21 lipca 2017

Cz. IV. - 4 książki, które chciałabym w Polsce.

   Z tej racji, że nie mam żadnej recenzji, pomyślałam sobie, że dawno już nie było zestawienia książek, które chcę aby zostały wydane w Polsce. Tak, miałam robić je regularne, ale oczywiście to się nie udało.. Moja lista takich książek jest naprawdę ogromna. Tak jak w ostatnich takich moich zestawieniach pojawiały się książki, które czytałam, tak tym razem będą to książki, których nie miałam okazji czytać. Dodatkowo będą to książki autorów, których inne powieści już pojawiły się w Polsce. Pomyślałam sobie też, żeby robić zestawienia po 4-5 książek, a nie 10 jak było wcześniej/
Ciekawi? Zapraszam :)





1. ''Unbeautiful'' Jessica Sorensen



EMERY


Chcesz poznać moje tajemnice? Co kryje się pod pięknem? Blizny których nikt nie może zobaczyć? Blizny powiązane z moimi sekretami? 
Na zewnątrz mogę wyglądać normalnie. Niektórzy mogą nawet powiedzieć, że doskonale. 
Mówią, że jestem ładną dziewczyną. Mówią, że powinnam być szczęśliwa. Mówią, że nie mam powodów aby być wściekłą. Że jestem popularna. Że jestem doskonała. 
Doskonała. Doskonała. Doskonała. 
Ale wszystko co widzą to tylko to, co jest na zewnątrz. 
W środku jestem cierpiąca, otwarta, krwawiąca. Blizny które nie leczą ran. 
Nosząc ciemną tajemnicę kim tak naprawdę jestem. 
Jak boję się powiedzieć prawdę. 
I to mnie powoli zabija. 

RYLER

Tatuaże. Piercing. Blizny. Facet który nie potrafi mówić. 
Gothic freak. Niemowa. Punk. Słyszałem to wszystko. 
Mówią, że prawdopodobnie jestem niebezpieczny. Mówią, że ludzie powinni trzymać się ode mnie z daleka. 
Mówią. Mówią. Mówią. 
Ale kim oni są? 
Żeby decydować kim jestem. 
Oni nie wiedzą co kryje się pod bliznami. Co kryje się pod piercingiem i tatuażami. 
Tajemnica, którą ukrywam pod milczeniem. 
Może gdyby wiedzieli, nie baliby się mnie tak bardzo. 
Ale, może baliby się mnie bardziej.



   Jessice Sorensen znamy w Polsce bardzo dobrze za sprawą serii ''The Coincidence'' i ''The Secret'' - które ciągle są w trakcie wydawania. O serii ''Nova'' (m.in. w tym poście) autorki również już pisałam. Jestem wielką fanką Pani Sorensen, uwielbiam ją za poruszanie trudnych tematów i chcę przeczytać wszystko co wyjdzie z pod jej pióra. Opis do ''Unbeautiul'' tak mnie zafascynował, że chyba zacznę męczyć wydawnictwo Zysk i S-ka :D.




2.  ''Neighbor Dearest'' - Penelope Ward 




Po porzuceniu, ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowałam, było wprowadzenie się obok kogoś, kto przypomniał mi mojego byłego chłopaka, Elec'a.

Damien był gorętszą wersją mojego byłego.
Nie chciał mieć ze mną nic wspólnego. Tak myślałam, dopóki pewnej nocy nie usłyszałam śmiechu przechodzącego przez widoczną dziurę w mojej sypialni.
Damien słuchał wszystkich moich sesji telefonicznych z moim terapeutą.
Seksowny artysta obok znał wszystkie moje najgłębsze tajemnice i niepewności.
Rozmawialiśmy.
Stał się dobrym przyjacielem, ale Damien jasno stwierdził, że nie możemy być czymś więcej.
Problem polegał na tym, że tak ciężko upadałam dla niego. I tak bardzo jak mnie odpychał, wiedziałam, że czuje się tak samo ... ponieważ jego serce nie kłamało.
Myślałam, że moje serce zostało złamane przez Elec'a, ale żyło i biło trudniej niż kiedykolwiek Damienowi.
Miałam tylko nadzieję, że nie zniszczy tego na dobre.












   Jeśli chodzi o tę książkę to szanse są spore, bo w jakiś sposób jest powiązana z ''Przyrodnim bratem'', która nie tak dawno miała u nas premierę. Mianowicie ta książka opowiada o Chelsea. Bardzo chciałabym ją przeczytać i mam nadzieję, że utrzymana jest na poziomie wyżej wspomnianej książki. W recenzji wspomniałam, że chcę przeczytać wszystko co wyjdzie z pod pióra autorki, dlatego mam nadzieję, że Editio ją wyda.




3. ''Hear Me Now'' - Lisa De Jong




Jeśli czytasz ten list, mnie już nie ma.
Powiedział mi, że to zrobi, a ja mu nie uwierzyłam.
Powiedziałam mu, że pójdę za nim, ale on po prostu odszedł.
Czasami kochasz kogoś tak bardzo, że życie bez niego nie jest opcją. Ty Wise był dla mnie tą osobą.
Może to samolubne.
Może powinnam zostać, kiedy zapytał.
Może powinien był posłuchać tego, co mu powiedziałam.
Życie jest pełne ''może''.
Czy myślisz, że teraz mnie słyszy?













   Tajemniczy opis, tajemnicza okładka i tajemnicza książka. Z Lisą De Jong mam ten problem, że jedna jej książka mi się podoba, ale w tym samym czasie jestem mocno rozczarowana. Nie bardzo wiem, co o niej sądzić, ale nie skreśliłam autorki jeszcze i chętnie dałabym jej szansę. Myślę, że właśnie z tą książką, szczególnie że nie wiadomo o co w niej chodzi.




4. ''Until It Fades'' - K.A. Tucker


Dwudziestoczteroletnia kelnerka i samotna matka, Catherine Wright ma proste cele: dać jej pięcioletniej córce szczęśliwe życie i nigdy więcej nie mówić o mieście w Balsam, w Pensylwanii: populacja dwóch tysięcy osób po za sezonem turystycznym.

A potem, w mglistą noc, na samotnej drodze z innej nieudanej próby związku, Catherine ratuje życie mężczyzny. Dopiero po przybyciu policji Catherine uświadamia sobie dokładnie, kogo uratowała: Brett Madden, ikona hokeja i ulubieniec mediów.

Catherine miała już swoje piętnaście minut sławy, a ostatnią rzeczą, którą chce, to wyciągnięcie jej przeszłości z powrotem na światło dzienne, tylko tym razem na scenie narodowej. Więc ukrywa swoją tożsamość. To działa.
Do czasu.
Ale kiedy znajduje mężczyznę, którego uratowała stojącego u jej progu, chcącego rozpaczliwie podziękować jej, wszystko się zmienia. To, co zaczyna się jako bezpośrednia przyjaźń szybko przekształca się w coś, czego nie oczekują. Catherine nie jest pewna, czy to udźwignie; coś sprawiło, że Catherine obawia się zaufania.
Bo jak długo człowiek tak niezwykły jak Brett może być zainteresowany tak zwykłą kobietą, taką jak Catherine ... zanim iskra zaniknie?






   K.A. Tucker znana i lubiana jest przede wszystkim za serię ''Ten Tiny Breaths'' - czyli ''Dziesięć płytkich oddechów''. W Polsce została wydana jej jeszcze jedna książka ''Przez niego zginę'', której nie miałam okazji jeszcze czytać. Muszę przyznać, że ''Until It Fades'' zaintrygowała mnie tak bardzo, że aż nie wiem czy się łudzić i czekać, aż może kiedyś zostanie wydana, czy może przeczytać ją w oryginale. Opis przypomina mi jedną książkę, którą czytałam i muszę przyznać, że ten motyw bardzo mi się podoba :).





Czytaliście którąś z tych książek? A może podobnie jak ja na jakąś czekacie? :)




Zapraszam również na moje wcześniejsze części z książkami na które czekam :)

13 lipca 2017

''Przyrodni brat'' - Penelope Ward




Tytuł: Przyrodni brat
Tytuł oryginalny: Stepbrother Dearest
Autor: Penelope Ward
Cykl: -
Wydawnictwo: Editio
Tłumaczenie: Wojciech Białas
Liczba stron: 272
Moja ocena: 9/10



Dziewczyna nie powinna pragnąć tego, kto ją dręczy.

Greta była cichą nastolatką, a jej życie miało swój spokojny rytm — szkoła, nauka, dorywcza praca i dom... Kiedy pewnego dnia w domu pojawił się jej przyrodni brat Elec, nie była na to przygotowana. Nienawidziła tego, jak wyżywał się na niej, dając upust swojej niechęci wobec nowej rodziny. Nienawidziła tego, że sprowadzał do swojego pokoju różne dziewczyny z ich szkoły. Nienawidziła tego, że coraz bardziej ją fascynował. Zbuntowany, irytujący i odpychający, coraz bardziej pociągał Gretę. Jego aroganckie zachowanie, muskularne ciało, pięknie wyrzeźbiona twarz sprawiły, że jej ciało wbrew umysłowi reagowało tak, jak jeszcze nigdy przedtem. Łączące ich uczucia zaczęły się zmieniać, aż pewnej nocy przekroczyli granicę, spoza której nie było już odwrotu...
Następnego dnia Elec wrócił do Kalifornii, zniknął z jej życia równie nagle, jak się w nim pojawił. Minęły lata, od kiedy widziała go po raz ostatni. Gdyby nie rodzinna tragedia, która pewnego dnia zaskoczyła wszystkich, pewnie już nigdy nie stanęliby ze sobą twarzą w twarz. Oszołomiona Greta stwierdza, że nastolatek, dla którego straciła głowę, wyrósł na mężczyznę, który dziś potrafi doprowadzić ją do szaleństwa.


źródło opisu:  http://www.editio.pl/ksiazki/przyrodni-brat/przbra.html



''Ze śmierci zrodziło się życie. Z nienawiści zrodziła się miłość.''


   ''Przyrodniego brata'' miałam okazję czytać już jakiś czas temu w oryginale i pamiętam doskonale jak bardzo mi się podobała ta książka. Wywołała we mnie ogrom emocji, który towarzyszył mi jeszcze długo po skończeniu czytania. To świetne uczucie, kiedy można przeczytać coś od nowa po długim czasie, szczególnie jeśli wiadomo, że to ''pewniak'' i znów przeżyć to samo co wtedy.

   Na początku muszę przyczepić się do tytułu. Trzeba zacząć odróżniać przyrodnie rodzeństwo (takie, które ma wspólnego rodzica), od przybranego rodzeństwa (dziecko ojczyma bądź macochy z poprzedniego związku). W tej książce mamy do czynienia z rodzeństwem przybranym, które nie ma ze sobą absolutnie żadnego pokrewieństwa. Jasne, potocznie mówi się ogólnie ''przyrodnie rodzeństwo'', ale w tej książce to bardzo ważny ''szczegół'', szczególnie jeśli to stwierdzenie pada kilkanaście (jak nie kilkadziesiąt) razy. Zawiniło tu tłumaczenie niestety i wielka szkoda, że nie poprawiono tego - tym bardziej, że pojawia się nawet w tytule. Choć jest też opcja, że był to zamierzony efekt - przyrodni brzmi bardziej kontrowersyjnie od przybranego prawda?


''To zabawne, jak można spędzić całe życie, zastanawiając się czy nie ma Boga, aż nagle w czasie kryzysu prosisz go o pomoc, jakbyś nigdy nie wątpił w jego istnienie.''


   Elec ma spędzić ostatni rok szkolny w domu ojca, który ponownie się ożenił. W pakiecie z macochą ''dostał'' też przybraną siostrę. Niestety nie jest z tego faktu zadowolony i już od pierwszego spotkania ignoruje i dezorientuję Gretę. Podobnie zresztą jak jej matkę. Nienawiść do ojca sprawiła, że chłopak nie akceptuje jego nowej rodziny. Arogancki, bezczelny, bezpośredni i apodyktyczny Elec, obrał sobie Gretę jako swój cel do drwin. Tylko nie spodziewał się, że im bardziej będzie wyżywał się na dziewczynie, ta tym bardziej będzie się do niego zbliżać.
   Greta natomiast odwrotnie od Elec'a, ze zniecierpliwieniem czeka na jego poznanie. Cieszy się na wieść, że będzie mogła go poznać. Nie spodziewa się jednak, że pierwsze słowa chłopaka skierowane w jej stronę, tak ją dotkną.  A to tylko początek czego mogła się po nim spodziewać. Mimo to nie pokazuje urazy i znosi każdą zaczepkę. Tylko nie zdawała sobie sprawy z tego, że tak bardzo będzie ją do niego ciągnąć i że tak bardzo będzie chciała poznać go bez ''maski''.


''Nie mogę się już doczekać, żeby wywrócić twój świat do góry nogami.''


   Od nienawiści do miłości. Bohaterzy z biegiem czasu zbliżają się do siebie. Elec widzi w Grecie kogoś nieustępliwego, a Greta dostrzega w Elec'u dużo więcej niż ten sam chce pokazać. Dni mijają a granica ich relacji się zaciera. Wkrótce nie widzą w sobie ''rodzeństwa'' a ich uczucia stają się coraz silniejsze. Kiedy w końcu godzą się na odkrycie kart, Elec musi wyjechać. Druga część książki rozpoczyna się 7 lat później. Spotykają się ponownie, ale nic już nie jest jak dawniej. Pozmieniało się bardzo dużo, ale czy wszystko?


''Wiem, że mimo moich ostrzeżeń ostatniej nocy oddałaś mi fragment swojego serca. I choć sam starałem się do tego nie dopuścić, to ja również oddałem ci część mojego. Wiem, że poczułaś to dziś rano. Chcę, żebyś ją wzięła i ukryła.''


   Czasami kiedy autorzy ''rozbijają'' książkę na dwie części - czyli druga część kilka lat później - nachodzi mnie pytanie, która część była lepsza. Nie zawsze się to udaje, bo w końcu autorzy muszą wykazać się bardziej, bo bohaterzy chcąc nie chcąc dojrzewają. W tym przypadku też zadałam sobie takie pytanie, ale nie umiałam na nie odpowiedzieć. Autorka przeszła samą siebie i od początku do samego końca trzymała poziom, dzięki czemu nie można oderwać się od czytania.

   Książka jest napisana z perspektywy bohaterki i to jej myśli znamy. Niespodziewanie jednak pod koniec, pojawia się też kilka rozdziałów z perspektywy bohatera. Co ciekawe, jest to perspektywa za pomocą książki, którą on sam napisał. Dlatego mimo, że dalej to Greta gra pierwsze skrzypce, można też dowiedzieć się co przez cały czas działo się w głowie Elec'a. Ponadto dzięki temu na jaw wychodzą tajemnice i sekrety, których nie dałoby się zgadnąć. Wierzcie mi lub nie, ale szok będzie towarzyszył każdemu kto sięgnie po tę książkę.

   Jestem oczarowana ''Przyrodnim bratem'' tak bardzo jak byłam za pierwszym razem. Znów mnie zaskoczyła, znów wywołała lawinę emocji i sprawiła, że chcę przeczytać więcej powieści wyjętych z pod pióra autorki. Mam nadzieję, że wydawnictwo nie poprzestanie na tej jednej i będziemy mogli cieszyć się kolejnymi książkami Penelope Ward. Polecam wam w 100% jeśli jeszcze jej nie czytaliście. Uwierzcie mi, że warto!


''Zanim zacznie się rżnąć w pokera, trzeba zmoczyć język; z kartami jak z dziewczynami.''

