30 czerwca 2017

24 urodzinowe fakty o mnie, nie koniecznie książkowe ;)

    Hej, dziś 30 czerwca, czyli moje urodziny ;) W tamtym roku nie wspomniałam o tym, ani nie dodałam żadnego specjalnego wpisu. W tym roku trochę myślałam co mogłabym dodać. Chciałam zorganizować konkurs, ale za późno się za to zabrałam i nie przygotowałam ani książek, ani dobrze tego nie obmyślałam. Pomyślałam więc o faktach o mnie. Obawiam się, że mało kogo to interesuje, ale mam nadzieję, że coś innego będzie się również miło czytało ;)

Zaczynamy ;).


1. Tak naprawdę mój nałóg książkowy zaczął się od Greya ;D. Zaraz po wydaniu u nas tej trylogii, kiedy jeszcze nie było o niej głośno, koleżanka pożyczyła mi pierwszy tom. Tak popłynęłam, że książki stały się moją codziennością i od lat, zawsze, ale to zawsze mam zaczętą jakąś książkę.





2. Lektury szkolne to była moja zgroza. Przyznaje, że leciałam na streszczeniach. Książki, do których musiałam się przyłożyć to ''Zbrodnia i kara'' i ''Przedwiośnie''. Do dziś pamiętam opisy, których się uczyłam na pamięć ;D.




3. Nie przepadam za słodyczami. Od dziecka nie przepadałam za słodyczami, więc gdy dostawałam jakąś czekoladę czy coś, chowałam ją po szafkach. Mój brat miał ze mną dobrze, zawsze wiedział gdzie szukać. Oczywiście czasami zjem batona, ciastko czy cokolwiek, ale gdyby słodkie nie istniało, nie ubolewałabym nad tym. Tyczy się to też słodkich napoi. Zwyczajnie ich nie piję. Wyjątkami są imprezy, czy święta.


4. Tylko raz w życiu złamałam kość. Uwierzycie, że to była kość czołowa? ;D Niefortunne ślizganie się na lodzie w zimie ;D Miałam siną twarz niczym po walce w ringu. Od tamtej pory, jak coś mi się działo - zawsze to była głowa. Wstrząs mózgu, szycie, urazy. Nie bez powodu, każdy kto mnie zna chce kupić mi kask.


5. Nienawidzę być w centrum uwagi, dlatego też nigdy nie miałam ''przyjęcia'' w urodziny. Nawet osiemnastki nie robiłam. W urodziny zazwyczaj spotykam się z 4-5 znajomymi.


6. Potrzebuję bardzo dużo czasu, aby komuś zaufać. Większość osób praktycznie nic o mnie nie wie a mi to odpowiada. Nie lubię o sobie mówić, ani się zwierzać.


7. Moją miłością w dzieciństwie był zespół The Kelly Family. Nie wiem czy pamiętacie tę rodzinkę, ale ja nagrywałam sobie ich koncerty na kasety VHS i co jakiś czas udawałam, że jestem w zespole. Po za tym moją miłością był Paddy <3. Jakie było moje zaskoczenie gdy mama mnie jakiś czas temu zawołała i powiedziała ''Patrz, kto jest w Polsacie'' :D Jednak to już nie to samo co kiedyś :(




8. Bardzo szybko się denerwuję. Czasami wystarczy, że postawię coś nie tak i automatycznie wściekam się i mam ochotę rzucać czym popadnie. Nie jestem z tego dumna ;D


9. Nawiązując do poprzedniego punktu - mam skłonności pedantyczne. Oczywiście nie musi dosłownie wszystko być równo i czysto. Ale w pewnych aspektach aż mnie nosi jak coś jest nie tak. Przykładowo krzywo położona kołdra, źle złożone pranie, czy inne drobiazgi. Potrafię też u znajomych czasem coś poprawić, bo inaczej nie skupię się na niczym innym :D.


10. Jako dziecko kochałam horrory. W wieku 7-8 lat uwielbiałam cykl filmów o ''Freddim Kruegerze'' czyli ''Koszmar z ulicy Wiązów''. Do dziś pamiętam jak mama wychodziła do sklepu a ja zostawałam sama z włączonym filmem. Mogłam wtedy oglądać wszystkie części po kolei, żeby zaraz po skończeniu oglądać je jeszcze raz. Nie myślcie, że moja mama robiła mi tym krzywdę :D. Po prostu nawet jak mi nie pozwalała, ja i tak to włączałam. Potem dała sobie spokój. Bardzo dużo horrorów oglądałam też jako nastolatka i właściwie nic mnie nie przerażało. Dziś za nic sama nie obejrzę horroru, a jak oglądam z kimś to i tak potem jestem przerażona zasypiając.



11. Żeby nie było, że oglądałam tylko chore filmy :D, równie często oglądałam Syrenkę Ariel. Była to moja ulubiona i chyba jedyna bajka, którą oglądałam. Co ciekawe, miałam wersję tylko po angielsku i ani trochę mi to nie przeszkadzało.



