22 sierpnia 2015

''Welcome to Sugartown'' i ''Enjoy Your Style'' Carmen Jenner

Ostatnio przypadkowo zaczęłam czytać ''Enjoy Your Stay'' Carmen Jenner. Już po pierwszej stronie zorientowałam się, że to kontynuacja (z innymi bohaterami), więc pomyślałam sobie, że słusznie będzie jak zacznę od części pierwszej, czyli ''Welcome to Sugartown''. I bardzo dobrze zrobiłam, bo mimo że - jak to w przypadku new adult - każda część to losy innych bohaterów, to obie części były świetne! 
Nie chciałam już robić dwóch postów, więc w jednym napiszę parę słów o każdej z nich.





Tytuł: Welcome to Sugartown.
Cykl: Sugartown (tom 1)
Autor: Carmen Jenner
Liczba stron: 291
Moja ocena: 9/10




Ana Belle nigdy nie chciała niczego bardziej, jak zrzucić swój fartuch, wskoczyć na swoją Vespę i wyjechać przy zachodzie słońca, pozostawiając za sobą Sugartown w pyle.

Elijah Cade nigdy nie chciał niczego bardziej, niż gorący posiłek, seksowny tyłeczek i miękkie miejsce do ułożenia głowy w nocy, gdzie mógłby zapomnieć o swojej przeszłości.
Ale wiecie co mówią o tym, co chcemy: zawsze chcesz tego, czego nie możesz mieć.
Dziewiętnastoletnia dziewica Ana jest bliska odkrycia tego, że to nie do końca prawda, ponieważ wysoki na sześć stóp i trzy cale, gorętszy niż piekło, wytatuowany, australijski bóg wjechał do miasta. Spróbował jej ciasta i chce więcej - poważnie, Ana utrzymuje się z pieczenia ciast, nie wyobrażajcie sobie zbyt wiele.
Chętnie oddałaby wszystko zawiązane wielką, czerwoną kokardą, tylko jest jeden problem; Elijah ma tajemnice brudniejsze, niż gacie z zeszłego tygodnia. Tajemnice, które nie tylko złamią serce Any, ale wystawią też jej życie na ryzyko. Kiedy te sekrety wypłyną na światło dzienne, ich związek zostanie zepchnięty do krytycznego punktu.
Dodajcie sobie do tego jeszcze psychiczną, niewyżytą seksualnie przyjaciółkę, apodyktycznego ojca, młodszego brata, który jest słodszy niż to możliwe, bezmyślnego kuzyna, który odwala rolę kobieciarza, byłego z piekła rodem i całe mnóstwo ciast w które mógłbyś włożyć... err... kij.
I pomyśleć, że małe miasteczka są nudne.
Witamy w Sugartwon.

źródło opisu: lubimyczytac.pl


''Welcome to Sugartown'' to historia Any i Elijah. Schemat oczywiście typowy to tego gatunku, ale mimo wszystko coś w sobie ma, co przyciąga czytelnika. Autorka ma prosty styl, a każdą kolejną stronę czyta się z ogromną przyjemnością. Wielkim plusem jest bohaterka, która mimo zerowego doświadczenia miłosnego, nie jest szarą myszką, chowającą się w kącie. Umie odpyskować, postawić na swoim i mieć swoje zdanie.
Elijah to typowy bad boy. Wytatuowany, niegrzeczny i z przeszłością. Tylko, że jego tajemnice są nieco mroczniejsze, niż możemy się spodziewać, co niestety wpływa na relację z Aną.

Jeśli mam być szczera, to okładka jedna z gorszych. W ogóle mnie nie zaciekawiła. Co więcej, przypomina mi jakiegoś gniota typu harlequin, a jestem osobą która dużą wagę przywiązuje do okładek. Dobrze jednak, że nie odrzuciłam jej w bok, bo treść mnie zachwyciła.

Jak dla mnie to jedna z lepszych książek, które nie doczekały się (jeszcze) wydania w Polsce.