9 lipca 2017

''Bez szans'' - Mia Sheridan




Tytuł: Bez szans
Tytuł oryginalny: Kyland
Autor: Mia Sheridan
Cykl: -
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Matylda Biernacka
Liczba stron: 320
Moja ocena: 9/10



W upadającym górskim miasteczku Kyland i Ten zakochują się w sobie wbrew rozsądkowi i na przekór surowej rzeczywistości.

Kyland marzy tylko o tym, by przetrwać. Zaciska zęby i robi wszystko, by nie pokonała go bieda i samotność. Nie szuka miłości. Nie zamierza też oglądać się za siebie, gdy uda mu się wyrwać z piekła, w którym przyszło mu dorastać. Dla Ten codzienność to nieustanna walka o własną godność. Zmagania z chorobą matki i ludzką nieprzychylnością wymagają od niej wyjątkowej siły. Oboje rywalizują o bilet do lepszego życia, który może otrzymać tylko jedno z nich. Ktoś odejdzie, ktoś zostanie. Czy po latach zdołają spojrzeć sobie w oczy, jeśli poświęcą miłość dla przetrwania?



źródło opisu: www.otwarte.eu




''Życie potrafi okaleczać, ale można znów się podnieść, jeśli się ma wystarczająco wiele siły, a zwłaszcza jeśli istnieje osoba, która Ci w tym pomoże.''


   Najpierw było ''Bez słów'' (czytane w oryginale, po które mam zamiar sięgnąć ponownie), które dosłownie zwaliło mnie z nóg (pomijając zakończenie). Następnie ''Bez winy'' podobnie jak poprzedniczka - bardzo mi się podobała. Aż w końcu nadszedł moment na ''Bez szans'', która chyba najbardziej dotyka czytelnika przez temat, którym jest bieda.

   Zarówno Tenleigh jak i Kyland codziennie zmagają się z biedą. W wyniku katastrofy w kopalni Kyland stracił ojca i brata. Codziennie walczy o przetrwanie, skupiając się na jak najlepszych ocenach, aby dostać stypendium i wyrwać się z miejsca, w którym żyje. Tenleigh mieszka w przyczepie z chorą psychicznie matką i siostrą. Bywają dni kiedy nie mają co włożyć do garnka. Podobnie jak Kyland walczy o stypendium, by wyjechać i sprawić rodzinie lepsze życie. Ich drogi krzyżują się, jednak nie jest to prosta i nastoletnia miłość. Dodatkowo tylko jedno z nich dostanie stypendium.

   Autorka podzieliła tę powieść na dwie części. Najpierw poznajemy Ten i Kyanda jako młodych ludzi, w ostatniej klasie. Następnie bohaterzy spotykają się 4 lata później, kiedy jedno z nich wraca do miasteczka. Muszę przyznać, że podobał mi się ten zabieg, bo dzięki temu można zaobserwować zmianę jaka nastąpiła w bohaterach po tylu latach.

   Kyland i Tenleigh byli bohaterami, których się w jednym momencie lubiło, a w drugim irytowali do granic możliwości. Szczerze mówiąc nie jestem w stanie napisać dlaczego tak było. Może specjalnie zostali wykreowani w ten sposób, bo byli młodzi? Nie byli idealni i popełniali młodzieńcze błędy. Przeżyli w swoim krótkim życiu to czego nie powinni. Kyland stracił rodzinę i musiał żyć na własną rękę, co w miasteczku było niemalże niemożliwe. Tenleigh natomiast zamiast spokojnego dzieciństwa, musiała wraz z siostrą stać się opiekunem matki.



''...Między rozpaczą a nadzieją. 
Między bólem a ekstazą. 
Między smutkiem a radością. 
Między zgubą a zbawieniem...''



   ''Bez szans'' to chyba pierwsza książka jaką czytałam, w której temat biedy był tak widoczny. Jasne, często jedno z bohaterów jest biedne, ale nie jest to aż tak zobrazowane jak tym razem. Autorka naprawdę odwaliła kawał dobrej roboty i taki zamysł jaki miała, utrzymała do samego końca. Najbardziej przerażające jest to, że ta książka otwiera oczy na temat biedy i przetrwania. Bo na świecie jest pełno takich ludzi jak bohaterzy. Ludzi, którzy muszą walczyć o lepsze jutro.


''Któregoś dnia, kiedy spełnię swoje marzenia, pomyślę o tych wszystkich rzeczach, które złamały mi serce i będę za nie wdzięczny.''


   Mia Sheridan stworzyła historię pełną bólu i cierpienia, ale również ukojenia i spokoju, który bohaterzy spotkają w swoich ramionach. Ponadto ''Bez szans'' pokazuje bezinteresowność ludzi. Stwierdzenie ''Im mniej masz, tym więcej możesz dać'' jak najbardziej pasuje do powieści. Poświęcenie, troska i oddanie - w tych trzech słowach mogłabym opisać tę książkę. 



''Niech cię piekło pochłonie, Kylandzie. 
-Pochłania. Każdego dnia. Dla Ciebie.''





5 lipca 2017

''Uwikłani. Pokusa'' I - Laurelin Paige




Tytuł: Uwikłani. Pokusa
Tytuł oryginalny: Fixed on You
Autor: Laurelin Paige
Cykl: Uwikłani (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Monika Pianowska
Liczba stron: 360
Moja ocena: 6/10


Młoda, piękna i niezwykle inteligentna Alayna Withers właśnie obroniła tytuł MBA na prestiżowej nowojorskiej uczelni. Pracuje w klubie nocnym i marzy o awansie na stanowisko menedżera. Z mocnym postanowieniem stara się trzymać z dala od mężczyzn wyzwalających w niej chorobliwą obsesję miłosną, przez którą popadła w problemy z prawem.

Alayna jest pewna, że nic nie jest w stanie zakłócić jej doskonałego planu. Nie przewidziała jednak, że na jej drodze, w najmniej oczekiwanym momencie, stanie diabelnie przystojny miliarder Hudson Pierce – nowy właściciel klubu nocnego, w którym pracuje Alayna. Mężczyzna od pierwszych chwil zawładnie sercem kobiety, która nie będzie potrafiła oprzeć się wszechogarniającemu pożądaniu.

Wkrótce Hudson składa Alaynie propozycję nie do odrzucenia. Wybuch namiętności między nimi sprawi, że kobieta ulegnie zmysłowemu uczuciu, budząc głęboko skrywane grzechy przeszłości. Nie tylko swoje…

Czy mroczna przeszłość kochanków przeszkodzi im w walce o wspólną przyszłość?



źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl




''...każda podróż zaczyna się od małego kroku- nawet ta, której nie powinniśmy odbywać.''


   ''Uwikłanych'' wygrałam jakoś ponad rok temu i aż wstyd się przyznać, że dopiero teraz wzięłam się za czytanie. Tak to już u mnie jest, że muszę mieć na daną książkę dużą ochotę, żeby zacząć ją czytać (dlatego ubolewam nad tym, że z tego względu nie mogę brać udziału w Book Tour'ach). W końcu nadszedł ten moment gdzie pomyślałam ''jeśli nie teraz, to znowu minie rok''. Tym sposobem mogę co nieco dziś o niej napisać.

   Alayna boryka się z pewnym problemem - mianowicie unika mężczyzn, aby nie popaść w obsesję, przez którą w przeszłości miała już problemy z prawem. Jej postanowienie się sprawdza. Dziewczyna pracuje w klubie, co bardzo lubi i wiedzie spokojne życie. Do czasu, kiedy w klubie jej spojrzenie nie spotyka się ze spojrzeniem czarującego przystojniaka. Bohaterka nie wie jeszcze, że oczarował ją nowy właściciel klubu i od tego momentu jej życie lekko się skomplikuje.
   Hudson to typowy kontrolujący miliarder. Brzmi znajomo? No jasne, że tak. Nie różni się niczym od co drugiego bohatera erotyków. Ciężka przeszłość, władza, manipulacja, pieniądze no i oczywiście seks bez zobowiązań. Ah, zapomniałabym - mianowanie bohaterki jako ''swojej'' i powtarzanie tego w kółko. Hudson wpada na pewien plan, ale do jego realizacji potrzebna mu Alayna.

