4 maja 2018

[PREMIERA] "Pierwszy raz" Agata Czykierda-Grabowska


Tytuł: Pierwszy raz
Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Cykl: Pierwszy raz (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 367
Moja ocena: 8/10
Premiera: 4 maja 2018
Opis wydawcy
Kuba od zawsze kochał siostrę swojego najlepszego przyjaciela – niestety, bez wzajemności. Piękna i kompletnie nieświadoma jego uczuć Lena byłą zagadką, której nie potrafił rozwikłać.
A ona… poraniona i zatrzaśnięta w pancerzu obojętności, który budowała sobie przez lata, nie chce wpuszczać do swojego świata mężczyzn w obawie przed kolejną traumą.
Pewnego dnia przewrotny los ponownie połączy ze sobą drogi tych dwojga.
W Kubie ze zdwojoną siłą odżywają dawne uczucia, a Lena zaczyna patrzeć na dawnego przyjaciela w sposób, którego sama nie rozumie. Rozpoczynają pełną namiętności grę, w której oboje udają, że łączy ich tylko przyjaźń.
Czy można oddzielić pożądanie od miłości?
Czy można uniknąć zranienia, gdy serce otwiera się pierwszy raz?


https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=pierwszy_raz,druk





"Dzięki niemu ona pokochała po raz pierwszy. To był jej kolejny pierwszy raz. Kolejny pierwszy raz z Kubą."


   Nie raz już wspominałam, że jeśli chodzi o mnie, to Pani Agata jest moją ulubioną polską pisarką. Uwielbiam jej historie, bohaterów jakich tworzy i każdą książkę po kolei biorę w ciemno. W tym przypadku nie było inaczej. Oczywiście wiedziałam o premierze, czekałam na nią by zakupić książkę, jednak opisu nie czytałam. Nawet nie wiecie jakie było moje zdziwienie, kiedy bez żadnej zapowiedzi i kompletnie niespodziewanie, dostałam przesyłkę a w niej była powyższa książka. Od razu zabrałam się za czytanie.

   Wiecie, w książkach autorki lubię to, że nigdy nic nie jest wymuszone, ani na siłę. Bohaterzy nie rzucają się na siebie w początkowych rozdziałach. Autorka kieruje ich relacjami tak, by i czytelnik miał szansę na zapoznanie się z nimi. Tak było też tutaj. Mimo, że bohaterzy znali się od lat, to i tak przy ponownym spotkaniu, poznawali i zaprzyjaźniali się na nowo. A na pierwszy pocałunek trzeba było trochę poczekać.


"Życie jest zbyt krótkie, żeby nie wybaczać i nie zapominać."


   Kuba od lat zakochany był w siostrze swojego najlepszego przyjaciela. Nieporozumienie, wyjazd i obietnica sprawiły, że ich drogi się rozeszły. Lata minęły i gdy Kuba ponownie wraca do miejsca, w którym dorastał i przypadkowo spotyka dawną miłość, serce podpowiada mu, że wcale nie przestało kochać. Nie chcąc marnować więcej czasu, postanawia ją zdobyć, nawet jeżeli tylko jako przyjaciółkę.
   Lena wróciła do domu by pomóc w przygotowaniach do ślubu brata. Zamknięta w sobie, zraniona i cierpiąca, uważa że nie jest zdolna do miłości. Czy dawny przyjaciel, który na nowo zaczął wkraczać w jej życie, będzie potrafił otworzyć też jej serce? Czy Lena pokocha ten pierwszy raz?