Tytuł: Enjoy Your Style
Cykl: Sugartown (tom 2)
Autor: Carmen Jenner
Liczba stron: 241
Moja ocena: 9/10



Ostatnią rzeczą, jakiej spodziewała się Holly to zajście w ciążę w wieku dziewiętnastu lat i zostanie kompletnie samą. Kiedy Coop zostawił ją, aby zrealizować swoje marzenia, by zostać gwiazdą rocka, to zostawił po sobie swój mały kawałek.
Holly żałuje, że to zrobił.
Jackson wolałby, aby tego nie zrobił.
Jackson Rowe próbował wypełnić swoją pustkę po stracie rodziny przez picie, pieprzenie kogo popadnie i w następstwie łamiąc kobietom serca. Przeprowadzenie się do Sugartown powinno był łatwe, ale nie liczył się z faktem, że jego dawne zainteresowanie Holly wciąż będzie żywe i dawało mi kość - i z całą pewnością nie spodziewał się, że będzie w ciąży z innym mężczyzną.
Obydwoje doprowadzają się do szaleństwa, a jednak nie potrafią się trzymać od siebie z dala.
Kiedy stare płomienie odżywają, a stare rany zostają rozdrapane, to czy ułoży się dwójce ludzi tak od siebie różnych? Czy przez swój upór tylko bardziej się od siebie odsuną?

źródło opisu: lubimyczytac.pl



''Enjoy Your Style'' - tym razem Holly i Jackson. Holly najlepsza przyjaciółka Any i Jackson, kuzyn Any. Od samego początku możemy się domyślać co się będzie działo, gdyż w opisie w pierwszym zdaniu, już wiemy że Hols jest w ciąży, a tatuś dziecka ją zostawił. 

Wszyscy czworo wprowadzają się razem do mieszkania, aby czynsz był niższy. Mogłoby się wydawać proste - dwie pary, dwie miłości, dwa razy więcej słodkości. Nic bardziej mylnego! Tak jak para - a właściwie to nawet nie para - z pierwszej części mają swoje zawahania i problemy, tak Holly i Jackson przez incydent z przeszłości, teoretycznie się nienawidzą.

Druga część jest przepełniona raniącymi słowami, ciągłymi kłótniami i zawodami. W pewnych momentach myślałam ''jak mogłaś lub mogłeś coś takiego powiedzieć czy zrobić''. Momentami mnie to męczyło i byłam zawiedziona ilością nienawiści między bohaterami.

Holly nic nie dało się przetłumaczyć, ciągle wyskakiwała z jakimś niemiłym tekstem, ciągle się wściekała. Hormony w ciąży hormonami, ale co za dużo to niezdrowo. Jej postać wywołała u mnie sprzeczne emocje. Raz byłam wściekła i nachodziła mnie ochota, aby nią potrząsnąć. A raz chciałam przez nią stanąć i pogratulować jej riposty.

Jackson za to, to typ bohatera, który za słowami chowa prawdziwego siebie. Co innego czuje, co innego mówi czy robi. Ale też nie został dłużny Holly, potrafił dolać oliwy do ognia. Oboje w potyczkach słownych nie mieli sobie równych.

Okładka jeszcze gorsza niż części pierwszej (chyba nawet najgorsza z całej serii). Bardzo odpycha, jak tani erotyk. Też macie takie odczucie?



Podsumowując obie części: Oceniłam je tak samo, bo tak samo je polubiłam. Gdzieś przeczytałam, że to erotyki, ale ja wcale tak nie uważam. W pierwszej części, jeśli chodzi o seks, wcale nie nazwałabym tego erotykiem, gdyż go praktycznie nie ma! Druga część, co prawda jest bardziej powiązana z erotykiem, bo seks przewija się bardzo często, ale nie czyta się tego z niesmakiem.


Zostały mi 2 następne części, czyli trzecia - dalsze losy Any i Elijaha (z tego co pamiętam, po kilku latach). I część czwarta opowiadająca losy dziecka Holly, czyli kilkanaście lat później. Nie mogę się już doczekać czytania.


Seria składa się:
1. Welcome to Sugartown
2. Enjoy Your Stay
3. Greetings from Sugartown

4. Now Leaving Sugartown


4 komentarze:

  1. No nie wiem.Czuję się chyba za stara na tę serię :-)Chociaż ostatnio nawet polubiłam New Adult to te okładki trochę za bardzo przypominają mi romanse Harlequina.Nie sądzisz?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety okładki odpychają i mi też przypominają Harlequina, jak napisałam w recenzji ;)

      Usuń
  2. A mnie okładka nie odpycha. Twoja recenzja utwierdza zaś w przekonaniu, że muszę przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukam jakiejś dobrej książki po angielsku i nie wykluczone, że uda mi się po nie sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń