13 października 2019

"Nie można rozerwać na pół serca, duszy czy ciała." - "Gdy zapada cisza" - Marni Mann


Tytuł: Gdy zapada cisza
Tytuł oryginalny: When Ashes Fall
Autor: Marni Mann
Cykl: -
Wydawnictwo: Filia
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Data premiery: 18 września 2019
Liczba stron: 335
Moja ocena: 8/10
Opis wydawcy
Mawia się, że w tym samym czasie nie można kochać dwóch różnych mężczyzn.
Nie można rozerwać na pół serca, duszy czy ciała.
Jednak jestem tu po to, by ci powiedzieć, że to możliwe.
Dylan Cole jest jak lód, ostry i nieprzewidywalny, jak błyskawica w czasie sztormu.
Smith Reid jest ciepły, delikatny i czuły. Idealny niczym słoneczny dzień.
Obaj należą do mnie.
Jednak mogę mieć tylko jednego z nich.
Każdy ma własną wersję historii. 
Opowiem wam moją.
Ale jeśli sądzicie, że będę opowiadać o zdradzie, to bardzo się mylicie.

http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/416




  Gdy zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach, od razu mnie zaintrygowała. Jednak nie będę ukrywać, że z pewnością szybko bym po nią nie sięgnęła. Głównie ze względu na opis i to, że od trójkątów miłosnych staram się trzymać z daleka, chociaż oczywiście zdarza się, że sięgam również po takie, ale naprawdę rzadko. Niespodziewanie jednak, bez zapowiedzi, wydawnictwo przesłało mi tę książkę, zatem jako że już u mnie była, postanowiłam się za nią zabrać. Na szczęście! Bo to wcale nie jest opowieść o trójkącie miłosnym. To głęboka, bolesna i poruszająca historia.

  Alix żyje przeszłością, bólem i samotnością. Pracując jako operator w centrum powiadamiania ratunkowego, na każdej zmianie odbiera setki telefonów od osób, którzy potrzebują pomocy. Każde odebranie telefonu to dla niej przeżycie bólu i strach. Pewnego razu idąc ulicą natyka się na scenę, obok której nie potrafi przejść obojętnie. Widząc dwóch mężczyzn, gdzie jeden z nich przedawkował, postanawia pomóc. Właśnie wtedy poznaje Smitha, z którym zaczyna się spotykać. Jednak jej serce jest zajęte przez Dylana. Każdy z nich ma swoje burze. Każdy z nich czeka na słoneczny dzień.

  Muszę wspomnieć, że nie zaskoczyła mnie ta historia pod względem Dylana, bo choć autorka do ostatnich stron starała się ukrywać prawdę, to niestety po setkach podobnych historii, nie było mi trudno się domyśleć o co z nim chodzi. Nie przeszkadzało mi to jednak, bo "Gdy zapada cisza" zdobyła moje serce całością.

  Jak wspomniałam na początku - nie jest to książka ze zdradą w tle, nie ma w niej trójkąta miłosnego i  zdecydowanie nie jest oczywistą historią. Niektóre książki wpływają na nas dość emocjonalne, dlatego dość ciężko o nich cokolwiek napisać a to właśnie jedna z takich książek. Pełna bólu, smutku,  ale także nadziei i przepięknej sile przyjaźni.

  "Gdy zapada cisza" to powieść, która choć rozdzierająca serce, to czyta się ją błyskawicznie i spokojnie można ją skończyć w dwie, trzy godziny. A to za sprawą braku zapychaczy stron, krótkich zdań i prostego języka. Narratorami pierwszoosobowymi są oczywiście Alix i Smith, a dodatkowo autorka do głosu dopuściła również Dylana, który skupia się na wydarzeniach z przeszłości.




  Nie chcę się rozpisywać na temat tej książki, bo nie chcę odbierać wam przyjemności z czytania. Zaufajcie mi na słowo i sami się przekonajcie o czym pisze. Jedne co mi w niej przeszkadza, to zbyt mało stron. Naprawdę chciałabym tej historii więcej. Polecam w 100%! Jestem pewna, że nie będziecie zawiedzeni.

  Chciałabym też na koniec wspomnieć o okładce, która mnie osobiście bardzo się podoba. Mimo iż jestem lekko znudzona twarzami na okładkach, to w tym przypadku nie widzę innej oprawy graficznej. Idealnie zgrana z treścią i po prostu piękna.

2 komentarze:

  1. Książkę na pewno przeczytam. Zainteresowałaś mnie nią. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziękowałam tej książce, bo właśnie obawiałam się trójkąta miłosnego. Na razie po nią nie sięgnę, ale może kiedyś :)

    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń