12 marca 2018

"Srebrny łabędź" I - Amo Jones



Tytuł: Srebrny łabędź
Tytuł oryginalny: The Silver Swan
Autor: Amo Jones
Cykl: Elite King’s Club (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Liczba stron: 336
Moja ocena: 5/10
Opis wydawcy:
Madison Montgomery to typowa dziewczyna z bogatego domu. W życiu nastolatki wszystko się zmienia, kiedy jej matka dopuszcza się zbrodni, a potem popełnia samobójstwo. Wybucha skandal, przez który dziewczyna znajduje się na językach wszystkich. Gdy ojciec Madison ponownie się żeni, zapada decyzja o przeprowadzce, a dziewczyna trafia do prywatnej szkoły. Mogłoby się wydawać, że to jej szansa na nowy start…

Madison przekonuje się, że mury szkoły skrywają straszne tajemnice, a wszystkimi uczniami rządzi grupa dziesięciu niepokornych chłopaków. Elite King’s Club rozsiewa wokół siebie aurę tajemniczości i terroru. Chociaż dziewczyna nie chce wierzyć plotkom na ich temat, zaczyna mieć wątpliwości, kiedy wpada w oko przywódcy elitarnego klubu. Okazuje się, że Bishop zaczął na nią polowanie.

Dlaczego członkowie Elite King’s Club nienawidzą Madison, a mimo to dyskretnie pilnują jej bezpieczeństwa? Co stało się z poprzednią dziewczyną, która związała się z jednym z nich? Dlaczego te wszystkie mroczne tajemnice są tak niebezpiecznie pociągające?


źródło: http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/srebrny-labedz/


"Sekrety są bronią, a spustem milczenie."


   "Srebrny łabędź" to książka, na którą naprawdę dość długo czekałam. Nie da się ukryć, że okładka przyciąga wzrok, a ja do tego lubię Darki. Byłam przekonana, że ta książka porwie mnie w swój świat, zaskoczy i każde znęcać się nad wydawnictwem o jak najszybsze wydanie kontynuacji. Jak wiecie (albo nie :D) ja serie z tymi samymi bohaterami czytam zazwyczaj wtedy, kiedy całość jest już wydana. Rzadko kiedy zdarzy mi się brać za książkę, gdzie kontynuacja wyjdzie za parę miesięcy. Jednak jak widać zdarzają się wyjątki. Szczególnie kiedy wydawnictwo zaproponowało mi zrecenzowanie tego właśnie tytułu. Oczywiście więc, że się zgodziłam i z niecierpliwością czekałam na listonosza.

   Zacznę od pozytywów książki, którym niewątpliwie jest wizualne wydanie książki. Po pierwsze, ja nie mogę wyjść z podziwu jak wygląda okładka. Zdecydowanie w tej kategorii "Srebrny łabędź" zasługuje na miejsce na piedestale. Po drugie każdy rozdział rozpoczyna się na czarnej stronie. CZARNEJ! Nigdy nie spotkałam się z takim zabiegiem i muszę przyznać, że robi wrażenie. Kiedyś gdzieś napisałam, że nie ważne jaka będzie treść tej książki, warto ją mieć chociażby dla okładki. W dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie.




   Madison Montgomery po samobójstwie matki, wprowadza się do ojca i jego nowej żony. Nie spodziewa się, że ta ma nastoletniego syna - Nate'a. Jeszcze nie napisałam nic konkretnego o bohaterce a już zaczynają się schody. Mianowicie mam chyba problem z czytaniem ze zrozumieniem, bo w jednym momencie Madi mówi, że ojciec zostawił ją z matką, gdy ta była dzieckiem. Potem natomiast mówi, że tyle razy ojciec miał inną kobietę i tyle razy się przeprowadzali, że ta uczyła się w różnych szkołach. Co pominęłam i z kim w końcu mieszkała Madi przez prawie całe życie? 
   Bohaterka uważa się za wycofaną samotniczkę, której ciężko nawiązuje się znajomości. Jednak jej zachowanie sugeruje zupełnie coś innego. Nie ma problemów by rozmawiać i zaprzyjaźniać się z rówieśnikami, jest pewna siebie i wyszczekana. Ponadto, wystarczy żeby jakiś facet stanął jej na drodze, zbliżył się do niej (nie ważne, że nawet kiedy ją obraża), ona się z nim od razu całuje. Poważnie, o co chodzi, że Madi z każdym się całuje i prawie dochodzi do czegoś więcej? Szczerze mówiąc sama nie wiem, którego w końcu naprawdę "pragnęła", albo w sumie którego najbardziej, bo pragnęła wszystkich. Zastanawiam się zatem czy autorka nie pogubiła się przypadkiem w tworzeniu jej postaci.
   Kolejna sprawa - w sytuacji zagrażającej zdrowiu a nawet życiu, Madi absolutnie nie myśli o zagrożeniu, a raczej o tym kto jest przystojny, kto ma jak twardą klatę, czy inne nieważne rzeczy. Co to za absurd ja się pytam? Zamiast się bronić, bohaterka ma seksualne myśli - w czasie napadu!
   No i na koniec, bohaterka ani trochę się nie szanuje. Koleś po przespaniu się z nią, twierdzi że "drugi raz nie wejdzie w syfa" (czy jakoś tak). Jak możecie się domyślać, jego słowa nie mają pokrycia. Ten sam koleś obraził Madi tyle razy, że nie jestem w stanie tego zliczyć. Finalnie dziewczyna i tak angażuje się emocjonalnie, co w ogóle jest absurdem, bo oprócz obrażania i uprawiania seksu, oni nawet ze sobą praktycznie nie rozmawiali.


"Są rozdrażnieni, tajemniczy i apodyktyczni, ale przy tym..urzekający. I właśnie dlatego muszę za wszelką cenę trzymać się od nich z daleka. Zwłaszcza od Bishopa Vincenta chole*nego Hayesa."


   Członkowie klubu mają natomiast uchodzić na złych, tajemniczych i mrocznych. Tymczasem według mnie uchodzą bardziej na "dorastających chłopców", którzy tylko starają się tacy być, ale mają swoje gówniarskie momenty i ani trochę nie wyczuwałam od nich "dominacji". Początkowo autorka przedstawia ich jako władczych i ponad wszystkimi. Sytuacja w stołówce skojarzyła mi się z filmem "Zmierzch". Wiecie, ten początek co wampiry wchodzą i zasiadają do stołu a każdy aż trzęsie portkami :D. "Królowie" rządzą się swoimi prawami, robią co chcą i z kim chcą. Rozkazują, szczególnie Madi, a ta jak zaczarowana robi wszystko co chcą. Nie, nie ze strachu. Po prostu nie wiedzieć czemu się nie sprzeciwia. Gdzieś w połowie okazuje się, że oni to wszystko robią dziewczynie... by ją chronić. Ja tego nie kupuję.

   Pomysł z Książką (która gra główną rolę w tej powieści) jak najbardziej świetny i trafiony, tylko że totalnie nie przemyślany. Po pierwsze przewidywalny. Nie trzeba być Sherlockiem by skojarzyć fakty. Po drugie za mało rozwinięty. Zabrakło mi wyjaśnień czemu, jak, skąd. Zgaduję, a raczej na to liczę, że w kolejnych tomach dostaniemy więcej odpowiedzi niż pytań i mam nadzieję, że autorka specjalnie nie napisała nic więcej na ten temat w tym tomie, by rozwiać wszelkie wątpliwości w kolejnych.


"Biblioteka ma w sobie coś magicznego. Jest niczym portal do wielu różnych światów."


   Przeszkadzało mi też to, że autorka pewne proste, nic nie wnoszące do fabuły czynności rozwlekała w nieskończoność (na przykład dokładne opisy, w prawie każdym rozdziale, jak bohaterka bierze prysznic). A te ciekawe (choćby ten o którym wspomniałam wyżej, z Książką), które zasługiwały na rozbudowanie, były urywane. Rozumiem, że do samego końca miała być utrzymana aura tajemniczości, ale niektóre wątki aż się prosiły o rozwiniecie i zaintrygowanie czytelnika jeszcze bardziej. Tymczasem jest sekret, każdy coś ukrywa, ale w obliczu imprez i małostkowych "związkowych" problemów, najważniejsza część książki schodzi na dalszy plan.

   Mam problem w ocenie tej książki, bo z jednej strony powinien być to Dark. Powinno być mrocznie i tajemniczo. I tajemniczo niby jest, bo do samego końca mamy nie wiedzieć o co chodzi z Elite King’s Club, a autorka stopniowo dawkuje nam informacje o nim, ale ja mam wrażenie, że tych tajemnic się namnożyło, aż w końcu dalej nie jestem pewna na czym konkretnie polega "działalność" Królów..
   Z drugiej jednak strony ciężko ocenić tę książkę jako Dark, bo niektóre problemy bohaterów są małostkowe, głównie dotyczą szkoły i rodziców, przez co bardziej czułam się jakbym czytała niedopracowane NA. Jak już pisałam - imprezy, picie i seks weszły na pierwszy plan, przez co cała ta otoczka związana z Elite King's Club została potraktowana byle jak i ciężko wziąć ją "na poważnie".

    Uważam, że "Srebrny łabędź" miał ogromny potencjał a autorka miała wielkie pole do popisu, jednak tego nie wykorzystała. Skupiła się nie na tym co trzeba, stworzyła papierowych bohaterów, którzy nie zdobyli mojej sympatii a do tego urwała parę wątków. Styl autorki jest lekki, przez co przeczytałam tę książkę błyskawicznie. Brak zbędnych opisów, chociaż w tym przypadku mogły okazać się przydatne i dopełnić fabułę. Historia sama w sobie nie jest zła, ale jak pisałam - nie została dopracowana w moim odczuciu. Jednak finalnie o dziwo, nie zniechęciła mnie do sięgnięcia po kontynuację. Chcę wiedzieć co będzie dalej, chcę się dowiedzieć o co dokładnie chodzi z tytułowym "Srebrnym łabędziem", chcę się przekonać czy autorka poprawiła swój styl, no i chcę mieć te piękne okładki na półce w całości. 
   Nie polecam tej książki, ale też jej nie odradzam. Od was zależy, czy "chcecie zagrać w grę".



"Witaj, Madison. Możliwe, że nas nie znasz, ale my znamy ciebie. Chcemy zagrać w pewną grę. Oto co się stanie, jeśli przegrasz..."




Cykl "Elite King's Club":
Tom 1. Srebrny łabędź
Tom 2. Marionetka (premiera 17 maja 2018)
Tom 3. Tacet a Mortuis



Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

32 komentarze:

  1. Myślę, że za jakiś czas dam szansę tej książce żeby wyrobić sobie o niej własne zdanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po internecie krąży tyle przeróżnych opinii, że to chyba najlepsze wyjście :)

      Usuń
  2. Czytałam już kilka recenzji tej książki i niestety zauważyłam,że większość czytelników jestem nią zawiedziona. Nie mówią, że nie przeczytam tej książki, ale na pewno nie będzie mi się do niej zbyt mocno spieszyło .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie trafiam na prawie same pozytywne recenzje, więc miałam spore oczekiwania. Jak widać niestety, zbyt duże.

      Usuń
  3. Mam bardzo podobne zdanie o tej książce. Z ciekawości sięgnę po drugi tom, chociaż głupota głównej bohaterki przeraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jednak sprawia, że i ja ciekawa jestem kontynuacji, więc jednak coś mnie zaciekawiło :D

      Usuń
  4. Już miałam napisać, że cię kocham, ale jednak nie :P Dla mnie to i tak za wysoka ocena jednak cieszę się, że widzisz w tej książce jakiekolwiek wady. Czytałam praktycznie same pozytywne recenzje tej książki i sama się skusiłam czego BARDZO żałuję. Zapraszam cię swoją drogą niedługo na recenzję, poczytasz jak wjeżdżam na tą najgorszą bohaterkę na świecie. Dla mnie zarówno jej zachowanie jak i cała książka było beznadziejne. Nie ma tam niczego ciekawego, sam seks i tajemnice, które mogłyby być ciekawe gdyby chociaż trochę więcej nam wyjaśniono :/
    Ogólnie dla mnie ta książka to totalne dno normalnie zero na dziesięć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku dniach, po ochłonięciu, zdaję sobie sprawę, że jednak za wysoko ją oceniłam, bo myślę że teraz dałabym jej takie naciągane 4/10. Wiem, że to nie wielka zmiana, ale już coś. Ja też często trafiam na pozytywne recenzję, więc i oczekiwania miałam spore. Niestety, nie zawsze piękna okładka i pozytywne opinie gwarantują świetną książkę. "Srebrny łabędź" jest tego przykładem. Chętnie przeczytam twoją recenzję :)

      Usuń
  5. Mnie osobiście się podobała, aczkolwiek ja też czytalam ją najpierw po angielsku. Aktualnie czekam na trzecią część która ma się ukazać w maju. Oczywiscie po angielsku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w tej książce zbyt wiele sytuacji było irracjonalnych i naciąganych niestety :( Ale wiadomo, nie każda książka każdemu się spodoba :) Swoją drogą zauważyłaś, jak czasami książki w oryginale i te same po polsku odbieramy inaczej? :D Serię i tak mam zamiar zebrać, no bo wiadomo - okładki <3 Jedne z piękniejszych jakie będę mieć na półce :D

      Usuń
  6. Nie lubię takiego wrzucania do powieści scen, które kompletnie nic nie wnoszą, prócz zwiększania objętości książki... czytałam wiele skrajnych opinii, więc muszę przeczytać sama tę książkę :)

