14 marca 2015

''A Million Dirty Secrets'' C. L. Parker




Tytuł: A Million Dirty Secrets
Cykl: Million Dollar Duet
Autor: C. L. Parker
Nie została wydana w Polsce.
Liczba stron: 368
Moja ocena: 5/10















Delanie Talbot ma sekret. Gdy sprawa życia i śmierci grozi rozdzielić jej rodzinę, Delanie ostatecznie się poświęca. Wystawia się na aukcje najbardziej ekskluzywnego klubu erotycznego w Chicago. Teraz należy do Noah Crawforda, bogatego potentata, który wprowadza ją do uwodzicielskiej uczty zmysłów, budząc pragnienia o których ona tylko marzyła.

Noah Crawford nie wie, dlaczego Delanie sprzedała swoje ciało za dwa miliony. Ale jest to idealne rozwiązanie biznesowe. Piękna niedoświadczona nauczy się spełniać każdą jego zmysłową potrzebę, tak by nie dotknąć jego serca. 

Niemal natychmiast ich związek wytwarza ogień - na więcej sposobów niż jeden.
 Gdy walczą, nie ma przegranych. 
Kiedy kochają, nie okazują litości. 
Kiedy są razem, nie chcą opuścić swoich ramion. 
Ale wkrótce ich intensywna więź fizyczna będzie miała nieoczekiwany obrót - ewoluuje w coś czego się nie spodziewali: obietnicy trwałej miłości.

tłumaczenie własne.


Miałam właściwie nic nie pisać na temat tej książki i kiedy ją skończyłam, pomyślałam sobie ''w ogóle mnie nie zaskoczyła''. Jednak doszłam do wniosku, że warto o niej wspomnieć - albo uprzedzić. Jak kto woli.

Po przeczytaniu opisu, nabrałam na tą książkę ochotę. Erotyk - normalka. Bogaty przystojniak - normalka. Ale sprzedaż własnego ciała? Tego jeszcze nie czytałam. Tak bardzo byłam ciekawa co autorka wymyśliła. Jak poprowadziła ten temat i czy ta książka nie będzie zbyt perwersyjna (?). Chyba mogę tak powiedzieć.

Delanie robi najbardziej bezinteresowną rzecz - sprzedaje swoje ciało w ciemno. Jej chora matka, która jak najszybciej potrzebuje przeszczepu serca ma nie wiele czasu. Delanie podpisuje kontrakt i przez dwa lata jej obowiązkiem jest mieszkać u swojego ''właściciela'' i mu usługiwać seksualnie.

Noah, zraniony ze złamanym sercem po zdradzie, postanawia nie angażować się więcej w poważny związek. Aby pogodzić swoje potrzeby i zaprzestać plotkom, kupuje dziewczynę. Mają układ, przed ludźmi udają parę, a za zamkniętymi drzwiami w domu ona robi wszystko co on jej każe

I w sumie książka mogłaby być całkiem interesująca i dość kontrowersyjna, gdyby nie fakt, że jakimś dziwnym cudem on jest ''najprzystojniejszym, najgorętszym i najlepszym'' facetem na kuli ziemskiej. Czy to nie oczywiste? Zastanawiam się czemu w każdym erotyku, przystojni mężczyźni mają albo dziwne upodobania, albo są jakimiś psycholami (wybaczcie za określenie), ale to tak nie realne że aż wkurzające.

Od pierwszych stron wiedziałam jak się potoczy. No bo jak może się potoczyć, kiedy od pierwszego dotyku bohaterzy czują iskry i inne gówna (znów wybaczcie). Dlatego książka nie zaskoczyła mnie niczym. Był to zwykły erotyko-romans. Mimo, że opis wydaje się intrygujący, tam praktycznie nie ma nic z tego. Wszystko co powie Noah, Delanie wykonuje z radością i niecierpliwością a czasem nawet sama inicjuje zbliżenia. 

Ile trzeba mieć szczęścia, żeby sprzedać swoje ciało komuś na dwa lata i trafić na Boga, który nie chce jej skrzywdzić? Cóż, myślę, że nikłe. Nuda. Nawet nie będę pisać o scenach seksu, które były non stop, bo mam wrażenie że już o nic więcej nie chodzi w tych książkach.

Jeszcze na koniec dalej plusa za bohaterkę Delanie, która nie była szarą, przestraszoną myszką i miała od samego początku do końca swoje zdanie. Miała poczucie humory i była pewna siebie, nawet w takiej sytuacji. Minus za bohatera Noah, który z twardziela oczywiście zmienił się już prawie od pierwszego dnia i myślał tylko o niej. 

Po drugą część na razie nie sięgnę, bo nie chce mi się dalej czytać ich historii. Mogę sobie jedynie wyobrazić jak nudna jest część druga.

8 komentarzy:

  1. Skoro przeciętniak to może dobrze, że jej nie wydali jeszcze w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie będę rozpaczać, że nie ma polskiej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, zaczęło się ciekawie, a później wyszło, że oklepany motyw. Lubię czytać takie książki - najlepiej się przy nich odmóżdża po sesji, ale chyba nie tracę wiele przez jej brak na polskim rynku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby autorka nie wprowadziła od razu ''chemii'' między bohaterami, uważam że zasłużyła by sobie na Polskie tłumaczenie ;)

      Usuń
  4. Raczej nie mam tej książki w planach. Chociaż chętnie przeczytałabym sobie jakąś książkę po angielsku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba lepiej, że nie ma polskiej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń