁA ROZKOSZNY DRESZCZYK EMOCJI I ROZBUDZI CHĘĆ NA NUTKĘ SZALEŃSTWA



źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl



   Vi Keeland to autorka, której styl miałam okazję poznać podczas lektury jej pierwszej wydanej w Polsce powieści - ''Gracz''. Okazało się bowiem, że bardzo mi on odpowiada i wiedziałam, że na pewno przeczytam każdą jej książkę, która będzie wydana w Polsce. Zaraz po premierze ''Gracza'', swoją premierę  miała ''Walka'', rozpoczynająca serię ''MMA Fighter''. Znowu sportowcy? Mnie odpowiada, szczególnie z takimi okładkami. Każda kobieta lubi popatrzeć na dobrze zbudowane ciało faceta prawda? :)

   Jak sam tytuł wskazuje, autorka tym razem skupia uwagę na sporcie MMA. Do tej pory wiedziałam tyko tyle, że to mieszane sztuki walki, ale nic po za tym. Nie interesowałam się tym sportem i chyba dalej tak zostanie. Pani Keeland dokładnie opisała walkę w jakiej specjalizował się bohater i szybko okazało się, że to sport wymagający odwagi, siły i determinacji. Jedna taka walka może zmienić życie o czym dość szybko się przekonujemy podczas lektury.

   Nico Hunter to zawodnik MMA. Najlepszy w swojej dziedzinie. Niestety od ponad roku nie walczy, a jego życie to ciągła walka z wyrzutami sumienia. Kiedy udaje się do prawnika o pomoc w zerwaniu umowy, nie spodziewa się, że przed nim stanie długonoga, pewna siebie Elle. Napięcie między nimi sprawia, że obiera sobie za cel zatrzymanie jej przy sobie.
   Elle to ułożona, kontrolująca się i pewna w swojej pracy młoda prawniczka. Kobieta mimo że jest w związku, nie czuje nic oprócz przewidywalności działań jej partnera. Elle dźwiga na barkach wielki bagaż z przeszłości, który nie pozwala jej na normalne życie. Wszystko zmienia się kiedy do kancelarii w której pracuje, jej partner przyprowadza Nica.


''Ruszamy dalej ze swoim życiem tylko wtedy, gdy zaakceptujemy to, co czujemy, i dzielimy się tym.''


   Polubiłam bohaterów, ale w pewnym momencie miałam dość słodzenia Nica. Wielki zawodnik nagle zmienia się przy bohaterce w ciepłą kluchę. Szczerze mówiąc brakowało mi jego siły i zawziętości. Elle natomiast to jedna z twardszych bohaterek jakie zazwyczaj są w tego typu książkach. Mimo strasznej przeszłości była pewna siebie, zdeterminowana i z chęcią do walki o przyszłość. Bardzo podobało mi się jak potrafiła walczyć o ukochanego.

   Jednak tu zaczynają się schody. Miałam wrażenie, że bohaterzy na pierwszej randce (kiedy ona jeszcze była w ''związku'', choć sama tak nie uważała) już wiedzieli o sobie wszystko, zakochali się i nie mogli bez siebie wytrzymać. Zdecydowanie jak dla mnie relacje między nimi działy się za szybko. Brakowało mi ich zwyczajnego poznania się. Natomiast autorka od razu rzuciła nas na głęboką wodę, gdzie on od razu chciał by była ''jego'', a ona od lat, pierwszy raz coś poczuła (przypominam, że od razu po poznaniu go).

   Ponadto autorka wprowadziła nutkę tajemniczości, mimo że nie było to nic szokującego. Spokojnie dało się rozgryźć co stało się w przeszłości Elle. Jednak nie uważam tego za minus, bo mimo przewidywalności sekretu, podobało mi się że pisarka wprowadzała nas do tego stopniowo.


''Oboje w końcu poradziliśmy sobie z przeszłością i ruszyliśmy dalej… razem. Nie próbujemy zapomnieć o niej, nie polubiliśmy jej, ale jest nasza, stanowi część nas i dzięki niej staliśmy się ludźmi, którymi jesteśmy teraz.''


   Dzięki narracji pierwszoosobowej z dwóch perspektyw, można poznać myśli obojga bohaterów, co w tego typu książkach bardzo lubię. Lubię wiedzieć jak z daną sytuacją czuje się bohater i bohaterka z pierwszej ręki. 
   Nie jest to lektura wybitna i nie jest niczym nowym - wszystko dzieje się według schematu, jeśli chodzi o książki ''kobiece'', ale czyta się szybko i przyjemnie. Myślę, że to książka na wieczór, kiedy ma się ochotę na coś niezobowiązującego. 



MMA Fighter:
Tom 1. Walka
Tom 2. Szansa
Tom 3. Przeznaczenie


1 września 2017

#8/17 Podsumowanie sierpnia.

   Mamy pierwszy września, co oznacza że nadszedł czas na podsumowanie. Niestety za bardzo cieszyłam się w lipcu i w sierpniu moja forma czytelnicza spadła. Przeczytałam cztery książki a na piątej utknęłam, przez co nie mogę zabrać się za coś innego. Dlatego też pomyślałam, że ta książka pojawi się w zestawieniu jak już ją skończę.
Nie przedłużając zapraszam na krótkie podsumowanie.




1. ''The Year We Fell Down'' tom 1 - Sarina Bowen - 268
ocena: 8/10





2. ''Aflame'' tom 4 - Penelope Douglas - 262
ocena: 7/10





3. ''Co przyniesie wieczność'' - Jennifer L. Armentrout - 570
ocena: 8/10





4. ''Lev'' - Belle Aurora - 506
ocena: 5/10









Łącznie: 1606 stron! Średnio 51 stron dziennie.