    Pozdrawiam,
    toukie z ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co więcej, gdyby wywalić te ceny (np. jak bohaterka w każdym rozdziale bierze prysznic), a zastąpić to miejsce istotnymi faktami, które gdzieś tam są pourywane, to by się wyrównało. Ale po co. Najlepiej napisać tysiąc razy jak bohaterka wchodzi do łazienki, rozbiera się, otwiera kabinę prysznicową, nastawia wodę, wchodzi, płucze włosy, namydla włosy itd :D Dość męczące.
      Akurat się zgadzam, że w tym przypadku lepiej samej się przekonać :)

      Usuń
  7. Szkoda, że książka rozczarowuje trochę. Sama miałam na nią wielką ochotę, ale ostatnio jak czytam opinie to nie są takie pozytywne i nie zachęcają, więc sama nie wiem... ale może się skuszę, aby się samej przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto przeczytać i wyrobić sobie swoją opinię. To jedna z tych książek, którą albo pokochasz, albo znienawidzisz.

      Usuń
  8. Czytałam i uwielbiam :D Nie umiem się doczekać kontynuacji ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  9. Wciąż słyszę o tej książce i jeśli nadarzy się okazja, z chęcią przeczytam - z czystej ciekawości - jednak nie jestem pewna, czy nie będę miała podobnych odczuć do twoich. Nie lubię tego typu bohaterek i historii, które jakby zaprzeczają same sobie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli faktycznie sama ją przeczytać. Ta książka zbiera mnóstwo różnych opinii, więc tak naprawdę tylko czytając ją, sprawdzisz czy jest dla ciebie :)

      Usuń
  10. Jakoś ostatnio wpada sporo negatywnych opinii tej książki. Do jej sięgnięcia zniechęca mnie główna bohaterka i jej podejście do niektórych spraw, że tak to delikatnie ujmę ;) Poza tym imprezy, picie i seks w połączeniu z zakłamanymi i manipulującymi bohaterami, to chyba będzie dla mnie za dużo. No i to rozwlekanie w nieskończoność i brak jakichkolwiek wyjaśnień :/ Chyba jednak zrezygnuje, mimo iż z początku byłam nieco zaintrygowana.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może aż tak rozwleczone nie jest, bo chodziło mi o to, że jest opis mycia się bohaterki a w ważnych momentach, temat zostaje ucięty - chyba chodziło o to by podtrzymać całą tą aurę tajemniczości. Najlepiej to samej przeczytać i się przekonać, bo książka ma bardzo dużo fanów, więc jak wiadomo, to kwestia indywidualna :)

      Usuń
  11. Nie jest to tytuł, który koniecznie chciałabym mieć tu zaraz, ale może przy okazji się skuszę, zapowiada się całkiem sympatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta okładka jest piękna! Szkoda, że książka sama w sobie trochę średnia :c nie lubie jak wątki są rozwlekane.
    http://teczowabiblioteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, seria ma przepiękne okładki i jak napisałam, warto mieć na półce, chociażby dla nich :D Nie oceniaj! :D Aż tak rozwleczone nie są, bo w książce przeważają dialogi, opisów jest dość mało. Ale jak już jest opis, to po co mi opis mycia się bohaterki w każdym rozdziale? Wolałabym opis całej tej aury tajemniczości.

      Usuń
  13. Zgadzam się! Zgadzam. Książka miała potencjał, autorka ciekawy pomysł. Jest ta tajemnica, która mnie dręczyła oraz intrygowała, ale książka jest kiepska w wykonaniu. Wiele spraw wydaje się tutaj absurdalnych. Dałabym jej podobną ocenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, w książkę przeważa absurd. Szkoda, bo aż żal patrzeć na te piękne okładki, wiedząc że treść jest poniżej przeciętnej.

      Usuń
  14. Polubiłam te ksiażkę i mega jestem ciekawa kolejnych tomów :D


    Buziaki,
    coraciemnosci.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sięgnę po kontynuację, bo jest nawet ciekawa jak autorka poprowadzi akcję. Może mnie zaskoczy a kontynuacja będzie dużo lepsza od pierwszego tomu :)

      Usuń
  15. Mi się podobała. Nie jest idealna ale jest dobra. Tyle jest schematowo takich samych książek ze ta na prawdę wyróżnia się spośród innych ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście wolę schematyczną, ale dobrą książkę. Tu faktycznie pomysł był dobry, ale kiepsko z realizacją. Według mnie jest niedopracowana a o bohaterach to szkoda nawet gadać :D Mimo to, o dziwo, przeczytam dalsze tomy. Mam jakąś nadzieję, że autorka mnie zaskoczy i będą lepsze.
      Oczywiście rozumiem, że ci się podobała :) Każda książka ma swoich czytelników :)

      Usuń
  16. Czy orientujesz się kiedy pojawi się 3 tom w polskich księgarniach ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam pojęcia. Najlepiej pytać u źródła, czyli u wydawnictwa :)

      Usuń