   Niestety w tej książce nie znalazłam niczego nowego. Miliarder, dziewczyna z problemami, wywyższająca się mamuśka, tajemnice i oczywiście namiętny seks. Totalna schematyczność jeśli chodzi o tego typu książki. I tak naprawdę nie było by w tym nic złego, gdyby autorce udało się napisać to z wyczuciem. 
   A jeśli już mowa o wyczuciu - sceny seksu były zwyczajnie niesmaczne. Przeczytałam mnóstwo książek i sceny intymne zdarzały się gorsze i lepsze. Tutaj określanie narządów płciowych jako ''pałka, drąg'' itd. nie działa dobrze na wyobraźnie. Nie wiem czy zawiodło tłumaczenie, czy autorka ma tak mały zasób słów, ale przez całą książkę było to męczące.

   Autorka miała dobry pomysł i próbowała wpleść coś nowego, co jest rzadko spotkane. Mianowicie problemy psychiczne jak obsesja czy socjopatia. Zamysł był niezły, ale wykonanie gorsze. Autorka zbagatelizowała te problemy i skupiła się na scenach łóżkowych. Wielka szkoda, bo dzięki temu ''Pokusa'' zyskałaby jakąś wartość.

   Były momenty gdzie wręcz nie mogłam się oderwać od lektury i myślałam, że w końcu dzieje się jakaś akcja. Niestety były też momenty (przeważające), gdzie chciałam już skończyć tę książkę i do niej nie wracać. Jak pisałam - pomysł był niezły, wykonanie już nie koniecznie. Oceniam na 6/10, bo jednak zachęciła mnie do sięgnięcia po drugi tom, chociaż ten zakończył się bez szału. Zawsze czytam serie ''na raz'', w tym jednak przypadku na razie nie chcę zaczynać drugiego tomu, dlatego chwilę odczekam. Nie polecam jej jakoś szczególnie, ale też nie zniechęcam. Ostrzegam jedynie przed zbyt banalnym językiem :).



Cykl ''Uwikłani'':
Tom 1. Uwikłani. Pokusa
Tom 2. Uwikłani. Obsesja
Tom 3. Uwikłani. Na zawsze
Tom 4. Uwikłani. Hudson
Tom 5. Uwikłani. Chandler



2 lipca 2017

#6/17 Podsumowanie Czerwca

   Dzień dobry, przyszła pora na podsumowanie czytelnicze miesiąca. Był to najgorszy miesiąc w tym roku :(. Niestety, ale wstyd się przyznać, bo przeczytałam tylko 4 książki.. (i jeszcze jedną mam zaczętą, ale jakoś średnio idzie mi jej czytanie). Szczerze mówiąc, to zwyczajnie nie miałam ochoty. Już kiedyś wspominałam, że najwięcej czytam w nocy/jak kładę się już spać. W czerwcu jednak padałam zmęczona do tego stopnia, że nie miałam ochoty męczyć się bardziej czytaniem. W każdym razie, mam nadzieję, że lipiec już będzie lepszy :).





1. ''Sacrifice'' Adriana Locke - 326
ocena: 7/10

2. ''Do zobaczenia nigdy'' Eric Lindstrom - 356
ocena: 7/10

3. ''Fear Me'' I - B.B. Reid - 384
ocena: 7/10

4. ''Fear You'' II - B.B. Reid - 366
ocena: 6/10



Łącznie: 1432. Średnio 47 stron dziennie.





30 czerwca 2017

24 urodzinowe fakty o mnie, nie koniecznie książkowe ;)

    Hej, dziś 30 czerwca, czyli moje urodziny ;) W tamtym roku nie wspomniałam o tym, ani nie dodałam żadnego specjalnego wpisu. W tym roku trochę myślałam co mogłabym dodać. Chciałam zorganizować konkurs, ale za późno się za to zabrałam i nie przygotowałam ani książek, ani dobrze tego nie obmyślałam. Pomyślałam więc o faktach o mnie. Obawiam się, że mało kogo to interesuje, ale mam nadzieję, że coś innego będzie się również miło czytało ;)

Zaczynamy ;).


1. Tak naprawdę mój nałóg książkowy zaczął się od Greya ;D. Zaraz po wydaniu u nas tej trylogii, kiedy jeszcze nie było o niej głośno, koleżanka pożyczyła mi pierwszy tom. Tak popłynęłam, że książki stały się moją codziennością i od lat, zawsze, ale to zawsze mam zaczętą jakąś książkę.





2. Lektury szkolne to była moja zgroza. Przyznaje, że leciałam na streszczeniach. Książki, do których musiałam się przyłożyć to ''Zbrodnia i kara'' i ''Przedwiośnie''. Do dziś pamiętam opisy, których się uczyłam na pamięć ;D.




3. Nie przepadam za słodyczami. Od dziecka nie przepadałam za słodyczami, więc gdy dostawałam jakąś czekoladę czy coś, chowałam ją po szafkach. Mój brat miał ze mną dobrze, zawsze wiedział gdzie szukać. Oczywiście czasami zjem batona, ciastko czy cokolwiek, ale gdyby słodkie nie istniało, nie ubolewałabym nad tym. Tyczy się to też słodkich napoi. Zwyczajnie ich nie piję. Wyjątkami są imprezy, czy święta.


4. Tylko raz w życiu złamałam kość. Uwierzycie, że to była kość czołowa? ;D Niefortunne ślizganie się na lodzie w zimie ;D Miałam siną twarz niczym po walce w ringu. Od tamtej pory, jak coś mi się działo - zawsze to była głowa. Wstrząs mózgu, szycie, urazy. Nie bez powodu, każdy kto mnie zna chce kupić mi kask.


5. Nienawidzę być w centrum uwagi, dlatego też nigdy nie miałam ''przyjęcia'' w urodziny. Nawet osiemnastki nie robiłam. W urodziny zazwyczaj spotykam się z 4-5 znajomymi.


6. Potrzebuję bardzo dużo czasu, aby komuś zaufać. Większość osób praktycznie nic o mnie nie wie a mi to odpowiada. Nie lubię o sobie mówić, ani się zwierzać.


7. Moją miłością w dzieciństwie był zespół The Kelly Family. Nie wiem czy pamiętacie tę rodzinkę, ale ja nagrywałam sobie ich koncerty na kasety VHS i co jakiś czas udawałam, że jestem w zespole. Po za tym moją miłością był Paddy <3. Jakie było moje zaskoczenie gdy mama mnie jakiś czas temu zawołała i powiedziała ''Patrz, kto jest w Polsacie'' :D Jednak to już nie to samo co kiedyś :(




8. Bardzo szybko się denerwuję. Czasami wystarczy, że postawię coś nie tak i automatycznie wściekam się i mam ochotę rzucać czym popadnie. Nie jestem z tego dumna ;D


9. Nawiązując do poprzedniego punktu - mam skłonności pedantyczne. Oczywiście nie musi dosłownie wszystko być równo i czysto. Ale w pewnych aspektach aż mnie nosi jak coś jest nie tak. Przykładowo krzywo położona kołdra, źle złożone pranie, czy inne drobiazgi. Potrafię też u znajomych czasem coś poprawić, bo inaczej nie skupię się na niczym innym :D.


10. Jako dziecko kochałam horrory. W wieku 7-8 lat uwielbiałam cykl filmów o ''Freddim Kruegerze'' czyli ''Koszmar z ulicy Wiązów''. Do dziś pamiętam jak mama wychodziła do sklepu a ja zostawałam sama z włączonym filmem. Mogłam wtedy oglądać wszystkie części po kolei, żeby zaraz po skończeniu oglądać je jeszcze raz. Nie myślcie, że moja mama robiła mi tym krzywdę :D. Po prostu nawet jak mi nie pozwalała, ja i tak to włączałam. Potem dała sobie spokój. Bardzo dużo horrorów oglądałam też jako nastolatka i właściwie nic mnie nie przerażało. Dziś za nic sama nie obejrzę horroru, a jak oglądam z kimś to i tak potem jestem przerażona zasypiając.