Niestety nie jestem zadowolona z wyniku, bo wiem że stać mnie na więcej. Tym bardziej, że i czasu miałam więcej. Mam nadzieję, że wrzesień będzie lepszy :).




A wam ile udało się przeczytać książek w sierpniu? :)




27 sierpnia 2017

#9/17 Zapowiedzi książkowe września.

   Dzień Dobry, u mnie za oknem ponuro, więc mam zamiar zabrać się za jakąś książkę (o ile nie spędzę dnia w kuchni..). Wrzesień już za kilka dni, więc jak co miesiąc wybrałam kilka premier książkowych, które najbardziej mnie zainteresowały. Zapraszam.



Po kliknięciu w tytuł, przeniesiecie się do opisu danej książki.




13 września:



20 września:


23 września:


26 września: 





27 września:




28 września:



   We wrześniu zdecydowanie najbardziej czekam na książkę ''Pod skórą''. Przeczytałam dwie pozostałe wydane książki autorki i zdecydowanie przeczytam wszystko co wyjdzie z pod jej pióra.     ''Dziewczyna mojego brata'' i ''Najtwardsza stal'' to książki, które widywałam na zagranicznych stronach i często przewijały mi się okładki (całkiem inne od naszych), dlatego jak zobaczyłam, że będą wydanie pomyślałam, że co mi szkodzi. Tym bardziej, że w obu przypadkach mocno zaciekawił mnie opis. 
   ''Zła Julia'' to kontynuacja, a że ja czytam zwykle seriami, tak w tym przypadku poczekam sobie jeszcze na ostatni tom. Podobnie jest w przypadku ''Ladies Man'' - to również kontynuacja serii, którą mam w planach. 
   ''Najlepszy powód by żyć'' to kolejna książka Polskiej autorki i nie miałam jej w ogóle w planach. Jednak po opisie pomyślałam, że spróbuję, szczególnie że chcę więcej sięgać po Polskie książki.           ''Listy do utraconej'' i ''Drogie życie'' to książki, na które w sumie mogę poczekać i nie spieszy mi się do nich. Mimo, że jestem ciekawa treści, to prawdopodobnie poczekają jeszcze na swoją kolej.       Twórczość Julie Buxbaum znam dzięki książce ''Coś o tobie i coś o mnie'', która była całkiem przyjemna dlatego chętnie sięgnę po ''Słowa które zawodzą''
   Na ''Dominica'' i ''Bronagh'' tak właściwie to nie czekam :D. Czytałam ''Dominica'' w oryginale już dawno i bardzo nie podobała mi się ta książka. Z drugiej strony zbiera pozytywne opinie i większość osób jest nią zachwyconych. Dlatego też pomyślałam, że dam jej jeszcze jedną szansę, tym razem po polsku. Kto wie, może kilka lat później ta historia zostanie odebrana przeze mnie inaczej? Jednak póki co nie spieszy mi się do czytania jej. 



Na co czekacie we wrześniu? :)




21 sierpnia 2017

Cz. V - 4 książki, które chciałabym w Polsce.

  Witam, zapraszam dziś na post z książkami, które chciałabym aby zostały wydane w Polsce. Wszystkie pozycje czytałam i z czystym sumieniem mogę polecić każdemu miłośnikowi gatunku NA. Mam nadzieję, że kiedyś ujrzymy wszystkie tytuły w Polskich księgarniach :).





1. ''The Year We Fell Down'' Sarina Bowen


Sport, który kocha jest poza zasięgiem. Chłopak, którego kocha ma kogoś innego. 
Co teraz?  Miała nadzieję, że rozpocznie Harkness College jako jedna z reprezentantek drużyny hokeja na lodzie. Lecz tragiczny wypadek jaki się wydarzył oznacza, iż zamiast tego, Corey Callahan rozpocznie szkołę na wózku inwalidzkim. 
Po drugiej stronie korytarza, w innym przystosowanym dla niepełnosprawnych pokoju w akademiku, mieszka zbyt-cudowny-by-być-prawdziwym Adam Hartley, kolejna przyszła gwiazda hokeja, z nogą złamaną w dwóch miejscach. Jest zdecydowanie poza ligą Corey. 
Na dodatek jest zajęty. 
Niemniej jednak pomiędzy Corey a Hartley'em nawiązuje się niespodziewany sojusz. Przy tequili, grach video i niebezpiecznym balansowaniem tacami na stołówce, radzą sobie z rozczarowaniami, których nikt inny nie zrozumie. 
Oczywiście są tylko przyjaciółmi, do czasu, kiedy pewnej nocy wszystko rozpada się na kawałki. A może raczej składa w całość. Jedyne co Corey wie, to to, że się zakochuje.
Mocno. 
Lecz czy Hartley odsunie na boczny tor swoją piękną dziewczynę, by pokochać kogoś tak złamanego jak Corey? Jeśli tego nie zrobi, Corey będzie musiała znaleźć w sobie odwagę, by ułożyć sobie życie w Harkness - takie, które nie będzie kręciło się wokół sportu, w który już nie może grać, lub ciemnookiego chłopaka, który boi się odwzajemnić jej uczucie.