   Nie będę za dużo zdradzać z fabuły, by nie odbierać wam przyjemności z poznawania jej. Jeśli chodzi o bohaterów, to tak jak w przypadku każdej książki Pani Agaty - męski bohater, Kuba zdobył moje serce. Nie jest idealny, ma wady, z zazdrości potrafi zrobić coś, za co potem przychodzi mu płacić. Ale to bohater na tyle zdeterminowany, że nie podda się, dopóki nie osiągnie tego czego chce. Lena odtrącała go wiele razy, a mimo to, on dalej walczył o nią, o przyjaźń i miłość. Jeśli chodzi o książki autorki i jej męskich bohaterów, to Kuba zaraz obok Oskara z "Pod skórą" zasługuje na miejsce na podium. Bardzo go polubiłam.
   Czego niestety nie mogę powiedzieć o Lenie. Zraniona i wystraszona miłości, przez coś co miało miejsce w przeszłości. No i właśnie ten powód według mnie był nieco wyolbrzymiony. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że jej zaufanie zostało zdeptanie, że czuła się skrzywdzona i oszukana. Jednak przez to jedno wydarzenie, ona zamknęła się na mężczyzn, na pozwolenie sobie kogoś pokochać. W tym przypadku też autorka ukazała kolejny raz, jak ważna jest rozmowa. Wyduszenie z siebie tego co nas boli i rozmawianie o tym. Lena się przekonała, że ta rozmowa odbyła się o wiele za późno.


"Można kogoś ranić na milion różnych sposobów, a ślady mogą pozostać niewidoczne przez wiele lat."


   Autorka znów zastosowała narrację trzecioosobową. Osobiście w tak emocjonalnych książkach, dużo bardziej wolę pierwszoosobową, ale wybaczam, bo to co było do powiedzenia, zostało powiedziane a emocje przekazane. Zabrakło mi natomiast jednego czy dwóch rozdziałów z przeszłości, albo chociaż retrospekcji. To taki mój wymysł, bo jak bohaterzy przyjaźnili się w przeszłości, to lubię co nieco o tym poczytać :D Zabrakło mi również wyjaśnień relacji Kuby z mamą. Tu już zdecydowanie szkoda, że autorka nie rozwinęła tego tematu.

   Podsumowując, bardzo podobała mi się ta książka! Autorka nie zawodzi i z każdą kolejną wydaną powieścią udowadnia, że jest wyśmienitą pisarką. "Pierwszy raz" to historia o cierpliwości, pokonywaniu własnych barier i uczuciu dwójki ludzi, które choć dawno zapoczątkowane, potrzebowało czasu by go zaakceptować i wyznać (w przypadku Leny). Dla mnie osobiście dalej ulubioną książką autorki jest "Pod skórą", ale "Pierwszy raz" śmiało mogę postawić tuż za nią. Polecam z całego serca! Jestem pewna, że się nie zawiedziecie. A ja nie mogę już doczekać się kolejnych książek, które wyjdą z pod pióra Pani Agaty.



Cykl "Pierwszy raz":
Tom 1. Pierwszy raz
Tom 2. Stand by me
Tom 3. Sezon na lisa 




Za książkę bardzo dziękuję Autorce i Wydawnictwu Novae Res :)




1 maja 2018

#4/18 Podsumowanie książkowe kwietnia.

   Dzień dobry w pierwszy dzień maja :) Kwiecień nie był dla mnie dobrym miesiącem i pod względem czytelniczym i pod względem prywatnym. Niestety z książkami jakoś od połowy miesiąca fatalnie mi szło - może to przez słońce, które w końcu postanowiło się pokazać. Prywatnie było bardzo ciężko, szczególnie w ostatnie dni miesiąca :( Nie rozpisując się jednak, w kwietniu przeczytałam 6 książek.




1. "Licentious" Jen Cousineau - 364s. - ocena: 8/10
2. "Begin Again" Mona Kasten - 504s. - ocena: 8/10
3. "Bez pożegnania" Mia Sheridan - 320s. - ocena: 8/10
4. "Franco" Kim Holden - 314s. - ocena: 5/10
5. "Trouble" Elle Casey - 343s. - ocena: 7/10
6. "Sick Fux" Tillie Cole - 366s. - ocena: 6/10


Łącznie: 2211 stron! Średnio 73 strony dziennie.



Najlepsza książka miesiąca: "Bez pożegnania" Mia Sheridan
Mimo że w kwietniu aż trzy książki oceniłam na 8/10, to jednak bardzo prosto jest mi wybrać z pośród tych trzech, tą jedną, która podobała mi się najbardziej i wywołała we mnie najwięcej emocji. Jak już widzicie w podtytule, jest to "Bez pożegnania". Nie będę się rozpisywać dlaczego, jeśli ktoś jest zainteresowany poznaniem mojej opinii, to zapraszam na recenzję, na którą przeniesiecie się klikając w tytuł książki.


