10 lutego 2017

''Nie dajesz mi spać'' I - Alice Clayton




Tytuł: Nie dajesz mi spać
Tytuł oryginalny: Wallbanger
Autor: Alice Clayton
Cykl: Nie dajesz mi spać (tom 1)
Wydawnictwo: Pascal
Tłumaczenie: Agnieszka Rewilak
Liczba stron: 400
Moja ocena: 7/10


Zabawna, pikantna i romantyczna historia pewnej znajomości.

Caroline, właścicielka kota i projektantka wnętrz, właśnie wprowadziła się do fantastycznego mieszkania w San Francisco. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie Simon – jej nowy sąsiad – i jego nocne zwyczaje…
Kiedy erotyczne przygody Simona kolejny raz wyrwały Caroline ze snu, miarka się przebrała. Dziewczyna zaczęła szczerze nie cierpieć mężczyzny zza ściany, a zabójczo przystojny sąsiad nic sobie z tego nie robił. Gdy przypadkiem się spotykają, dla dobra wspólnych znajomych zawierają pokój. Ale czy uda im się go utrzymać? Czy w końcu zauważą, że między nimi aż iskrzy?

Romans z pieprzykiem, który czytasz z uśmiechem na twarzy i dobrze się bawisz!



źródło opisu: http://ksiegarnia.pascal.pl/



   Alice Clayton to autorka książek, o których słyszałam, że jeśli chcę coś lekkiego, seksownego i zabawnego to książki tej Pani spełniają te oczekiwania. Ja co prawda bardziej kierowałam się moją listą ''17 książek, które chcę przeczytać w 2017 roku''. Niemniej jednak po przeczytaniu w 100% zgadzam się co do powyższych słów.

  ''Nie dajesz mi spać'' to historia dwójki sąsiadów, którzy poznają się w mało przyjaznych okolicznościach - a szczególnie dla bohaterki. Otóż Caroline po przeprowadzce do nowego mieszkania, budzi się w nocy przez rytmiczne stukanie w ścianę i jęki. Być może zignorowałaby to, gdyby nie fakt, że to powtarza się dość często. Mimo sprzeciwów swojego uradowanego kota - Clive'a, zamierza wkroczyć do akcji i przerwać sąsiadom tę biesiadę. Dopiero wtedy, w środku nocy ma pełny obraz na Simona/Wallbangera, a Simon na słodką, irytującą ''dziewczynkę w różowej piżamce''.


''Uważaj na ściany, którymi się otaczasz i na to co może być po ich drugiej stronie.''


   Momentami byłam tą książką znudzona. Innymi razy śmiałam się ze sprzeczek bohaterów a w kilku sytuacjach miałam nawet ściśniętą pierś z przejęcia. Nie ma co oczekiwać od tej książki wielkich zwrotów akcji czy niespodziewanych wydarzeń. To lekka opowieść dla rozluźnienia i pośmiania się, w której nie zabrakło również scen intymnych. W tym przypadku byłam akurat pozytywnie zaskoczona powolnym rozwojem akcji. Mianowicie bohaterzy nie rzucili się na siebie zaraz po poznaniu się (chociaż mieli ochotę) i nie bzykali się od pierwszych stron jak króliki, tylko najpierw stworzyli relację przyjacielską. Ogromny plus dla autorki za powolne tempo. Minus jednak za to, że jak już doszło co do czego, to zrobił się przesyt i - jak pisałam zdanie wyżej - bohaterzy zmienili się w zwierzęta. W moim odczuciu za dużo uniesień i zwyczajnie miałam ochotę pominąć te sceny.

   Ci którzy czytali ''Pięćdzesiąt twarzy Greya'' na pewno doskonale pamiętają ''wewnętrzną boginię'' Any, która - nie oszukujmy się - była nie do wytrzymania, nawet dla fanów serii. W ''Nie dajesz mi spać'' pojawia się podobny problem. ''Dolna Caroline'' i ''O'', z którymi bohaterka prowadzi wewnętrzne monologi, nawet podczas seksu, irytowały mnie do tego stopnia, że ocena całości książki poleciała nieco w dół. Co jest z autorami, którzy piszą sceny rozmów, kłótni i monologów ze swoimi intymnymi częściami ciała? Być może jedna czy dwie takie wstawki byłyby zabawne, ale wplatanie tego non stop jest już lekko idiotyczne i niesamowicie mnie drażni.

   Warto też wspomnieć o kocie - Clive'ie, który odgrywa ważną rolę w książce. Jest traktowany jak człowiek i przyznaję, że miał swoje momenty przez które śmiałam się sama do siebie. Ja jako kociara, zakochałam się w tym futrzaku. Plus ostatni rozdział - mistrzostwo :D.


''-Cicho, Clive- syknęłam.
Zza drzwi wyłoniła się łapa i mogę przysiąc, że widziałam uniesiony środkowy palec.''


   Nie zostanę fanką tej książki, ani nie zachwyciła mnie jakoś szczególnie. Jak wspominałam była przyjemna, na pewno sięgnę więc po dalsze części, jak i inne serie autorki. Polecam tę książkę tym osobom, które mają ochotę na romans z pyskatą, pewną siebie i mówiącą co ślina przyniesie na język Caroline, oraz seksownego, również pewnego siebie i lekko aroganckiego Simona. 



''Są chwile w życiu, kiedy trzeba być ostrożnym, ale bywają też takie momenty, w których po prostu musisz mieć jaja i zaryzykować.''





Cykl ''Nie dajesz mi spać'':
Tom 1. Nie dajesz mi spać.
Tom 2. Z tobą się nie nudzę.
Tom 3. Nie mów mi co mam robić.
Tom 4. Zapomnij o tym co było.
Tom 4.5. Nie dzwoń do mnie.

6 komentarzy:

  1. Czytałam ja po angielsku dawno temu i zapewne nigdy nie zapomnę pierwszych rozdziałów tej książki. Śmiałam się jak głupia ;P A muszę przyznać, że mnie bardzo trudno rozśmieszyć. Aczkolwiek zgadzam się w kwestii tych wewnętrznych monologów Caroline - też mnie denerwowały. Kolejne części tej serii są trochę słabsze, ale dobrze się je czyta.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przeczytam kolejne tomy, ale dałam sobie trochę czasu :)

      Usuń
  2. Przeczytałam trzy pierwsze tytuły z tej serii i chociaż bardzo lubię Caroline i Simona, to jednak tom numer 3- ten w Vivian, ujął mnie najbardziej. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho, namówiłaś mnie do szybszego przeczytania tych książek :D

      Usuń
  3. Czytałam dwa pierwsze tomy tego cyklu właśnie o Caroline i Simonie i mi się podobały. Również jakoś nie zachwyciły, a jednak dla mnie miały coś, że mnie wciągały. Czytałam również bodajże 4 tom, już z innymi bohaterami, ale już mi się tak nie podobała, chociaż nie była zła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta książka coś w sobie ma, może właśnie humor :)

      Usuń