6 lutego 2016

''Pozwól mi pragnąć'' J. Lynn



Tytuł: Pozwól mi pragnąć
Cykl: Czekam na ciebie (tom 5)
Autor: J. Lynn
Wydawnictwo: Amber
Tłumaczenie: Małgorzata Stefaniuk
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10












Dwoje niezależnych ludzi. I jedna noc, która odmieni ich życie…
Stephanie wierzy w miłość, choć nigdy jej nie przeżyła. Wierzy, że gdzieś jest, na pewno. I ma nadzieję, że kiedyś ją spotka. Tymczasem jej życie wypełnia praca i romanse z przystojnymi facetami. Ale Nick to ktoś więcej niż przystojny facet. Połączy ich tajemnica. Zwiąże nadzieja na przyszłość, o jakiej Stephanie nigdy nie marzyła. A rozdzieli tragedia.

Nick pod maską pewnością siebie ukrywa przeszłość, o której nikt nie powinien wiedzieć. Spotkanie ze Stephanie zmienia wszystko. Burzy mury, które chroniły go przed związkami i zobowiązaniami. A ona stawia je na nowo, by nie dopuścić do siebie bólu. Ale czy teraz może się cofnąć, kiedy jest tą jedyną, której kiedykolwiek pragnął?



źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/


J. Lynn jest autorką, dzięki której pokochałam New Adult. Po jej fenomenalnej książce ''Zaczekaj na mnie'', nie zastanawiając się długo zaczęłam czytać każdą jej książkę z tego gatunku wydaną w Polsce. Nie zawiodłam się ani razu, więc sięgając po ''Pozwól mi pragnąć'' byłam spokojna wiedząc, że również będzie dobra. I miałam rację. Historię Stephanie i Nicka pokochałam od razu.

Tego czego się nie spodziewałam to główny wątek książki, którym jest ciąża. Autorka po raz pierwszy poszła w tym kierunku i na początku pomyślałam sobie ''a co jeśli nie da rady''? Jednak znakomicie sobie poradziła, a ja książkę pochłonęłam z wielką przyjemnością.

Jak to zwykle bywa w tym gatunku, bohaterzy są po przejściach. Czasem bardziej, czasem mniej, ale zawsze gdzieś ta przeszłość jest przeszkodą w stworzeniu normalnego związku. Mnie to nie przeszkadza, bo polubiłam taki schemat, mimo że czasem czytając myślę ''to już było''. Ale czytam i nawet jeśli tak jest, każda historia jest inaczej napisana, inaczej na nią patrzę i inaczej ją rozumiem.

Stephanie to bohaterka swobodna, która bez problemu jeśli ma ochotę, wskakuje facetom do łóżka. Nigdy nie była zakochana i nie darzyła nikogo wielkim uczuciem, jednak w głębi serca bardzo tego pragnie. Pragnie przeżyć cudowną i nieskomplikowaną miłość. Wprowadza się do nowego mieszkania i już pierwszego dnia wpada na Nicka.

Nick skrywa bolesną przeszłość, która nie daje mu spokoju. Mogę napisać, że autorka sprytnie przeplotła wydarzenia z poprzednich części, które w tej będą również ważne. Bohater jest dość skrytym człowiekiem, otoczonym murami, które sam sobie postawił. Poznanie Steph je w pewnym momencie burzy, aby po chwili na nowo je postawił. Jednak jest coś w Steph przez co Nick nie może trzymać się od niej z daleka.

Zupełnie nie spodziewałam się wielu zwrotów akcji, które mnie zaskoczyły. Reakcja Nicka na ciążę była zupełnie inna niż myślałam, że będzie. Spodziewałam się zwykłej książki, którą tylko przyjemnie się będzie czytało, ale zaskoczyło mnie w niej prawie wszystko od początku do końca. I nie piszę tu o jakiejś wielkiej akcji, ale o normalnych sytuacjach, o których czytałam wcześniej, a jednak były tak napisane, że z każdą kolejną kartką chciałam więcej i więcej.

No i oczywiście wplątani bohaterzy poprzednich części cyklu. To jest coś co bardzo mi się podoba, bo dzięki temu czytając inną opowieść, możemy też dowiedzieć się co u nich słychać, jak sobie radzą, czy są razem i co robią. 
Tak sobie teraz myślę, że chciałabym, aby autorka całkowicie ostatni tom poświęciła wszystkim bohaterom. Żeby stworzyła książkę, w której po kilka/kilkanaście stron było całkowite zakończenie o każdej parze. Tak, zdecydowanie by mi się to podobało ;D. Co myślicie o takim ostatnim tomie? ;D

Jeśli lubicie twórczość J. Lynn to ''Pozwól mi pragnąć'' koniecznie musicie przeczytać. Ja jednak radzę czytać cykl ''Czekam na ciebie'' po kolei, od pierwszego tomu, bo dzięki temu że bohaterowie w każdej części się przeplatają, to czytając nie po kolei można sobie zaspoilerować.


3 lutego 2016

''Zanim się pojawiłeś'' Jojo Moyes



Tytuł: Zanim się pojawiłeś
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Świat książki
Tłumaczenie: Dominika Cieśla - Szymańska
Liczba stron: 384
Moja ocena: 8/10










Dwudziestosześcioletnia Lou spotyka na swej drodze Willa. Ona właśnie straciła pracę i rozstała się ze swoim chłopakiem, a on po wypadku samochodowym nie ma chęci do życia i chce je sobie odebrać. Will nie wie jeszcze, że Lou wtargnie w jego życie niczym kolorowy ptak.

Czy wielka miłość, nawet bolesna, naprawdę może przezwyciężyć frustrację, zniechęcenie i natarczywe myśli o samobójstwie? Doskonale rozegrana psychologicznie, sugestywna powieść o sile uczuć i magicznym wpływie człowieka na człowieka.