Najgorsza książka miesiąca: "Franco" Kim Holden
Bezdyskusyjnie tytuł najgorszej jak i najbardziej rozczarowującej zgarnia "Franco". Według mnie okropni papierowi bohaterowie, brak fabuły, nic się nie działo i po prostu po świetnym "Promyczku" i fenomenalnym "Gus'ie" autorka powinna zakończyć tę serię, bo "Franco" jest niepotrzebny i według mnie pisany na fali "popularności" jakie osiągnęły dwie wcześniej wymienione powieści. Niedługo pojawi się moja opinia, więc już serdecznie zapraszam.




Udał wam się kwiecień? Co ciekawego i wartego uwagi przeczytaliście? :)



27 kwietnia 2018

#5/18 Zapowiedzi książkowe maja.

  Dzień Dobry, jak co miesiąc zapraszam na zapowiedzi książkowe maja. Tym razem udało mi się wyłowić 20 książek, z czego kilka tak naprawdę mnie zainteresowały, ale nie chcę ich na już, albo to kontynuacje serii, których jeszcze nie zaczęłam.

Po kliknięciu w tytuł, przeniesiecie się do opisu danej książki.




4 maja:


9 maja:

  "Pierwszy raz" aktualnie czytam i jestem na ok 50 stronie. Mogę jedynie napisać, że autorka nie zawodzi a książka od pierwszych stron wciąga i jak na razie jest bardzo dobrze. Udało mi się załapać do grupy recenzentów "Tam dokąd zmierzamy", więc właśnie czekam na przesyłkę. Pozycja od Kasie West oczywiście obowiązkowa! Szczególnie, że czytałam już kilka opinii, w których autorzy twierdzili, że to najlepsza jak dotąd książka West. Zatem nie mogę się doczekać. "Lick" i "Play" to dwa pierwsze tomy serii od Editio o muzykach, jeśli się nie mylę. Bardzo jestem ich ciekawa.




16 maja:

17 maja:

21 maja:

   O "Pucked" nie wiem za wiele, ale dużo osób było zaskoczonych i zadowolonych, że będzie wydana, zatem liczę, że będzie dobra. Chociaż pewnie poczekam najpierw na kontynuację. "Srebrny łabędź" bardzo mnie zawiódł, ale mimo to ciągnie mnie do "Marionetki" i ze względu na to, że pierwszą część czytało mi się szybko, to liczę na to, że w tym przypadku będzie podobnie (no i że treść będzie lepsza). No i Jessica Sorensen, o której chyba pisać nie trzeba :D Wszystkie jej książki muszę mieć!




23 maja:

   "Chroń ją" biorę w ciemno. K.A. Tucker bardzo lubię i liczę na to, że ta książka mnie nie zawiedzie. Od Augusty Docher nie czytałam jeszcze nic i może "Cała ja" to będzie dobry początek :) "Broken Silence" to kontynuacja, a ja zwykle czekam aż cała seria będzie wydana, więc co raz bliżej przeczytania jej. Dwie ostatnie pozycje to również kontynuacje, ale w tym przypadku to historie innych bohaterów. Tak jak pierwszej jeszcze nie zaczęłam, ale mam zamiar, tak w drugiej mam za sobą spotkanie z pierwszym tomem - nie zbyt udane. Jednak daje autorce jeszcze szansę.




24 maja:

25 maja:

30 maja:

  Na wszystkie te trzy książki czekam tak bardzo, że nie będę nic pisać. Chcę je wszystkie jak najszybciej :D




Maj:

   Na koniec znów powieści od Editio. W końcu doczekaliśmy się okładki do Katów <3 Cieszę się, że wydawnictwo posłuchało czytelników i postanowili pozostać przy oryginale. Vi Keeland jak i Penelope Ward bardzo lubię, więc biorę wszystkie ich książki :D Kolejne dwie pozycje to kontynuacje serii, których jeszcze nie zaczęłam. 
W przypadku tych książek dokładne premiery nie są jeszcze znane i mogą się przesunąć :(.



Na co najbardziej czekacie w maju? :)