   Miałam okazję czytać tę książkę niedawno i bardzo się cieszę, że to zrobiłam. Podobała mi się determinacja głównej bohaterki, dystans do siebie i humor. Główny bohater urzekł mnie swoją troskliwością i pewnością siebie. Wiem, że jet to pierwsza część serii (każdy tom opowiada historię innych osób) i bardzo chętnie zabiorę się za kolejne. Bardzo chciałabym zobaczyć tę powieść w Polsce. Mam wrażenie, że bardzo mało jest książek, w których bohater jest niepełnosprawny a ta książka zasługuje by być znana przez większą ilość ludzi.



2. ''Deep Bue Eternity'' Natasha Boyd




Livvy ucieka. Ucieka do jedynego miejsca, w którym nikt, nigdy jej nie znajdzie. Ale izolowany dom nie jest pusty. Jej schronienie jest jednocześnie domem dla 
problematycznego nieznajomego. Tom, mieszka tam z własnych powodów. 

W zaciszu opuszczonego domu i oddalonego pustkowia wyspy, elektryzujące połączenie między nimi jest niemożliwie do zignorowania. Oboje uciekają przed swoją historią i  chronią mroczne tajemnice, jednak przeszłość dogania ich i zderza się w niewyobrażalny sposób. 

Głębokie uczucie i potężna chemia stają do żmudnej bitwy z plątaniną kłamstw i bliznami przeszłości. Gdy prawda wyjdzie na jaw, serca zostaną złamane.









   To zdecydowanie była książka, która bardzo mi się podobała. Bohaterzy uciekają przed swoją przeszłością, chcąc uchronić się przed ludźmi, ale oboje wpadają na ten sam pomysł. Przyznam, że autorka wpadła na ciekawy pomysł, ale jednocześnie było to typowe NA. Mimo to tak dobrze napisane, że chciałabym jeszcze raz zagłębić się w tę historię.



3. ''Undeniably You'' - Jewel E. Ann



Jeden szalony pies – jeden niezręczny weterynarz – jeden nagi facet od basenów – jedno życie – przełomowy miesiąc w Kalifornii, aby zawrzeć przyjaźnie, zakochać się i oszukać przeznaczenie. Kto zgarnia kasę za wyprowadzanie psa i wylegiwanie się przez cały dzień przy basenie? 
Sydney Montgomery, aspirujący kustosz w muzeum i profesjonalistka w pilnowaniu domu pod nieobecność właścicieli, oto kto. Kiedy jej ciotka i wuj z Palo Alto potrzebują na miesiąc opiekunki dla domu i swojego psa, Sydney nie może odrzucić okazji, aby być bliżej siostry, która mieszka w L.A. W ciągu dwudziestu czterech godzin od przyjazdu, Sydney sprząta rzadką, psią kupę, zabiera niewspółpracującego psiaka do przystojnego, acz niezręcznego weterynarza i zostaje uratowana z dna basenu przez nagiego „faceta od basenów”. 
Lautner, „facet od basenów”, ma gorące ciało i świetny wizerunek. Z oczami mieniącymi się barwami błękitnego oceanu, zapada w pamięć, jest seksowny i uzależniający. Ale nie jest – facetem od basenów. 
Doktor Lautner Sullvian jest skrzydłowym z college’u, który zmienił się w stażystę pediatrii. Wie jak uwieść kobietę kwiatami, ciastem i słodką herbatą. Lautner jest marzeniem każdej dziewczyny, ale Sydney nie jest jak każda dziewczyna. Jest odporna na tęcze, bajki, czarodziejski pył i na słowo rozpoczynające się na literkę „K”. 
Przyciąganie jest natychmiastowe, przyjaźń zawarta, a miłość niezaprzeczalna. Trzydzieści dni to ich wieczność, ale wieczność nie jest wystarczająco długa.



   Niech nie zwiedzie was okładka - która swoją drogą mnie odrzucała przez długi czas - bo ta książka jest genialna. Jest w niej wszystko na swoim miejscu. Przede wszystkim jest pełna humoru, zarówno bohater jak i bohaterka mają cięty język, więc nie ma szans na nudę. Ale oprócz przepychanek słownych bohaterów, jest też romantycznie i dramatycznie - na co okładka nie wskazuję. Myślę, że Wydawnictwo Pascal nadało by się idealnie do wydania tej książki.



4. ''Trouble'' Samantha Towle



Mia Monroe ucieka. Ucieka od osoby, nie chcąc by ona kiedykolwiek ją odnalazła. Ucieka od przeszłości, której nie chce więcej pamiętać. 
Jest zdesperowana, by znaleźć przyszłość o której wczoraj mogła tylko pomarzyć. Jordan Matthews lubi prostotę. Łatwe kobiety. Łatwe życie. Zanim nie poznaje Mii. Ona jest uszkadzana, problematyczna i ma więcej bagażu, niż jakakolwiek osoba może udźwignąć. Ale im bardziej Jordan poznaje Mie - po raz pierwszy w życiu - odnajduje się, pragnąc pracować ciężko dla czegoś... dla kogoś... dla niej. I wtedy życie nie jest już więcej takie proste. Jordan jest wszystkim czego powinna chcieć Mia. Cały pęczek brudnego, najgorętszego, wytatuowanego, zarozumiałego złego chłopca, który dorobił się na swojej pokerowej twarzy i podnoszeniu swoich kobiet ponad poprzeczki. Jednak Mia, odkrywa, że spada na niego. Wtedy przyszłość od której Mia tak długo uciekała, szybko zaczyna ją doganiać. Ponieważ taki jest problem z uciekaniem.... kiedyś trzeba się zatrzymać. A kiedy się zatrzymasz, możesz zostać złapany.









   Tym razem książka, którą uznałam za jedną z najlepszych przeczytanych książek w 2016 roku. Prosta historia, a jednak ma w sobie tyle emocji, że nie mogłam się od niej oderwać. Chętnie zobaczyłabym ją na Polskim rynku.




