12 marca 2017

''Ogień, który ich spala'' II - Brittainy C. Cherry




Tytuł: Ogień, który ich spala
Tytuł oryginalny: The Fire Between High & Lo
Autor: Brittainy C. Cherry
Cykl: Elements. Żywioły (tom 2)
Wydawnictwo: Filia
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Liczba stron: 450
Moja ocena: 7,5/10



Był sobie kiedyś chłopiec, którego pokochałam.

Logan Francis Silverstone był moim zupełnym przeciwieństwem. Kiedy tańczyłam jak urzeczona, on podpierał ścianę. Przeważnie milczał, podczas gdy mnie trudno było uciszyć. Uśmiech przychodził mu z wysiłkiem, natomiast ja unikałam smutku.

Pewnej nocy dostrzegłam ciemność, która czaiła się głęboko w nim.

Każdemu z nas czegoś brakowało, jednak razem mieliśmy wszystko. Z obojgiem było coś nie tak, ale obok siebie zawsze czuliśmy, że wszystko jest jak należy. Byliśmy jak spadające gwiazdy przecinające nocne niebo w poszukiwaniu życzenia, modlące się o lepsze jutro.
Aż do dnia, w którym go straciłam. Jedną pochopną decyzją zaprzepaścił nasz związek.
Był sobie chłopiec, którego pokochałam.

I przez kilka krótkich chwil - trwających tyle co oddech, co szept - pomyślałam, że może i on mnie kocha.



źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/178


''Kiedy znajdziesz kogoś, kto rozśmieszy Cię w chwili, w której twoje serce chce płakać- trzymaj sie go. Będzie tym, który zmieni twoje życie na lepsze.''


   Pierwszy tom serii czyli ''Powietrze, którym oddycha'' - jak pisałam w recenzji - bardzo mnie rozczarował. Dlatego nie ukrywam, że troszeczkę wzbraniałam się przed zapoznaniem z drugim tomem. Wciąż się zastanawiam jak autorka fenomenalnego ''Kochając Pana Danielsa'' i uroczej ''Art&Soul'', mogła schrzanić serię z tak dużym potencjałem, i pięknymi okładkami (chociaż to akurat zasługa wydawnictwa). Całe szczęście ''Ogień, który ich spala'' w sumie spełnił moje oczekiwania, bo nie oczekiwałam zbyt wiele.

   Brittainy C. Cherry to autorka, która w swoich książkach porusza dość trudne tematy. W każdej z nich możemy spodziewać się czegoś nowego, ale czegoś bolesnego i trudnego. W tym przypadku też tak było. I tak jak mogłabym się przyczepić do zbyt szybkiej akcji momentami, czy do sztucznych dialogów niekiedy, tak do głównego problemu nie mogę. Ja już to kiedyś pisałam, ale powtórzę się - autorzy już dawno przekroczyli barierę tematów tabu i ciężko nas, czytelników czymś zaskoczyć. Jednak wciąż są tematy, problemy, których starają się unikać. Jednym z nich są narkotyki. Wciąż trzymam się swoich słów i uważam, że za rzadko poruszają ten problem. Autorka powyższej książki to zrobiła i jak dla mnie, udało jej się, poradziła sobie z tym, a nie ukrywam, że byłam przekonana, że coś pójdzie nie tak. Ja uważam, że jak na całą treść, dość dobrze dała sobie radę.


''Jeśli w naszym życiu wciąż będzie płonął ogień, spalimy się razem. [...] Jesteś moim odwiecznym płomieniem.''


   Książka jest podzielna na dwie części, dzięki czemu w pierwszej mamy wgląd na początki znajomości bohaterów i zrozumienie pewnych faktów z dalszej treści. W drugiej natomiast akcja toczy się 5 lat później i to ta część skradła moje serce. W tej części bohaterzy są dojrzalsi i mądrzejsi (w większości). No i przez cały czas czyta się z wstrzymanym oddechem - przynajmniej ja tak miałam. Plus jeszcze za małą ilość scen seksu - nie wiem jak was, mnie to zaczęło razić. Oczywiście mówię tu o scenach łóżkowych w każdym rozdziale po pięć razy. Raz na jakiś czas mi nie przeszkadza i tak było też w tej książce.