12. Kocham tatuaże i marzę o rękawie. Niestety (dopóki nie mam fortuny :D), nie odważę się go zrobić. Posiadam póki co 4 tatuaże i na pewno to nie jest koniec mojej przygody. Warto wspomnieć, że uwielbiam sztukę na skórze i to co można stworzyć, dlatego nie przywiązuję dużej uwagi do znaczenia.
Nienawidzę kiedy ktoś cytuje klasyk: ''Jak ty będziesz wyglądała na starość?'', albo ''Nie znajdziesz pracy.'' Otóż na starość będę się cieszyła, że korzystałam z życia i zrobiłam coś co uwielbiam. Do pracy natomiast mogę ubrać długi rękaw i długie spodnie i ''problem się chowa''. Aż mi ciśnienie skacze jak to słyszę.



13. Zaraz obok książek, moją miłością jest muzyka, która jest obecna u mnie zawsze i wszędzie :D.
Lubię też rysować, ale to bardziej amatorsko i muszę mieć do tego wielką ochotę :).


14. Moim ulubionym przedmiotem w szkole była matematyka. Serio, z tym przedmiotem radziłam sobie najlepiej i od początku szkoły, nigdy nie miałam problemów (byłam przeciętnym uczniem, więc nie ukrywam, że zwykle coś poprawiałam przed wystawianiem ocen, ale nigdy z matematyki).


15. Nie zdecydowałam się na studia (znowu te osądzające spojrzenia ludzi, bo przecież bez studiów tylko zmywak mi zostaje). Otóż akurat w momencie kończenia szkoły, w mojej rodzinie wydarzyła się tragedia, przez co nic się dla mnie nie liczyło. Potem byłam potrzebna w domu, a następnie znalazłam pracę. I póki co nie wybieram się na studia. Na zmywaku też nie jestem - ku zdziwieniu wielu ludzi. Zupełnie jakby studia były wyznacznikiem poradzenia sobie w życiu.


16. Nienawidzę spóźnialstwa. Jestem zawsze punktualnie kiedy trzeba. Jeśli umawiam się na godzinę 18, jestem zazwyczaj 10 czy 5 minut wcześniej. Zawsze czekam. Pech chciał, że moi najbliżsi znajomi zawsze się spóźniają. Dosłownie zawsze. Mimo to, że wiem że mogę wyjechać później i tak wyjeżdżam wcześniej, i czekam :D.


17. Bardzo lubię brać udział w konkursach. Czy to książkowych, czy innych. Wychodzę z założenia, że żeby wygrać trzeba grać :). Szczególnie lubię te kreatywne, kiedy trzeba się wysilić, wtedy jest większa satysfakcja jeśli się wygra :D.


18. Muszę się też przyznać, że regularnie obstawiam mecze w zakładach bukmacherskich.. Zwalam winę na brata, który mnie w to wciągnął. Plusem jest to, że naprawdę można wygrać niezłą sumkę. Minusem, że najpierw trzeba trochę wyłożyć no i mieć cierpliwość, bo piłka nożna jest nieprzewidywalna :).

19. Panicznie boję się wind. Nie mam klaustrofobii, ale w dzieciństwie w bloku, w którym mieszkałam, jeden człowiek miał wypadek właśnie w windzie. Od tamtej pory sama nie wsiądę w to pudełko, chodzę schodami. Kiedy nie mam wyjścia i jestem z kimś, zawszę muszę chociaż trzymać tę osobę za rękę.


20. Bardzo lubię gotować. Absolutnie nie przeszkadza mi stanie w kuchni i pichcenie :D. Jedynym warunkiem jest to, aby nikogo nie było ze mną w tym czasie. Nie znoszę jak ktoś patrzy mi na ręce.


21. Parę lat temu spędziłam cudowne 2 miesiące we Włoszech, a dokładniej w Rzymie <3 Przepiękne miejsce. Wiele bym dała za ponowne odwiedzenie tego miejsca. Jedyny minus był taki, że byłam w wieku, w którym nie przywiązywałam do niczego szczególnej uwagi. A szkoda, bo to miejsce aż się prosi o dokładniejszą analizę :).



22. Bardzo dużo eksperymentowałam z włosami, przez co na mojej głowie był czarny, brąz, rudy, blond, czerwony, czarno czerwony i nawet połysk zielonego :D (na własną rękę schodziłam z rozjaśnianego blondu, niestety wtedy nie byłam świadoma jak rozjaśniacz reaguje na ciemniejszą farbę). Moim faworytem był czerwony <3. Niestety jest ciężki w utrzymaniu - malowanie całości włosów co dwa tygodnie (kolor bardzo szybko schodzi), no i farbuje. Wystarczył deszcz czy śnieg a z włosów kapało mi na czerwono, więc mało komfortowo. Aktualnie mam ciemny brąz.

23. Uwielbiam seriale i filmy <3. Możecie nawet zajrzeć na mój TAG o serialach. Niestety, to pochłaniacze czasu, dlatego oglądam je praktycznie tylko w nocy :D.


24. Bardzo liczę się ze zdaniem innych, dlatego mam nadzieję, że chociaż trochę ten post przypadł wam do gustu :)




A teraz uciekam, bo wieczorem idę świętować :D.


6 komentarzy:

  1. Punkt 1,2,5,6,8,12,18 jesteśmy blizniaczkami :D 100 lat!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze wiedziałam, że mam gdzieś bliźniaczką :D
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. spóźnione Wszystkiego najlepszego :D ten post przypadł mi do gustu :D nawet mając te 22 lata boję się patrzeć na Freddiego Krugera xd pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Haha ja teraz też się wiele filmów boję, chociaż kiedyś nic mnie nie ruszało :D

      Usuń