Zaciekawił was których tytuł? A może, którąś z tych książek czytaliście? :)








16 sierpnia 2017

''Co przyniesie wieczność'' - Jennifer L. Armentrout




Tytuł: Co przyniesie wieczność
Tytuł oryginalny: The Problem with Forever
Autor: Jennifer L. Armentrout
Cykl: -
Wydawnictwo: Filia
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Liczba stron: 570
Moja ocena: 8/10



Dla niektórych cisza jest bronią, ale Mallory „Myszce” Dodge służy ona jako pancerz ochronny. W dzieciństwie nauczyła się, że lepiej jest zachować milczenie. I choć minęły już cztery lata od kiedy jej koszmar się skończył, dziewczyna zaczyna się martwić, że strach będzie ją paraliżował do końca życia.
Teraz, po latach indywidualnego nauczania pod troskliwym okiem przybranych rodziców, Mallory musi się zmierzyć z nowym wyzwaniem – ostatnią klasą w publicznej szkole średniej. Żaden ze scenariuszy, które sobie stworzyła, nie zakładał, że pierwszego dnia nauki wpadnie na Ridera Starka, niewidzianego od lat przyjaciela i opiekuna.
Dziewczyna uświadamia sobie, że ich więź przetrwała. Okazuje się jednak, że nie tylko Mallory zmaga się z demonami przeszłości. Widząc, że życie wymyka się Riderowi spod kontroli, staje ona w obliczu wyboru pomiędzy dalszym milczeniem, a walką o kogoś, kogo kocha, o życie, jakiego pragnie, i prawdę, która musi zostać ujawniona.



źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/200



''Wieczność to nieustająca praca nad sobą.''


   Jennifer L. Armentrout to autorka, która pisze również pod pseudonimem J. Lynn. To właśnie pod pseudonimem pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki. I właściwie to jej seria ''Zaczekaj na mnie'' była początkiem mojej przygody z gatunkiem NA. Co więcej autorka nie skupia się wyłącznie na jednym gatunku, bo na jej koncie można znaleźć również fantastykę. W Polsce jak dotąd została wydana seria ''Lux'' oraz ''Dark Elements''. Jeśli o mnie chodzi, to jak na razie przeczytałam tylko dwa pierwsze tomy serii ''Lux'' i oczywiście mam zamiar kontynuować resztę. Już dawno zdecydowałam, ze Jennifer L. Armentrout jest jedną z moich ulubionych autorek i przeczytam wszystko co wyjdzie z pod jej pióra. Dlatego ''Co przyniesie wieczność'' była lekturą obowiązkową.

   ''Co przyniesie wieczność'' to przede wszystkim historia o przyjaźni, miłości, odnajdywaniu własnego ja, o poświęceniu i przełamywaniu własnych słabości. Nie jest to łatwa lektura. Autorka przyzwyczaiła swoich czytelników do tragizmu przeplatanego z humorem w swoich książkach, jednak w tym przypadku przeważa tragizm. Pani Armentrout postanowiła zobrazować wyraźniej problem porzuconych dzieci. Nie zawsze rodziny zastępcze spełniają swoje zadanie, by dać miłość i dach nad głową dzieciom. Niestety w wielu przypadkach (jak i w tej książce) dzieci przeżywają koszmar od osób, które miały je chronić.

   Mallory i Rider wychowywali się w domu pełnym przemocy i strachu. Byli niechciani, zastraszani i niekochani. Rider stanowił dla Myszki tarczę i przez cały ten czas chronił dziewczynkę jak tylko mógł. Jedna noc rozdzieliła dzieci na wiele lat. Mallory została adoptowana i od 13 roku życia zyskała kochających i troskliwych rodziców adopcyjnych. Czy Rider miał też tyle szczęścia? Czy znalazł odpowiedni dom i miłość? Oboje przeżywają szok kiedy znajdują się w tej samej szkole po tylu latach. Bohaterowie muszą na nowo się poznać, bo wiele się zmieniło przez ostatnie lata. Jednak nie ich przyciąganie do siebie i troszczenie się o siebie.


''Życie było jak tworzenie wystąpienia. Niekoniecznie chodziło o rezultat, ale bardziej o same starania.''


   Jeśli już jestem przy bohaterach, to warto byłoby wspomnieć o reszcie. Rozgadanej Ainsley, Hectorze i Jaydenie - tego drugiego polubiłam bardziej niż głównego bohatera. Rodzicach adopcyjnych Mallory, którzy może ograniczali dziewczynę, ale ją kochali jak własną córkę. Każdy bohater wniósł coś do tej powieści. Jednak autorka skupiła się głównie na relacjach między głównymi bohaterami i mimo obszerności książki zabrakło mi czegoś więcej o bohaterach drugoplanowych.


''Jednak jest dla mnie ważna, ponieważ udowodniła mi, że pomaganie potrzebującym, nawet jeśli sami nie dostrzegają, że ta pomoc jest im potrzebna, warte jest ryzyka.''


   Jednak jeśli szukacie akcji, dramatyzmu i zwrotów akcji - ten tytuł omińcie. Wydawać by się mogło, że w prawie 600 stronach akcji jest sporo i ciągle coś się dzieje. Jest zupełnie odwrotnie. Historia toczy się bardzo, bardzo wolno. Ma swoje tempo, co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę bohaterkę. Jednak muszę być szczera i napisać, że momentami się nudziłam. Niektóre strony chciałam ominąć, a nawet zdarzyło mi się podejrzeć czy dalej coś się zacznie dziać (a rzadko to robię). Osobiście myślę, że spokojnie można byłoby tę książkę skrócić a nic by nie straciła.

   Może w tej książce są młodsi bohaterowie niż w poprzednich książkach autorki, ale zarówno tematyka jak i styl jest dużo dojrzalszy. Myślę, że warto przeczytać tę książkę chociażby ze względu na to, żeby bliżej przyjrzeć się temu, że opieka społeczna nie zawsze spełnia swoje zadanie i jaki wpływ dzieciństwo ma na przyszłe życie. ''Co przyniesie wieczność'' pokazuje jak przeszłość nas kształtuje i kim się przez to stajemy. Może i jest przewidywalna i nie zaskakuje, ale osobiście nie żałuję spędzonego przy niej czasu.
Ponadto można znaleźć wątek gangów, przestępczości i narkotyków. Szkoda, że nie był bardziej rozwinięty, ale rozumiem, że to nie na tym autorka chciała się skupić.


''Kształtuje nas ciąg wydarzeń, na które składają się zachowania różnych ludzi. Nauczyłam się, że nawet potwory mogą mieć na nas pozytywny wpływ.''



8 sierpnia 2017

#4/17 Stosik - wygrane książki w konkursach.

   Za oknem ponuro i chłodno, dlatego moje plany co do opalania musiałam zmienić :(
W czerwcu moją biblioteczkę zasiliły aż 2 książki papierowe :D. Z tego powodu pomyślałam, że nie ma sensu abym pisała post. Sytuacja zmieniła się w lipcu, bo przybyło do mnie trochę więcej tytułów. Dlatego też pomyślałam, że pochwalę się, co mi szkodzi :D. Tym bardziej, że chwilowo nie mam żadnej przygotowanej recenzji.
Co prawda, czekam na jeszcze jedną wygraną książkę, ale nie wiem kiedy do mnie dotrze.






Od dołu.

1. ''Nothing Less'' Anna Tood - Jakiś czas temu (w czerwcu) na Facebook'u strona ''Seria After'' przygotowała niespodziankę dla najbardziej aktywnych fanów. Było to w okolicach premiery tej książki, dlatego jako jedna z wybranych wygrałam egzemplarz dla siebie i dla przyjaciółki.
2. ''P.S. I like You'' Kasie West - Kolejna czerwcowa wygrana. Tym razem w konkursie urodzinowym u Ejotka.
3. ''Kiedy odszedłeś'' Jojo Moyes - 10zł, wersja kieszonkowa. Co ciekawe, rok temu wygrałam tę książę, jednak do dziś do mnie nie dotarła..
4. ''Twoim śladem'' Meredith Walters - Wymiana na portalu LubimyCzytac.pl. Książka przyleciała do mnie aż z Finlandii :D.
5. ''Wróć za mną'' Meredith Walters - Wygrana od Wydawnictwa YA!.
6. ''Co przyniesie wieczność'' Jennifer L. Armentrout - Zakup własny na nieprzeczytane.pl (uwielbiam tę księgarnię). Ok 24zł.
7. ''Wybierz mnie'' Abbi Glines - Zakup własny na nieprzeczytane.pl. Pierwszy tom mi się nie podobał, ale słyszałam, że drugi jest dużo lepszy. Skusiłam się ze względu na cenę, bo kosztowała ok 6zł.
8. ''Making Faces'' Amy Harmon - Wymiana na grupie na Facebook'u.
9. ''Harry Potter i Książę Półkrwi'' J.K. Rowling - Dostałam za darmo, bo znajomemu mojej mamy zalegała w domu...
10. ''Friendzone'' Sandra Nowaczyk - Wygrana w konkursie na Facebook'u u Thieving Books.




Dziękuję jeszcze raz wszystkim, u których udało mi się coś wygrać. Jak widzicie poszczęściło mi się, dlatego warto brać udział w konkursach :)




4 sierpnia 2017

''Woda, która niesie ciszę'' - Brittainy C. Cherry



Tytuł: Woda, która niesie ciszę
Tytuł oryginalny: The Silent Waters
Autor: Brittainy C. Cherry
Cykl: Elements. Żywioły (tom 3)
Wydawnictwo: Filia
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Liczba stron: 400
Moja ocena: 9/10



Ulotne chwile.
Nasze życie jest tylko ich sumą. Niektóre są bolesne, pełne cierpienia. Inne piękne, pełne nadziei i przyszłych obietnic.
Miałam w życiu wiele ważnych, zmieniających, stawiających przede mną wyzwania chwil. Momentów, które przerażały i pochłaniały. Jednak największe z nich – najbardziej wzruszające i chwytające za serce – dotyczyły jego.
Miałam dziesięć lat, gdy straciłam głos. Skradziono dużą część mnie, a jedyną osobą, która naprawdę mnie słyszała, był Brooks Griffin. Stanowił światło moich mrocznych dni, był obietnicą jutra, dopóki jego samego nie spotkała tragedia. Dramat, który zatopił go w morzu wspomnień.
Oto historia chłopaka i dziewczyny, którzy kochali siebie nawzajem, ale nie kochali samych siebie. Opowieść o życiu i śmierci. O miłości i niedotrzymanych obietnicach.



źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/217




''Nie wiedziałem, że można usłyszeć czyjś głos tak wyraźnie w chwilach ciszy.''