11. Żeby nie było, że oglądałam tylko chore filmy :D, równie często oglądałam Syrenkę Ariel. Była to moja ulubiona i chyba jedyna bajka, którą oglądałam. Co ciekawe, miałam wersję tylko po angielsku i ani trochę mi to nie przeszkadzało.



12. Kocham tatuaże i marzę o rękawie. Niestety (dopóki nie mam fortuny :D), nie odważę się go zrobić. Posiadam póki co 4 tatuaże i na pewno to nie jest koniec mojej przygody. Warto wspomnieć, że uwielbiam sztukę na skórze i to co można stworzyć, dlatego nie przywiązuję dużej uwagi do znaczenia.
Nienawidzę kiedy ktoś cytuje klasyk: ''Jak ty będziesz wyglądała na starość?'', albo ''Nie znajdziesz pracy.'' Otóż na starość będę się cieszyła, że korzystałam z życia i zrobiłam coś co uwielbiam. Do pracy natomiast mogę ubrać długi rękaw i długie spodnie i ''problem się chowa''. Aż mi ciśnienie skacze jak to słyszę.



13. Zaraz obok książek, moją miłością jest muzyka, która jest obecna u mnie zawsze i wszędzie :D.
Lubię też rysować, ale to bardziej amatorsko i muszę mieć do tego wielką ochotę :).


14. Moim ulubionym przedmiotem w szkole była matematyka. Serio, z tym przedmiotem radziłam sobie najlepiej i od początku szkoły, nigdy nie miałam problemów (byłam przeciętnym uczniem, więc nie ukrywam, że zwykle coś poprawiałam przed wystawianiem ocen, ale nigdy z matematyki).


15. Nie zdecydowałam się na studia (znowu te osądzające spojrzenia ludzi, bo przecież bez studiów tylko zmywak mi zostaje). Otóż akurat w momencie kończenia szkoły, w mojej rodzinie wydarzyła się tragedia, przez co nic się dla mnie nie liczyło. Potem byłam potrzebna w domu, a następnie znalazłam pracę. I póki co nie wybieram się na studia. Na zmywaku też nie jestem - ku zdziwieniu wielu ludzi. Zupełnie jakby studia były wyznacznikiem poradzenia sobie w życiu.


16. Nienawidzę spóźnialstwa. Jestem zawsze punktualnie kiedy trzeba. Jeśli umawiam się na godzinę 18, jestem zazwyczaj 10 czy 5 minut wcześniej. Zawsze czekam. Pech chciał, że moi najbliżsi znajomi zawsze się spóźniają. Dosłownie zawsze. Mimo to, że wiem że mogę wyjechać później i tak wyjeżdżam wcześniej, i czekam :D.


17. Bardzo lubię brać udział w konkursach. Czy to książkowych, czy innych. Wychodzę z założenia, że żeby wygrać trzeba grać :). Szczególnie lubię te kreatywne, kiedy trzeba się wysilić, wtedy jest większa satysfakcja jeśli się wygra :D.


18. Muszę się też przyznać, że regularnie obstawiam mecze w zakładach bukmacherskich.. Zwalam winę na brata, który mnie w to wciągnął. Plusem jest to, że naprawdę można wygrać niezłą sumkę. Minusem, że najpierw trzeba trochę wyłożyć no i mieć cierpliwość, bo piłka nożna jest nieprzewidywalna :).

19. Panicznie boję się wind. Nie mam klaustrofobii, ale w dzieciństwie w bloku, w którym mieszkałam, jeden człowiek miał wypadek właśnie w windzie. Od tamtej pory sama nie wsiądę w to pudełko, chodzę schodami. Kiedy nie mam wyjścia i jestem z kimś, zawszę muszę chociaż trzymać tę osobę za rękę.


20. Bardzo lubię gotować. Absolutnie nie przeszkadza mi stanie w kuchni i pichcenie :D. Jedynym warunkiem jest to, aby nikogo nie było ze mną w tym czasie. Nie znoszę jak ktoś patrzy mi na ręce.


21. Parę lat temu spędziłam cudowne 2 miesiące we Włoszech, a dokładniej w Rzymie <3 Przepiękne miejsce. Wiele bym dała za ponowne odwiedzenie tego miejsca. Jedyny minus był taki, że byłam w wieku, w którym nie przywiązywałam do niczego szczególnej uwagi. A szkoda, bo to miejsce aż się prosi o dokładniejszą analizę :).



22. Bardzo dużo eksperymentowałam z włosami, przez co na mojej głowie był czarny, brąz, rudy, blond, czerwony, czarno czerwony i nawet połysk zielonego :D (na własną rękę schodziłam z rozjaśnianego blondu, niestety wtedy nie byłam świadoma jak rozjaśniacz reaguje na ciemniejszą farbę). Moim faworytem był czerwony <3. Niestety jest ciężki w utrzymaniu - malowanie całości włosów co dwa tygodnie (kolor bardzo szybko schodzi), no i farbuje. Wystarczył deszcz czy śnieg a z włosów kapało mi na czerwono, więc mało komfortowo. Aktualnie mam ciemny brąz.

23. Uwielbiam seriale i filmy <3. Możecie nawet zajrzeć na mój TAG o serialach. Niestety, to pochłaniacze czasu, dlatego oglądam je praktycznie tylko w nocy :D.


24. Bardzo liczę się ze zdaniem innych, dlatego mam nadzieję, że chociaż trochę ten post przypadł wam do gustu :)




A teraz uciekam, bo wieczorem idę świętować :D.


24 czerwca 2017

#7/17 Zapowiedzi Lipca.

    Dzień Dobry, zapraszam na 12 premier książkowych, które najbardziej mnie zainteresowały w lipcu.


Po kliknięciu w tytuł, przeniesiecie się do opisu danej książki.





3 lipca:

5 lipca:




7 lipca:

14 lipca:
19 lipca:

25 lipca:


   Najbardziej z tych książek czekam na ''Blisko ciebie''. Kasie West książki chcę mieć i przeczytać wszystkie, więc jest na szczycie. ''Wróć za mną'', czyli pierwszy tom już do mnie idzie, więc w końcu będę mogła zacząć czytać tę historię. Następnie jestem bardzo ciekawa ''Friendzone''. Tę tematykę bardzo lubię w książkach, a słyszałam że autorka świetnie się spisała. Reszta książek tak naprawdę zaciekawiła mnie miej lub bardziej, ale nie czekam ze zniecierpliwieniem na nie. Owszem, chcę przeczytać, ale to może za jakiś czas.



Na co czekacie w lipcu? :)



14 czerwca 2017

''Do zobaczenia nigdy'' - Eric Lindstrom




Tytuł: Do zobaczenia nigdy
Tytuł oryginalny: Not if I see you first
Autor: Eric Lindstrom
Cykl: -
Wydawnictwo: YA!
Tłumaczenie: Dorota Malina
Liczba stron: 356
Moja ocena: 7/10





Zasada numer 1: nie traktuj jej inaczej tylko dlatego, że jest niewidoma.
Zasada numer 2: jeśli ją oszukasz, nie będzie drugiej szansy.

Parker Grand jest niewidoma. Straciła mamę w wypadku samochodowym, jej ojciec popełnił samobójstwo a Scott – były chłopak – zawiódł zaufanie. To całkiem sporo jak na jedną nastolatkę… Parker stara się być twardą dziewczyną. Kiedy nie biega swoją ulubioną trasą biegową, zajmuje się sercowym wsparciem i udzielaniem porad życiowych nieco zagubionym szkolnym przyjaciołom. Robi wszystko, żeby nie płakać, ale nie może już dłużej udawać, że nic złego się nie stało. Szczególnie, że kiedy w końcu zrozumie, co tak naprawdę przytrafiło się jej ojcu i dlaczego Scott tak się zachował, odkryje prawdę o tym, że nie wszystkie rzeczy są takimi, na jakie wyglądają…

Wzruszająca, szczera i mocna opowieść o przyjaźni, dorastaniu, tolerancji i żałobie po stracie, która może przynieść tylko ukojenie.



źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/do-zobaczenia-nigdy.html



''Zobaczyć nie znaczy uwierzyć.''


   ''Do zobaczenia nigdy'' to książka, która zaintrygowała mnie już od samego początku. Nie miałam styczności jeszcze z książką, w której bohater byłby niewidomy, więc tym bardziej byłam jej ciekawa. Trochę obawiałam się, czy autor poradzi sobie z tak poważnym ''problemem''. Szczególnie, że to debiut. Oczywiście nie mówię, że jak debiut to od razu książka jest zła, chodzi mi bardziej o temat. Jednak bez obaw, Eric Lindstrom sprostał temu zadaniu.

   Nigdy sobie nie wyobrażałam co oznaczałoby utracenie wzroku. Szczerze mówiąc, ciężko jest mi nawet o tym myśleć, bo według mnie jest to najważniejszy zmysł człowieka. Czytając ''Do zobaczenia nigdy'' mogłam postawić się w sytuacji bohaterki. Autor poruszył temat, z którym bardzo dokładnie sobie poradził. Narratorem powieści jest bohaterka - Parker, dzięki której czytelnik każde miejsce i każdą osobę wyobraża sobie razem z nią. Co ciekawe, kiedy pojawiał się jakiś bohater, nie zastanawiałam się jak wygląda, tylko jaki jest jako osoba. Przez całą książkę skupiałam się na tym, jak świat 'widzi' bohaterka. Autor bezapelacyjnie wiedział o czym pisał.

   ''Do zobaczenia nigdy'' do opowieść o nastolatce, która musi sobie radzić z życiem codziennym. Ze szkołą, przyjaciółmi, przeszłością i rodziną. To książka o akceptacji, żałobie, stracie, przebaczaniu i poświęceniu. To książka o dorastaniu, która świetnie trafi do młodzieży, ale nie tylko. Jak pisałam - ja mogłam postawić się na miejscu osoby niewidomej i zobaczyć świat jej ''oczami''. Pojawia się wiele wątków pobocznych, które dopełniają całość. Wielki plus, że akcja toczy się swoim tempem, dzięki czemu powoli można odkrywać każdy z nich. No i plus za bohaterów drugoplanowych, bez których tej powieści by nie było, bo obok Parker to oni są drugim najważniejszym elementem książki.


''...każdy ma tajemnice. Każdy. Nawet ludzie, których bardzo kochasz, i wydaje ci się, że dobrze ich znasz.''


   Niestety też muszę napisać o minusach. Przede wszystkim paradoksalnie Parker, która momentami był nieznośnie irytująca i uważająca się za ''niezależną osobę, niepotrzebującą pomocy''. I ja to rozumiem, że chciała jak najwięcej robić sama, nie chciała litości, bo w końcu jest normalna - tylko niewidoma. Niestety jej zachowania często świadczyły o czymś innym. Jednak jest to mankament do wybaczenia. Bo po za tym jest to silna, odważna, mądra i szczera nastolatka, która w życiu przeszła dużo więcej niż utrata wzroku. Przeszła również stratę rodziców i zdradę. Mimo to nie poddała się, nie straciła chęci do życia i rozwijania się oraz nie straciła poczucia humoru (którego swoją drogą nie wszyscy zrozumieją).
   Ponad to często gubiłam się w dialogach, momentami nie wiedziałam już kto jest kim i czyje są dane wypowiedzi. Niestety było tak przez większość książki (nie wiem jak jest w książce, może to wina czytnika, przez który tekst mi się rozjechał i nie wiedziałam gdzie kończy się dana wypowiedź). 


''Prawda nie przynosi szczęścia. Przynosi tylko prawdę.''


  Podsumowując, jest to książka, która powinna dotrzeć szczególnie do młodzieży. Nie ma tu utartych schematów i wyidealizowanych bohaterów. Świat nastolatków, który autor przedstawił jest bardzo realny, więc i powieść taka jest. Czyta się szybko, dzięki prostemu językowi jakim jest napisana. Dodatkowo potrafi otworzyć oczy na to co mamy i to docenić. 





10 czerwca 2017

Trochę inaczej, czyli wszystko o serialach.

   Cześć, ostatnio często, głównie na YouTube widzę tag o serialach. Jako maniaczka seriali i filmów, które uwielbiam prawie tak jak książki (dobra trochę mniej :D), pomyślałam sobie, że też go zrobię. Nie zaszkodzi od czasu do czasu opublikować coś innego niż książki. Po za tym zauważyłam, że wśród książkoholików jest też sporo serialomaniaków :D.
Zatem zapraszam, może przy okazji przekonam was do któregoś serialu? :)
Niestety nie wiem, kto jest autorem tagu.




1. Ulubiony serial.

   Pierwsze pytanie a ja już w zawieszeniu :D Tak naprawdę każdy serial, który oglądałam coś w sobie miał i lubiłam go na tyle, żeby go kontynuować. Dlatego szczerze mówiąc nie wybiorę żadnego, ale jak chcecie mogę zrobić osobny post z serialami, które oglądałam i polecam :).



2. Ulubiona postać z serialu.

   Damon Salvatore z ''Pamiętników Wampirów'' oczywiście :D. Uwielbiałam gościa od samego początku. Za jego pewność siebie, arogancję, za jego teksty i bezpośredniość i ogólnie za całokształt :D.



   Drugą postacią, którą bardzo lubiłam jest Stiles Stilinski z ''Teen Wolf''. Jego polubiłam natomiast za głupkowatość, za to że w każdej sytuacji wnosił humor, ale zawsze był lojalny i pomocny.



Szczerze mówiąc każdy z nich był idealnie dobrany do swojej roli. Zagrali fenomenalnie, więc dlatego też polubiłam ich postacie serialowe.



3. Ulubiona serialowa para.

   Nie będę oryginalna. Blair i Chuck <3 z ''Plotkary''.  Uwielbiałam ich jako parę, jako przyjaciół. Jak dla mnie to jedna z najlepiej dobranych par serialowych.




4. Serial który oglądasz aktualnie.

   Aktualnie oglądam ''Pretty Little Liars'' i szczerze przyznam, że tylko z sentymentu. Niestety producenci popłynęli i z fajnego serialu, zrobiła się nierealistyczna kupa zagadek. Dosłownie. W większości już nie wiem o co chodzi, ani kto jest kim (jeśli pojawia się postać z przed kilku sezonów).
   Niedawno też zaczęłam oglądać ''Revenge'', czyli ''Zemstę''. Jestem już w połowie drugiego sezonu i bardzo mi się podoba. Chociaż też jest zbyt dużo ''zbiegów okoliczności'' i tego jak wszystko idzie zgodnie z planem (np. jak to, że dziewczyna przewiozła ciało ok. 100kg faceta, ciekawe jak :D). Nie czepiam się jednak, bo o to chodzi w serialu i jestem nim póki co pochłonięta :).



Po za tym czekam na sezon 6B ''Teen Wolf''. Oraz na sezon 3 ''UnReal: Telewizja kłamie''.



5. Serial, który obejrzałeś więcej niż jeden raz.

   Na pewno kilka lat temu oglądałam od początku ''Pretty Little Liars'', ale wtedy były tylko chyba 3 sezony. Po za tym, nie oglądałam więcej nic kolejny raz. Mimo, że mam ochotę np. obejrzeć ''Plotkarę'' czy ''Internat'' i przypomnieć sobie najfajniejsze sceny, to jednak wychodzę z założenia, że szkoda mi czasu na coś co już widziałam. Wolę ten czas wykorzystać, aby zacząć coś nowego, bo seriali które mam w planach jest mnóstwo.