źródło opisu: Świat Książki, 2013



Zaczynając tę książkę kierowałam się głównie bardzo wysoką oceną na lubimyczytac.pl i zachwytami innych osób. Jeśli chodzi o treść spodziewałam się całkiem innej historii. Sama nie wiem nawet czemu myślałam, że będzie to historia dwojga przyjaciół (być może nawet z dzieciństwa), którzy się w sobie zakochują (nie pytajcie skąd wziął się taki pomysł w mojej głowie). Bardziej mylić się nie mogłam. To co dostałam było tak wzruszające, emocjonujące i zachwycające, że zupełnie zatraciłam się w lekturze.

Lou Clark właśnie traci pracę, gdyż kawiarnię, w której pracowała, właściciel zamyka. Załamana dziewczyna szuka innej pracy, jednak nic nie spełnia jej oczekiwań. Jako praktycznie jedyny zarabiający członek rodziny, musi bardzo szybko coś sobie znaleźć. Niespodziewanie pojawia się oferta opieki nad sparaliżowanym człowiekiem. Lou przyjmuję pracę myśląc, że to pewnie ktoś starszy, jednak jest mocno zdziwiona kiedy okazuje się, że człowiek, którym ma się opiekować jest nie wiele starszy od niej. Do tego przystojny.
Will Traynor jako zawsze żywiołowy mężczyzna podążający z przygodą, nie może sobie poradzić ze swoim stanem po wypadku. Niestety nieszczęśliwy dzień okazał się dla Willa wyrokiem śmierci. Paraliż czterokończynowy uniemożliwia mu podejmowanie własnych decyzji. Chcąc zakończyć swoje życia ''legalnie'', rodzina wybłagała u niego jeszcze pół roku życia mając nadzieję, że przez ten czas zmieni zdanie. Will jeszcze nie wie, że to będzie najlepsze pół roku jego życia.

Autorka stworzyła bardzo prawdziwą przede wszystkim historię. Bohaterzy są realni, sytuacja niestety też. Niestety ludzie doświadczają tego co Will i po przeczytaniu tej książki dopiero mogłam ''poczuć'', zobaczyć jak paraliż wpływa na ich życie. Dokładne procedury, codzienne czynności, ból, podatność na infekcje i brak chęci dalszego funkcjonowania.

Ale żeby nie było tak dramatycznie, było bardzo dużo zabawnych chwil, sytuacji i słów. Całe szczęście autorka przedstawiła Willa jako - mimo paraliżu - zabawnego, czarującego i dbającego o innych człowieka. Lou natomiast momentami była zbyt wścibska i dziecinna jak na 26 letnią kobietę, ale na szczęście nie irytująca. Można było ją podziwiać za to co robiła, za listę półroczną ''leczenia Willa'', za to że nie chodziła ciągle na paluszkach obok niego, tylko potrafiła pokazać pazurki. Potrafiła zobaczyć świat oczami Willa, wczuć się w niego i zrozumieć. Przede wszystkim zrozumieć.

Ciągle zastanawiałam się czy jej się uda, aby Will zmienił decyzję. Co się stanie na koniec. Jaka będzie ich relacja. Szczerze to myślałam, że zatrzymają się na etapie przyjaźni, jednak autorka pokazała, że miłość pojawia się w nieoczekiwanych momentach. Nie ważne jaka druga osoba jest. Nie ważne że to co może to tylko mowa, resztę muszą robić za niego inni ludzie. Jojo Moyes pokazała, że każdy - bez wyjątku - zasługuje na miłość. Prawdziwą miłość.
Ale też niestety nie zawsze to wystarcza. O tym musicie się przekonać tylko czytając tę książkę, bo to nie moja rola aby zdradzić zakończenie.

Jednak dałam tej książce 8/10. Czemu? Nie wiem, bo historia jest piękna, książka wciągająca i poruszająca, ale coś było nie tak. Nie potrafię stwierdzić co, nie znalazłam minusów, a jednak czuję, że gdybym oceniła ją na więcej, oszukałabym samą siebie.


1 lutego 2016

#1/16 Podsumowanie stycznia.

Styczeń się skończył, więc czas na podsumowanie. W pierwszym miesiącu nowego roku udało mi się przeczytać 12 książek. Muszę powiedzieć, że wszystkie były bardzo dobre. Co prawda 3 pozycje mniej mi się podobały, ale całe szczęście żadnej bardzo złej książki nie czytałam.



1. ''Coś do ocalenia'' tom 3 - Cora Carmack - 320 
ocena: 9/10


2. ''Fighting Temptation'' tom 1 - K.C. Lynn - 367 
ocena: 8/10


3. ''Sztuka uwodzenia'' tom 3 - Samantha Young - 496
ocena: 9/10


4. ''The Distance Between Us'' - Kasie West - 320
ocena: 7/10



5. ''Collide'' tom 1 - Gail McHugh - 368
ocena: 6/10


6. '' Pulse'' tom 2 - Gail McHugh - 400
ocena: 6/10


7. ''AFTER. Ocal mnie'' tom 3 - Anna Tood - 858
ocena: 8/10


8. ''Unconditional'' tom 1 - Cherie M. Hudson - 255
ocena: 8/10

9. '' Sweet Temptation'' tom 2 - K.C. Lynn - 442
ocena: 9/10


10. ''Resisting Temptation'' tom 2 - K.C. Lynn - 406
ocena: 9/10


11. ''Zanim się pojawiłeś'' - Jojo Moyes - 382
ocena: 8/10


12. ''Pozwól mi pragnąć'' - J. Lynn - 384
ocena: 9/10






Łącznie: 4998 stron. Średnio 161 stron dziennie.

Uważam, że to świetny wynik ;)