   ''Woda, która niesie ciszę'' to książka o stracie poczucia bezpieczeństwa, strachu i przede wszystkim przyjaźni. Przed przeczytaniem uznałam ją za pewniak i na szczęście nie pomyliłam się aż tak bardzo. Autorka napisała świetną, mądrą książkę, która przedstawia zachowanie obronne dziecka w tragicznej sytuacji, oraz relacje rodziny i bliskich. Bardzo zwraca uwagę na to jak jedno wydarzenie, może zniszczyć całą rodzinę. Jednak w tym wszystkim było coś czego nie rozumiałam.

   Maggie jako dziecko była wesołą i rozgadaną dziewczynką. Wraz z ojcem wprowadza się do jego nowej kobiety i jej dzieci. Tym samym Maggie zyskuje macochę, oraz brata i siostrę. Bonusowo najlepszego przyjaciela jej nowego brata - Brooksa. Dziesięciolatka marzy o ślubie z Brooksem, który zaczyna planować. Jednak w jej wymarzony dzień wydarza się tragedia, którego światkiem jest dziewczynka. Wraz z okolicznościami ta przestaje mówić. No i tu się zaczynają schody. Ja naprawdę rozumiem strach i przerażenie, zamknięcie się w sobie oraz zachowanie w wyniku zespołu stresu pourazowego. Rozumiem, że przestała mówić. Jednak to czego nie rozumiem, to to że przestała mówić na ok 20 lat!! Dobrze czytacie, dziewczyna mimo że mówić umiała, nie robiła tego z przerażenia przez 20 lat. Plus przez tyle samo lat nie wyszła z domu.

    Nie bardzo wiem co o tym myśleć, bo nigdy nie byłam i na pewno nie chciałabym się znaleźć w sytuacji bohaterki. Po jakimś czasie tu już nawet nie chodziło o nią samą, ale o jej rodzinę, która zwyczajnie zaczęła się rozpadać. Każdy musiał radzić sobie z tą sytuacją na swój sposób a mimo to, Maggie dalej się nie odzywała. Odebrałam jej zachowanie na lekko egoistyczne. Ciężko cokolwiek napisać, bo z jednej strony jasne, przeżyła tragedię, z drugiej jednak strony mówienie pomogłoby jej na wiele sposobów. Dlatego też nie darzyłam jej szczególną sympatią, ani nie współczułam jej aż tak bardzo.


''Miłość nie polegała na byciu z kimś jedynie w słonecznych dniach. Oznaczała trwanie przy tym kimś nawet w burzowe noce.''


   Pojawia się też Brooks - jak już wspominałam, najlepszy przyjaciel jej przybranego brata. Chłopak od chwili gdy zdarzyła się tragedia był przy Maggie. Początkowo jako przyjaciel, potem jako ktoś więcej. Tyle, że Brooks nie mógł stać w miejscu, bo na świecie czekała go obiecująca przyszłość, z której w końcu skorzystał. Pokochałam Brooksa za jego zrozumienie i bycie obecnym. On po prostu był, nie wymagał wyjaśnień, nie wymagał niczego w zamian. Był najlepszym przyjacielem jakiego można mieć.


''Nie wszystkie złamane rzeczy muszą być naprawione. Czasami po prostu potrzebują być kochane.''


    Muszę się przyczepić jeszcze do czegoś. Mianowicie pod koniec, w życiu bohaterów nastąpił przełom, po którym akcja błyskawicznie nabrała tempa. Wszystko zaczęło się rozwiązywać i układać w zastraszająco krótkim czasie. Mam na myśli, że przez całą książkę akcja toczy się swoim rytmem, aż tu nagle bam! Nie wiem co się stało ale nagle wszystkie problemy znikają a tajemnice wychodzą na jaw w tym samym czasie. Niestety nie wpłynęło to dobrze na zakończenie i nie podobało mi się jak autorka postanowiła zakończyć powieść.

    Nie przeżyłam żadnego zaskoczenia, bo to co miało być zagadką było aż nazbyt przewidywalne, ale mimo to czytałam tę książkę z zapartym tchem. Pokochałam tę historię mimo jej mankamentów. Pokochałam ją za Brooksa, za to że autorka nie skupiła się wyłącznie na jego relacjach z Maggie. Dla mnie nawet nie tak ważny był romans, a jak już wspomniałam - relacje rodziny i jaki wpływ na nich miała tragedia bohaterki.

    Oficjalnie mogę napisać, że to najlepsza część jak do tej pory serii ''Elements. Żywioły''. Pierwsza część ''Powietrze, którym oddycha'' mi się nie podobała i byłam zawiedziona. ''Ogień, który ich spala'' była w porządku, ale coś też mi w niej przeszkadzało. ''Woda, która niesie ciszę'' natomiast była wciągająca i najbardziej mnie pochłonęła. Jasne, było kilka minusów, ale jako całość wypadła bardzo dobrze, dlatego też oceniłam ją tak wysoko. Jak do tej pory autorka miała jedną wpadkę, po za tym bardzo lubię jej książki i zdecydowanie czekam na więcej :).


''Świat się kręci, ponieważ bije twoje serce..!"



Cykl ''Elements. Żywioły'':
Tom 1. ''Powietrze, którym oddycha''
Tom 2. ''Ogień, który ich spala''
Tom 3. ''Woda, która niesie ciszę''
Tom 4. ''The Gravity of Us''




1 sierpnia 2017

#7/17 Podsumowanie Lipca.

   Dzień Dobry, przyszedł pierwszy dzień sierpnia a to oznacza podsumowanie czytelnicze lipca. Ostatnio trochę narzekałam na czytanie. Niestety szło mi marnie, ale w końcu udało mi się nadrobić, bo w lipcu przeczytałam 9 książek, z czego bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że sierpień będzie również zaczytany.