6. Serial, do którego przekonałeś się po kilku odcinkach.

   ''Teen Wolf''. Nie byłam przekonana do wilkołaków. Szczególne, że w pierwszym sezonie charakterystyka była tak straszna i sztuczna, że aż mnie odrzucało. Pamiętam, że przestałam oglądać po odcinku, bo nie mogłam na to patrzeć :D. Jakieś pół roku później kiedy bardzo mi się nudziło postanowiłam dać mu szansę. Męczyłam około pięć pierwszych odcinków, aż w końcu się wciągnęłam i obejrzałam wszystkie dostępne sezony. Chociaż później znowu miałam przerwę, ale to tylko i wyłącznie przez brak czasu. Teraz już jestem na bieżąco i czekam na zakończenie.





7. Serial, który przestałeś oglądać po kilku odcinkach.

   ''Misfits'' czyli ''Wyklęci'', zaczęłam oglądać i w połowie chyba 2 sezonu przestałam. Sama nawet nie wiem czemu, bo o ile dobrze pamiętam, co całkiem mi się podobał. Właśnie zobaczyłam, że jest już 5 sezon, więc mam spore zaległości. Myślę, że wrócę kiedyś do niego.
Jeśli chodzi o serial, który przestałam oglądać definitywnie, to nie ma takiego. Staram się nie zaczynać oglądać nic na siłę, jeśli wiem, że raczej mi się nie spodoba. Całe szczęście nie trafiłam jeszcze na nic tak złego, że musiałam przestać :D.






8. Serial, który najbardziej cię bawi.

   Nie oglądam raczej seriali komediowych (choć chcę to zmienić, więc możecie coś polecić :D), ale żeby odpowiedzieć na to pytanie mogę napisać, że ''Rodzinka.pl''. Mimo, że strasznie nie lubię postaci Małgorzaty Kożuchowskiej, czyli serialowej Natalii, to serial bardzo lubię i nawet zdarza mi się na nim zaśmiać :). Nie ważne, że mam do nadrobienia jakieś 5 sezonów :D.





9. Serial, który skłania do refleksji.

   Może nie tyle co skłania do refleksji, ale powiedziałabym, że otwiera oczy na manipulację. Mówię o serialu ''UnReal: Telewizja kłamie''. Ten serial idealne pokazuje co telewizja i programy potrafią zrobić dla oglądalności. Miałam świadomość, że większość to zwykła reżyserka i od początku wszyscy mają scenariusze, ale UnReal uświadomił mnie jak manipuluje się również uczestnikami danego programu, widzem i sobą wzajemnie za kamerami. Jeśli nie oglądaliście jeszcze to szczerze polecam.




10/11. Serial na leniwe popołudnie / Serial na długie wieczory.

   Połączyłam te pytania, bo dotyczą właściwie tego samego :D. Ja zdecydowanie polecam Hiszpański serial ''El Internado'' - ''Internat''. 7 sezonów, ale po ok 10 odcinków, w tym każdy trwa ponad godzinę, niektóre nawet półtorej godziny. Trzeba wspomnieć, że to serial o nastolatkach w szkole z Internatem. Mimo to, dla mnie okazał się strzałem w dziesiątkę. Naprawdę przewija się w nim setki tematów. Mnie z całej fabuły, najbardziej zafascynowała tajemnica, którą bohaterzy powoli odkrywają, historia jaka się z tym wiąże, niewyjaśnione zaginięcia czy nawet śmierć. Nie zabraknie też sercowych rozterek, czy prób przyjaźni :).





12. Serial twojego dzieciństwa.

   ''Pełna chata'' z bliźniaczkami Olsen. Serial jest nieco starszy ode mnie, ale gdy miałam jakoś 5 lat leciał w telewizji. Nie pamiętam czy w Polsce dopiero był emitowany, czy powtarzali, ale uwielbiałam go oglądać :D. Dorastałam razem z nimi :). Z rok, dwa później oglądałam też telenowele. To była tradycja po obiedzie. ''Esmeralda'', ''Zbuntowany anioł'', ''Paulina'' i wiele, wiele innych.




13. Serial, w którym najbardziej chciałabyś zagrać.

   Nie mam takiego serialu. Nigdy nawet nad tym nie myślałam, ale spróbowałabym swoich sił w każdym jeśli tylko miałabym okazję :D.



~~~~~~



Oglądaliście któryś z tych seriali? :) Jestem ciekawa odpowiedzi innych serialomaniaków, więc zachęcam wszystkich do zrobienia tego tagu :)


7 czerwca 2017

''Wszystkimi zmysłami'' I - Rebecca Yarros




Tytuł: Wszystkimi zmysłami
Tytuł oryginalny: Full Measures
Autor: Rebecca Yarros
Cykl: Odważmy się kochać (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
Tłumaczenie: Bożena Karkowska
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10




Gdy stracisz wszystko, zawsze zostanie ci miłość…
„Mama wiedziała. Dlatego nie poszła otworzyć. Kiedy tylko zapukali do drzwi, wiedziała, że tata nie żyje…”
Dwudziestoletnia Ember też wiedziała. Wizyta dwóch oficerów oznaczała, że jej tata nie wróci do domu. Ale nie wiedziała, jak ma znaleźć siłę, żeby zaopiekować się swoją rozpadającą się rodziną, kiedy mama pogrąży się w rozpaczy. I kiedy ona sama stanie na skraju rozpaczy.
Wtedy pojawił się Josh. Jej dawna miłość z liceum, gwiazda hokeja, mężczyzna, który teraz chce jej pomóc – wbrew jej samej. Wystarczy jego jedno spojrzenie, jeden dotyk i ból znika. Kiedy on jest przy niej, Ember zaczyna wierzyć – w siebie i w nich razem. Dopóki to, co ukrywa Josh, znów nie roztrzaska jej świata…




źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl




   ''Wszystkimi zmysłami'' miałam okazję czytać już jakiś czas temu w oryginale. Pamiętam, że bardzo podobała mi się ta książka i nie mogłam doczekać się, kiedy zabiorę się za kolejne części. Tak się stało, że odłożyłam je ''na później'' i cieszę się, że to zrobiłam, bo chwilę później dowiedziałam się, że seria będzie wydana. Nie będę ukrywać, że byłam lekko zawiedziona, że to Wydawnictwo Amber zajęło się wydaniem serii (co widać po okładce), ale po chwili uświadomiłam sobie, że lepiej tak niż w ogóle. Długo zajęło mi skompletowanie całości i zabranie się za czytanie, ale udało się. Wiele już zapomniałam z treści, więc można powiedzieć, że poznawałam historię na nowo.

   Nie wiele jest książek, w których już na początku zużywam paczkę chusteczek. Zazwyczaj dzieje się to pod koniec, czy nawet w środku. W tym przypadku to początkowe rozdziały są wyciskaczem łez. Oczywiście nie na wszystkich tak to zadziała. Ja jestem zbyt emocjonalna jeśli chodzi o książki, więc mnie dotknęły bardzo mocno. Autorka od pierwszych stron pokazała poziom, który utrzymała do samego końca.


''Wojna to taka złośliwa suka. Zabrała wszystko co kochaliśmy i w zamian za to oddała złożoną flagę, mówiąc nam że honor poświęcenia był sprawiedliwą i równoprawną zapłatą. Ale nie był.''



   ''Wszystkimi zmysłami'' to książka, która bardzo dobrze pokazuje obraz rodziny w żałobie. Każdy przeżywał to na swój sposób, niekoniecznie myśląc o innych. Matka, która popadła w depresję i odrętwienie, przez co wszystkie obowiązki domowe i opiekę nad rodzeństwem musiała podjąć się December. April, która podejmowała bardzo ryzykowne decyzje - myślę, że jej wizerunek, to odzwierciedlenie wielu nastolatek. Jej postać mogłaby być przestrogą dla młodych ludzi.
I Gus, najmłodszy członek rodziny, który nie wiele rozumiał, ale był bardzo dojrzały z całą tą sytuacją. I niestety to na nim odbijało się najbardziej.

   Jeśli chodzi o głównych bohaterów: December nie jest bohaterką, którą jakoś szczególnie polubiłam. Nie mówię też, że była bardzo zła, ale momentami jej zachowanie było niezrozumiałe. Doskonale rozumiem jej ból i cierpienie. W końcu straciła jedną z najważniejszych osób w swoim życiu. Bliscy ją zawiedli a rodzina radzi sobie na swój sposób, nie patrząc na nią. Wielki plus za to, że się nie poddała i za wszelką cenę chciała tę rodzinę poskładać do kupy. Zajęła się wszystkim i wszystkimi. Nie rozumiałam jednak jej odtrącania Josha, zaraz po tym jak do niego lgnęła. Rozumiem też, że się bała, ale mąciła facetowi w głowie tak bardzo, że zastanawiałam się kiedy on w końcu da sobie z nią spokój.
   Josh natomiast to ideał faceta. Przede wszystkim cierpliwy, opiekuńczy i kochany. To jak zajmował się Gusem łamało mi serce i chciałabym, żeby każdy facet miał takie podejście do dzieci. Niestety był zbyt wyidealizowany. Oczywiście bardzo go polubiłam i podziwiałam, ale niestety widać było, że jego obraz jest przerysowany, przez co książka traci realność.

   Muszę wspomnieć jeszcze o ich wspólnej historii. Nie chcę nic zdradzać, bo nieźle bym zaspoilerowała, ale to było wręcz niemożliwe. Okej, może i faktycznie jeden na milion przypadków może się tak zdarzyć, ale w takie zbiegi okoliczności i ''przeznaczenie'' nie jestem w stanie uwierzyć. Jak dla mnie autorka mogła sobie darować ich ''wspólną przeszłość'', bo niestety z fajnego pomysłu, zrobiła się typowa komedia romantyczna.

   Oceniam ''Wszystkimi zmysłami'' na 8/10 bo mimo wszystko bardzo mi się podobała i przeczytałam ją prawie jednym ciągiem. Jeśli szukacie czegoś ''wow'', to nie znajdziecie tego w tej książce. Mogę powiedzieć, że to typowa literatura dla młodych dorosłych, czyli dobrze znane New Adult. Dla miłośników tego gatunku - polecam jak najbardziej, mam nadzieje, że spodoba wam się tak jak mnie. Oczywiście po kolejne części też sięgnę, tym bardziej że cały komplet mam na półce.



Cykl ''Odważmy się kochać'':
Tom 1. Wszystkimi zmysłami
Tom 2. Ku niebu
Tom 3. Ponad marzenia
Tom 4. Wbrew pożegnaniom




4 czerwca 2017

#3/17 Stosik.

   Cześć, w tą słoneczną niedzielę pomyślałam sobie, że pokażę wam moje książkowe nabytki :D. Nie jest ich wiele, ale ja się cieszę, że dumnie zajmują miejsca na moich półkach :).
   Mam dziś dzień ''nic nie robienia'', więc plany są takie, że idę męczyć słońce :). Mam zamiar wziąć książkę i łapać opaleniznę. Idealna niedziela.



1. ''Dla niej wszystko'' Alexa Riley - Wygrana u Magdy, na blogu  https://miedzywersami123.blogspot.com , Jeszcze raz bardzo dziękuję :)
2. ''Franco'' Kim Holden - Jak mogłabym nie mieć Franca! Tym bardziej, że twórczość autorki mam zamiar  i tak brać w ciemno :D.
3. ''Confess'' Colleen Hoover - Podobnie jak wyżej. Pozycja obowiązkowa! Tak jak i ''Fracno'' zamówiona przedpremierowo na empiku. Polecam zamawiać przedpremierowo, bo ceny są dużo tańsze, a jak wiadomo Empik do najtańszych nie należy :D. Ja akurat jeszcze korzystałam z karty podarunkowej (pamiętacie jak rok temu wygrałam bon? :D).
4. ''Aż po horyzont'' Morgan Matson - Z wymiany. Mam tej autorki inną powieść na półce (jeszcze nie przeczytałam), ale słyszałam o niej - i tej pozycji - wiele dobrego, więc się skusiłam.
5. ''Kiedy byłeś mój'' Rebecca Serle - Za dychę z biedronki. Miałam ją kiedyś dodaną na półkę ''do przeczytania'', więc jak za dychę to wzięłam.
6. ''Wszystkie twoje marzenia'' Agata Czykierda-Grabowska - Egzemplarz przedpremierowy, który miałam okazję recenzować (kliknijcie w tytuł by przeczytać moją opinię). Finalnego nie posiadam.



Jak pisałam nie jest tego wiele, ale lubię raz na jakiś czas pokazać kilka książek, szczególnie jeśli zdobywam je w fajnych cenach :).


31 maja 2017

#5/17 Podsumowanie Maja

   Dzień Dobry, zapraszam dzisiaj na podsumowanie czytelnicze maja. Przyznam szczerze, że jestem sobą lekko zawiedziona. Przeczytałam 6 książek i z jednej strony się cieszę, no bo to w końcu 6 książek :D. Nie jest najgorzej, ale z drugiej strony jestem nieco rozczarowana, bo wiem, że stać mnie na dwa razy tyle. W każdym razie, nie przedłużając, zapraszam :).




1. ''Purple Orchids'' - Samantha Christy - 434
ocena: 8/10






2. ''Gracz'' - Vi Keeland - 392
ocena: 8/10






3. ''Dziewczyna w rozsypce'' - Katheen Glasgow - 376
ocena: 9/10






4. ''Do utraty tchu'' - Cherrie Lynn - 304
ocena: 7,5/10






5. ''Some Sort of Happy'' tom 1 - Melanie Harlow - 344
ocena: 7/10






6. ''Wszystkimi zmysłami'' tom 1 - Rebecca Yarros - 320
ocena: 9/10








Łącznie: 2170 stron. Średnio 70 stron dziennie.


Jeśli chodzi o strony, to wynik podobny jak w poprzednim miesiącu.


Czytaliście którąś z tych książek? :)











26 maja 2017

#6/17 Zapowiedzi Czerwca.

   Dzień Dobry, jak co miesiąc zapraszam na premiery książkowe, które najbardziej mnie zainteresowały. Wybrałam 13 książek. Co prawda na jedne czekam bardziej, na niektóre mniej, ale każda coś w sobie ma co mnie do niej przyciągnęło.


Po kliknięciu w tytuł, przeniesiecie się do opisu danej książki.



7 czerwca:

8 czerwca:

13 czerwca:




14 czerwca:




19 czerwca:

21 czerwca:




   Najbardziej czekam na ''Nothing Less''  - żebym mogła zacząć czytać pierwszą część. Podobnie jak z ''Przyszłość Violet & Luke'a'' i ''Wszystko, co w tobie kocham''. Po za tym ''Woda, która niesie cieszę'' - z jednej strony chcę bardzo ją przeczytać, a z drugiej ciągle mam w głowie tom pierwszy, który niestety nie podszedł mi. ''Niepoliczalne'' i ''Piosenki o dziewczynie'' to na pewno książki, które bardzo mnie zaintrygowały. Podobnie ''Serce ze szkła'' to książka zdecydowanie w moim klimacie i czuję, że będzie to jedna z tych książek, które wyniszczą mnie od środka. ''Szansa'' to tom drugi, a jest jeszcze trzeci, więc nie spieszy mi się. ''Słońce też jest gwiazdą'' chętnie przeczytam ze względu na autorkę. ''Początek wszystko'' zapowiada się również dobrze, chociaż to typowa młodzieżówka. ''Odległość między tobą a mną'', ''Obrońcy miłości'' i ''Notatki samobójcy'' to książki, które mogą poczekać i nie koniecznie mi się do nich spieszy. Oczywiście znając mnie, mogę zmienić zdanie po premierach, ale póki co, zapisuje te tytuły ''na później''.


Widzicie tu coś dla siebie? Czy czekacie na coś zupełnie innego? :)