   Jeśli chodzi o bohaterów: Alyssa nawet daje się lubić. To co mi się w niej podobało to przede wszystkim chęć walki. Ta dziewczyna nie poddawała się i mimo swoich momentów, wracała do rzeczywistości i walczyła o szczęście. Nie będzie to też bohaterka, którą zapamiętam, ale gdyby postawić ją obok co drugiej bohaterki z podobnych książek (no wiecie, obok tych co wiecznie narzekają, nie potrafią się odezwać i zakompleksione nagle wpadają w sidła największego przystojniaka) to Alyssa w każdym pojedynku wygrywa.
   Logan natomiast miał swoje humorki i tak jak przez pierwszą część książki rozumiałam jego wahania, tak przez drugą miałam ochotę biegać za nim i pytać gdzie zgubił swoje jaja (wybaczcie, ale musiałam). Mimo, że minęło te 5 lat, miałam wrażenie, że on wcale nie dorósł, nie zmężniał i dalej jest nastolatkiem (ktoś jeszcze miał takie odczucia?).


''Haj. Najwspanialsze z moich uniesień...
Lo. Najboleśniejszy z moich upadków...''


   Mam trochę problem z tą książką, bo z jednej strony mi się podobała, a z drugiej coś z nią było nie tak i nie wiem co. Na pewno jest dużo, dużo lepsza od poprzedniczki, ale utrzymana w podobnym stylu i może to nie do końca mi się podobało. W każdym razie cieszę się, że po pierwszym tomie nie skreśliłam tej serii, a tym bardziej autorki. Trochę się wahałam nad oceną, bo chciałam dać 8, ale coś mi podpowiadało, że to za dużo. Oceniłam na 7,5 aby było sprawiedliwie. 



Cykl ''Elements. Żywioły'':
Tom 1. ''Powietrze, którym oddycha''
Tom 2. ''Ogień, który ich spala''
Tom 3. ''The Silent Waters''
Tom 4. ''The Gravity of Us''


10 komentarzy:

  1. Książka wydaje się być ciekawa ze względu na podział dwóch "okresów życia" bohaterów. Prędzej czy później na pewno sięgnę po tą serię i zacznę od "Powietrze..." :)

    Pozdrawiam

    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to akurat wyszło autorce na plus - co jak wiemy, nie zawsze autorom wychodzi i jedynie psuje książkę. Nie zraź się ''Powietrzem..''. Chociaż zdania są podzielone i może akurat tobie się spodoba. Ja miałam zaufanie do autorki, więc po okropnym pierwszym tomie nie mogłam sobie odpuścić dalszych części.

      Usuń
  2. Osobiście uważam że dziś najbardziej ważna w motoryzacji jest ekonomiczność danego pojazdu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. To już kolejna dwojaka opinia o tej książce, z jednej strony jest dobrze, a z drugiej coś nie gra. Muszę się w końcu przekonać na własnej skórze, czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety coś poszło nie tak autorce, ale szczerze mówiąc nie potrafię powiedzieć co. W ogóle dla mnie ta seria jest dziwnie napisana, jakby nie przez autorkę.

      Usuń
  4. Ja tak zupełnie z innej beczki - strasznie się cieszę, że znalazłam Twojego bloga. Podrzuciłaś mi masę tytułów do poznania. Jestem teraz w ciąży, dużo czasu muszę spędzać w łóżku i jakoś nie mam głowy do bardzo ciężkich lektur. Pospisywałam sobie masę propozycji i zaczęłam od A price of kiss, przerobiłam już sporo NA, ale ta była jedną z ciekawszych. Wielkie dzięki i na bank będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze gratuluję maleństwa :). Po drugie - niesamowicie się cieszę czytając ten komentarz. Co prawda nie piszę już recenzję anglojęzycznych książek, ale zawsze w podsumowaniach się pojawiają, więc też można wyszukać jakiś tytuł :). ''A price of kiss'' - chcę tę książkę w Polsce! Właśnie mi przypomniałaś o niej i szczerze mówiąc nie pamiętam już nic, oprócz tego że mi się podobała. Dlatego tak bardzo chciałabym ją u nas, mogłabym sobie przypomnieć ją :).

      Usuń
  5. Jak dla mnie pierwsza część była trudna, "Powietrze, którym oddycha" była o bólu i stracie, ta książka była gorsza, chociaż (nie) była o stracie, to poruszenie kwestii uzależnienia przeżywam gorzej, bo nie tylko cierpi jedna osoba, ale wszyscy wokół. Ja strasznie emocjonalnie podchodzą do książek, w których są poruszane kwestie uzależnień, więc tu również było podobnie.
    Jak dla mnie przeciętna, jednak nie zmienia to faktu, że kolejne części również przeczyta.

    AAA... tak samo jestem pod wrażeniem serii Pana Danielsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że pierwsza część była trudna, ale gorzej napisana, przez co całość nie wyszła zbyt dobrze.

      Usuń