1. ''Uwikłani. Pokusa'' tom 1 - Laurellin Paige - 360
ocena: 6/10







2. ''Bez szans'' - Mia Sheridan - 320
ocena: 9/10








3. ''Scars and Tats'' - Kristi Pelton - 213
ocena: 5/10








4. ''Przyrodni brat'' - Penelope Ward - 272
ocena: 9/10







5. ''Where Good Girls Go To Die'' - Holly Renee - 340
ocena: 7/10







6. ''Broken and Screwed'' tom 1 - Tijan - 257
ocena: 8/10










7. ''Broken and Screwed'' tom 2 - Tijan - 285
ocena: 7/10







8. ''Woda, która niesie ciszę'' tom 3 - Brittainy C. Cherry - 400
ocena: 9/10







9. ''Lawless'' - Tracey Ward - 223
ocena: 6/10











Łącznie: 2670 stron! Średnio 86 stron dziennie.


Co prawda nie były to grube książki, powiedziałabym nawet, że cieniutkie (być może ze względu, że to e-booki), ale i tak jestem zadowolona z wyniku :).



27 lipca 2017

#8/17 Zapowiedzi Sierpnia.

   Hej, zapraszam was dzisiaj na najciekawsze zapowiedzi książkowe w sierpniu według mnie. Wybrałam 9 książek. Mam wrażenie, że wydawnictwa dają nam w wakacje odpocząć, a na jesień trzeba szykować miejsca na półkach. Osobiście nie mogę się doczekać jesieni :)


Po kliknięciu w tytuł, przeniesiecie się do opisu danej książki.





2 sierpnia:


9 sierpnia:

10 sierpnia:





11 sierpnia:

17 sierpnia:

18 sierpnia:


30 sierpnia:





   Jeśli o mnie chodzi to najbardziej czekam na ''Bez uczuć'' - uwielbiam książki autorki i każdej wyczekuję ze zniecierpliwieniem. ''Forget Me Always'' i ''Przebaczenie'' to kontynuacje serii, które chcę przeczytać. Tą pierwszą czytałam w oryginale już jakiś czas temu, ale chętnie ją powtórzę. ''Uwiedź mnie'' od Pani Glines na pewno przeczytam, bo czytam wszystkie jej książki, chociaż już mnie nie zaskakuje. Nie zmienia to jednak faktu, że na wieczór są miłe w odbiorze. ''Dawn Shift'' - muszę w końcu wziąć się za poprzednie tomy. Czekałam na historię o Zanderze, więc bardzo jestem jej ciekawa. ''Hard'' to nowa seria i kompletnie nic o niej nie wiem, ale biorę nawet ze względu na samą okładkę :D. ''Dance, sing, love'' to o ile się nie mylę debiut Polskiej autorki, ale też początek serii, dlatego odkładam ''na później''. ''Dziwna i taki jeden'' niby mnie przyciąga, ale nie muszę jej mieć na już. I na koniec ''Dola aniołów''. Mam w planach poprzednią serię autorki a słyszałam, że jest świetna, wiec i na koleją zapoluję w swoim czasie :D.



Na co czekacie w sierpniu? :)





21 lipca 2017

Cz. IV. - 4 książki, które chciałabym w Polsce.

   Z tej racji, że nie mam żadnej recenzji, pomyślałam sobie, że dawno już nie było zestawienia książek, które chcę aby zostały wydane w Polsce. Tak, miałam robić je regularne, ale oczywiście to się nie udało.. Moja lista takich książek jest naprawdę ogromna. Tak jak w ostatnich takich moich zestawieniach pojawiały się książki, które czytałam, tak tym razem będą to książki, których nie miałam okazji czytać. Dodatkowo będą to książki autorów, których inne powieści już pojawiły się w Polsce. Pomyślałam sobie też, żeby robić zestawienia po 4-5 książek, a nie 10 jak było wcześniej/
Ciekawi? Zapraszam :)





1. ''Unbeautiful'' Jessica Sorensen



EMERY


Chcesz poznać moje tajemnice? Co kryje się pod pięknem? Blizny których nikt nie może zobaczyć? Blizny powiązane z moimi sekretami? 
Na zewnątrz mogę wyglądać normalnie. Niektórzy mogą nawet powiedzieć, że doskonale. 
Mówią, że jestem ładną dziewczyną. Mówią, że powinnam być szczęśliwa. Mówią, że nie mam powodów aby być wściekłą. Że jestem popularna. Że jestem doskonała. 
Doskonała. Doskonała. Doskonała. 
Ale wszystko co widzą to tylko to, co jest na zewnątrz. 
W środku jestem cierpiąca, otwarta, krwawiąca. Blizny które nie leczą ran. 
Nosząc ciemną tajemnicę kim tak naprawdę jestem. 
Jak boję się powiedzieć prawdę. 
I to mnie powoli zabija. 

RYLER

Tatuaże. Piercing. Blizny. Facet który nie potrafi mówić. 
Gothic freak. Niemowa. Punk. Słyszałem to wszystko. 
Mówią, że prawdopodobnie jestem niebezpieczny. Mówią, że ludzie powinni trzymać się ode mnie z daleka. 
Mówią. Mówią. Mówią. 
Ale kim oni są? 
Żeby decydować kim jestem. 
Oni nie wiedzą co kryje się pod bliznami. Co kryje się pod piercingiem i tatuażami. 
Tajemnica, którą ukrywam pod milczeniem. 
Może gdyby wiedzieli, nie baliby się mnie tak bardzo. 
Ale, może baliby się mnie bardziej.



   Jessice Sorensen znamy w Polsce bardzo dobrze za sprawą serii ''The Coincidence'' i ''The Secret'' - które ciągle są w trakcie wydawania. O serii ''Nova'' (m.in. w tym poście) autorki również już pisałam. Jestem wielką fanką Pani Sorensen, uwielbiam ją za poruszanie trudnych tematów i chcę przeczytać wszystko co wyjdzie z pod jej pióra. Opis do ''Unbeautiul'' tak mnie zafascynował, że chyba zacznę męczyć wydawnictwo Zysk i S-ka :D.




2.  ''Neighbor Dearest'' - Penelope Ward 




Po porzuceniu, ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowałam, było wprowadzenie się obok kogoś, kto przypomniał mi mojego byłego chłopaka, Elec'a.

Damien był gorętszą wersją mojego byłego.
Nie chciał mieć ze mną nic wspólnego. Tak myślałam, dopóki pewnej nocy nie usłyszałam śmiechu przechodzącego przez widoczną dziurę w mojej sypialni.
Damien słuchał wszystkich moich sesji telefonicznych z moim terapeutą.
Seksowny artysta obok znał wszystkie moje najgłębsze tajemnice i niepewności.
Rozmawialiśmy.
Stał się dobrym przyjacielem, ale Damien jasno stwierdził, że nie możemy być czymś więcej.
Problem polegał na tym, że tak ciężko upadałam dla niego. I tak bardzo jak mnie odpychał, wiedziałam, że czuje się tak samo ... ponieważ jego serce nie kłamało.
Myślałam, że moje serce zostało złamane przez Elec'a, ale żyło i biło trudniej niż kiedykolwiek Damienowi.
Miałam tylko nadzieję, że nie zniszczy tego na dobre.












   Jeśli chodzi o tę książkę to szanse są spore, bo w jakiś sposób jest powiązana z ''Przyrodnim bratem'', która nie tak dawno miała u nas premierę. Mianowicie ta książka opowiada o Chelsea. Bardzo chciałabym ją przeczytać i mam nadzieję, że utrzymana jest na poziomie wyżej wspomnianej książki. W recenzji wspomniałam, że chcę przeczytać wszystko co wyjdzie z pod pióra autorki, dlatego mam nadzieję, że Editio ją wyda.




3. ''Hear Me Now'' - Lisa De Jong




Jeśli czytasz ten list, mnie już nie ma.
Powiedział mi, że to zrobi, a ja mu nie uwierzyłam.
Powiedziałam mu, że pójdę za nim, ale on po prostu odszedł.
Czasami kochasz kogoś tak bardzo, że życie bez niego nie jest opcją. Ty Wise był dla mnie tą osobą.
Może to samolubne.
Może powinnam zostać, kiedy zapytał.
Może powinien był posłuchać tego, co mu powiedziałam.
Życie jest pełne ''może''.
Czy myślisz, że teraz mnie słyszy?













   Tajemniczy opis, tajemnicza okładka i tajemnicza książka. Z Lisą De Jong mam ten problem, że jedna jej książka mi się podoba, ale w tym samym czasie jestem mocno rozczarowana. Nie bardzo wiem, co o niej sądzić, ale nie skreśliłam autorki jeszcze i chętnie dałabym jej szansę. Myślę, że właśnie z tą książką, szczególnie że nie wiadomo o co w niej chodzi.




4. ''Until It Fades'' - K.A. Tucker


Dwudziestoczteroletnia kelnerka i samotna matka, Catherine Wright ma proste cele: dać jej pięcioletniej córce szczęśliwe życie i nigdy więcej nie mówić o mieście w Balsam, w Pensylwanii: populacja dwóch tysięcy osób po za sezonem turystycznym.

A potem, w mglistą noc, na samotnej drodze z innej nieudanej próby związku, Catherine ratuje życie mężczyzny. Dopiero po przybyciu policji Catherine uświadamia sobie dokładnie, kogo uratowała: Brett Madden, ikona hokeja i ulubieniec mediów.

Catherine miała już swoje piętnaście minut sławy, a ostatnią rzeczą, którą chce, to wyciągnięcie jej przeszłości z powrotem na światło dzienne, tylko tym razem na scenie narodowej. Więc ukrywa swoją tożsamość. To działa.
Do czasu.
Ale kiedy znajduje mężczyznę, którego uratowała stojącego u jej progu, chcącego rozpaczliwie podziękować jej, wszystko się zmienia. To, co zaczyna się jako bezpośrednia przyjaźń szybko przekształca się w coś, czego nie oczekują. Catherine nie jest pewna, czy to udźwignie; coś sprawiło, że Catherine obawia się zaufania.
Bo jak długo człowiek tak niezwykły jak Brett może być zainteresowany tak zwykłą kobietą, taką jak Catherine ... zanim iskra zaniknie?






   K.A. Tucker znana i lubiana jest przede wszystkim za serię ''Ten Tiny Breaths'' - czyli ''Dziesięć płytkich oddechów''. W Polsce została wydana jej jeszcze jedna książka ''Przez niego zginę'', której nie miałam okazji jeszcze czytać. Muszę przyznać, że ''Until It Fades'' zaintrygowała mnie tak bardzo, że aż nie wiem czy się łudzić i czekać, aż może kiedyś zostanie wydana, czy może przeczytać ją w oryginale. Opis przypomina mi jedną książkę, którą czytałam i muszę przyznać, że ten motyw bardzo mi się podoba :).





Czytaliście którąś z tych książek? A może podobnie jak ja na jakąś czekacie? :)




Zapraszam również na moje wcześniejsze części z książkami na które czekam :)